Argentyna gromi. Hat-trick Higuaina
Pojedynek na szczycie grupy B nie zawiódł. W pojedynku między Argentyną i Koreą Południową zobaczyliśmy aż pięć bramek, mnóstwo strzałów i dużo kombinacyjnej gry. Dobre spotkanie rozegrał Lionel Messi, ale bohaterem Albicelestes został tego dnia Gonzalo Higuain, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.
Mecz zaczął się jednak bez zbytniego forsowania tempa. Oba zespoły grały spokojnie, by nie stracić gola na początku spotkania. Optyczna przewaga należała jednak do Argentyny, gdyż grająca z respektem Korea, skupiała się na grze defensywnej. W 16. minucie spotkania, po faulu na odważnie grającym Di Marii sędzia podyktował rzut wolny. z Lewej strony boiska dośrodkował Leo Messi, a piłka odbiła się od Park Chu-Younga i wpadła do siatki. Podopiecznym Huh Jung-Moo podcięło to nieco skrzydła, ale chwilę później piekielnie groźny strzał oddał Kim Sung-Young, który przeleciał minimalnie nad bramką Romero.
Dalsza część spotkania to jednak ciągła dominacja Argentyny. W 30. minucie z rzutu wolnego huknął jak z armaty Carlos Tevez i piłka jedynie musnęła poprzeczkę koreańskiej bramki. Trzy minuty później jednak przewaga została udokumentowana. Po kolejnym stałym fragmencie gry, piłka przeleciała nad wszystkimi zawodnikami i trafiła prosto na głowę Higuaina, który nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy dał znać o sobie Leo Messi. Dryblingiem minął czterech zawodników, oddał techniczny strzał w długi róg, ale znów brakło niewiele do końcowego szczęścia. A jak mawia piłkarskie przysłowie: "niewykorzystane akcje się mszczą" i tak miało miejsce w ostatnich sekundach pierwszej części gry. Fatalnie przed własnym polem karnym zachował się Demichelis, co wykorzystał Lee Chung-Yong przejmując piłkę i zdobywając kontaktowego gola.
Na drugą połowę, jakby podrażnieni tą stratą gola Argentyńczycy, od razu rzucili się do ataku. Swoich szans nie wykorzystali jednak kolejno Messi, Higuain i Tevez, tylko za sprawą dobrze interweniującego bramkarza Junga. W 58. minucie to jednak Koreańczycy mogli doprowadzić do wyrównania. Sam na sam z Romero wyszedł Yeom Ki-Hun, ale trafił tylko w boczną siatki.
Po tej akcji, spotkanie się wyrównało, ale ożywienie w poczynaniach Argentyny, wniósł wprowadzony w 75. minucie Sergio Aguero. To jego rajd zapoczątkował bramkę na 3:1. Po szybkim dryblingu podał do Messiego, jego strzał obronił wprawdzie bramkarz Korei, ale dobitka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Higuaina, który dopełnił formalności. Pięć minut później trio Messi-Aguero-Higuain popisało się kolejną fantastyczną akcją, po której ten ostatni skompletował hat-tricka. W ostatniej minucie na bramkę Korei uderzał jeszcze Aguero, ale jemu również brakło precyzji. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Drugie zwycięstwo w grupie, niemal przesądza awans Argentyny do dalszej rundy. Widać, że reprezentacja Diego Maradony rozkręca się z meczu na mecz, ale prawdziwą weryfikacją formy Albicelestes będzie bezpośredni pojedynek z innym z faworytów mistrzostw.
Bramki:
1:0 Park Chu-Young (17' sam.)
