Javi Martínez za Touré?
Jeśli Del Bosque da na mundialu szansę wykazania się graczowi Athletic Bilbao, ten z pewnością zrobi wszystko, by ja wykorzystać. Dla Javiego Martíneza turniej w RPA to doskonała okazja, aby potwierdzić, iż jest gotowy do gry na najwyższym światowym poziomie.
Mając 21 lat stał się jednym z największych objawień la Liga i selekcjoner reprezentacji Hiszpanii nie zawahał się powołać go na Mistrzostwa Świata. To piłkarz imponujący siłą fizyczną, który zapewnia bezpieczeństwo w defensywie po to, by ofensywni zawodnicy mogli robić to, co potrafią najlepiej - atakować. W Bilbao już porównują go do Vieiry, a wszyscy trenerzy wróżą mu wielką przyszłość.
Na Martíneza uwagę zwróciły już Barça i Real, ale to klub z Katalonii przygląda mu się uważniej, bo na dniach straci Yaya Touré. Sztab szkoleniowy Barcelony dał zielone światło jeśli chodzi o transfer gracza Athletic, dlatego negocjacje wkrótce mogą się rozpocząć. Problemem jest jednak cena.
Klauzula odejścia zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 30 mln euro. Takiej kwoty w żadnym wypadku nie zamierza płacić Duma Katalonii, która skłonna jest przeznaczyć na transfer jedynie 12 mln. Zwłaszcza że Martínez przychodziłby na Camp Nou w roli zmiennika Sergio Busquetsa.
Sam zainteresowany mówił wczoraj na temat reprezentacji. Zapewnił, że w kadrze nie ma szefów, gwiazd czy przywódców. "Jesteśmy zespołem, wszyscy płyniemy w tym samym kierunku. Jeśli nie będziemy zjednoczeni, niczego nie osiągniemy", powiedział. Te słowa najlepiej określają to, jak bardzo pracuje dla drużyny.
[źródło: Sport]
Mając 21 lat stał się jednym z największych objawień la Liga i selekcjoner reprezentacji Hiszpanii nie zawahał się powołać go na Mistrzostwa Świata. To piłkarz imponujący siłą fizyczną, który zapewnia bezpieczeństwo w defensywie po to, by ofensywni zawodnicy mogli robić to, co potrafią najlepiej - atakować. W Bilbao już porównują go do Vieiry, a wszyscy trenerzy wróżą mu wielką przyszłość.
Na Martíneza uwagę zwróciły już Barça i Real, ale to klub z Katalonii przygląda mu się uważniej, bo na dniach straci Yaya Touré. Sztab szkoleniowy Barcelony dał zielone światło jeśli chodzi o transfer gracza Athletic, dlatego negocjacje wkrótce mogą się rozpocząć. Problemem jest jednak cena.
Klauzula odejścia zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 30 mln euro. Takiej kwoty w żadnym wypadku nie zamierza płacić Duma Katalonii, która skłonna jest przeznaczyć na transfer jedynie 12 mln. Zwłaszcza że Martínez przychodziłby na Camp Nou w roli zmiennika Sergio Busquetsa.
Sam zainteresowany mówił wczoraj na temat reprezentacji. Zapewnił, że w kadrze nie ma szefów, gwiazd czy przywódców. "Jesteśmy zespołem, wszyscy płyniemy w tym samym kierunku. Jeśli nie będziemy zjednoczeni, niczego nie osiągniemy", powiedział. Te słowa najlepiej określają to, jak bardzo pracuje dla drużyny.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)