2:0 Higuain (33')
2:1 Lee Chung-Yong (45'+1)
3:1 Higuain (76')
4:1 Higuan (80')
Argentyna: Romero, Demichelis, Heinze, Di Maria, Higuain (82' Bolatti), Messi, Tevez (75' Auero), Samuel (23' Burdisso), Mascherano, Gutierrez, Rodriguez
Korea Południowa: Sung-Ryong, Beom-Seok, Yong-Hyung, Ji-Sung, Jung-Woo, Chu-Young (81' Dong-Gook), Young-Pyo, Jung-Soo, Sung-Yueng (46' Nam Il), Chung-Yong, Ki-Hun
Żółte kartki: Heinze, Mascherano, Gutierrez (Argentyna), Chung-Yong, Ki-Hun, (Korea)
Sędziował: Frank De Bleeckere (Belgia)
Widzów: 82 174, Johannesburg, Stadion Soccer City
Mecz zaczął się jednak bez zbytniego forsowania tempa. Oba zespoły grały spokojnie, by nie stracić gola na początku spotkania. Optyczna przewaga należała jednak do Argentyny, gdyż grająca z respektem Korea, skupiała się na grze defensywnej. W 16. minucie spotkania, po faulu na odważnie grającym Di Marii sędzia podyktował rzut wolny. z Lewej strony boiska dośrodkował Leo Messi, a piłka odbiła się od Park Chu-Younga i wpadła do siatki. Podopiecznym Huh Jung-Moo podcięło to nieco skrzydła, ale chwilę później piekielnie groźny strzał oddał Kim Sung-Young, który przeleciał minimalnie nad bramką Romero.
Dalsza część spotkania to jednak ciągła dominacja Argentyny. W 30. minucie z rzutu wolnego huknął jak z armaty Carlos Tevez i piłka jedynie musnęła poprzeczkę koreańskiej bramki. Trzy minuty później jednak przewaga została udokumentowana. Po kolejnym stałym fragmencie gry, piłka przeleciała nad wszystkimi zawodnikami i trafiła prosto na głowę Higuaina, który nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy dał znać o sobie Leo Messi. Dryblingiem minął czterech zawodników, oddał techniczny strzał w długi róg, ale znów brakło niewiele do końcowego szczęścia. A jak mawia piłkarskie przysłowie: "niewykorzystane akcje się mszczą" i tak miało miejsce w ostatnich sekundach pierwszej części gry. Fatalnie przed własnym polem karnym zachował się Demichelis, co wykorzystał Lee Chung-Yong przejmując piłkę i zdobywając kontaktowego gola.
Na drugą połowę, jakby podrażnieni tą stratą gola Argentyńczycy, od razu rzucili się do ataku. Swoich szans nie wykorzystali jednak kolejno Messi, Higuain i Tevez, tylko za sprawą dobrze interweniującego bramkarza Junga. W 58. minucie to jednak Koreańczycy mogli doprowadzić do wyrównania. Sam na sam z Romero wyszedł Yeom Ki-Hun, ale trafił tylko w boczną siatki.
Po tej akcji, spotkanie się wyrównało, ale ożywienie w poczynaniach Argentyny, wniósł wprowadzony w 75. minucie Sergio Aguero. To jego rajd zapoczątkował bramkę na 3:1. Po szybkim dryblingu podał do Messiego, jego strzał obronił wprawdzie bramkarz Korei, ale dobitka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Higuaina, który dopełnił formalności. Pięć minut później trio Messi-Aguero-Higuain popisało się kolejną fantastyczną akcją, po której ten ostatni skompletował hat-tricka. W ostatniej minucie na bramkę Korei uderzał jeszcze Aguero, ale jemu również brakło precyzji. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Drugie zwycięstwo w grupie, niemal przesądza awans Argentyny do dalszej rundy. Widać, że reprezentacja Diego Maradony rozkręca się z meczu na mecz, ale prawdziwą weryfikacją formy Albicelestes będzie bezpośredni pojedynek z innym z faworytów mistrzostw.
Bramki:
1:0 Park Chu-Young (17' sam.)
2:0 Higuain (33')
2:1 Lee Chung-Yong (45'+1)
3:1 Higuain (76')
4:1 Higuan (80')
Argentyna: Romero, Demichelis, Heinze, Di Maria, Higuain (82' Bolatti), Messi, Tevez (75' Auero), Samuel (23' Burdisso), Mascherano, Gutierrez, Rodriguez
Korea Południowa: Sung-Ryong, Beom-Seok, Yong-Hyung, Ji-Sung, Jung-Woo, Chu-Young (81' Dong-Gook), Young-Pyo, Jung-Soo, Sung-Yueng (46' Nam Il), Chung-Yong, Ki-Hun
Żółte kartki: Heinze, Mascherano, Gutierrez (Argentyna), Chung-Yong, Ki-Hun, (Korea)
Sędziował: Frank De Bleeckere (Belgia)
Widzów: 82 174, Johannesburg, Stadion Soccer City
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (60)