Real Jaén - Barça Atlètic: o awans do rundy finałowej
Już dziś wieczorem Barça Atlètic zmierzy się na wyjeździe z Realem Jaén w meczu 2. rundy fazy play-off. To już druga w ramach rywalizacji o awans do Liga Adelanate wyprawa podopiecznych Luisa Enrique do Andaluzji. W poprzedniej rundzie wywieźli oni z El Ejido korzystny rezultat (3:3).
Sezon pokazał, że rezerwy Barcelony nie radzą sobie najlepiej z bardziej defensywnie usposobionymi rywalami. Zwłaszcza wtedy, kiedy prezentują oni wysoki poziom. Andaluzyjczycy, z którymi przyjdzie się zmierzyć zawodnikom Luisa Enrique, to bez wątpienia drużyna lubiąca przyjmować przeciwników na własnej połowie. Zapowiada się zatem pojedynek dwóch zespołów preferujących zupełnie inny futbol.
Czego można spodziewać się po rywalu?
Przede wszystkim porządku w obronie i groźnych kontrataków. Real stracił bowiem tylko 32 bramki w sezonie zasadniczym, strzelając rywalom 58 goli. Bilans bramkowy wskazuje, że mamy do czynienia z drużyną bardziej ofensywnie usposobioną niż Polideportivo Ejido, ale innego zdania są trenerzy rezerw Barcelony. Oto jakie zdanie o przeciwniku ma Joan Barbarà:
"Jest to bardzo uporządkowana i bardziej defensywnie usposobiona drużyna, niż Polideportivo Ejido. Patrząc na indywidualne umiejętności napastnik Realu, Mena, to zawodnik pierwszoligowy, ale siłą tego zespołu jest przede wszystkim gra drużynowa."
W pierwszej rundzie Andaluzyjczycy pokonali w dwumeczu Palencię. Na własnym boisku co prawda zdołali zaledwie zremisować (1:1), ale na wyjeździe udało im się zapewnić awans strzelając bramkę na wagę zwycięstwa w 17. minucie dogrywki. Najlepszym strzelcem zespołu z 12 golami na koncie w sezonie był doświadczony pomocnik, Fernando Esparza (31 lat). Tuż zanim uplasowali się trzej podstawowi napastnicy Realu: Mena (11 bramek), Fernando (10) oraz Toledo (9).
Espasandin i Thiago gotowi do gry
Trochę lepiej, niż jeszcze tydzień temu, prezentuje się kadra Barçy Atlètic. Co prawda nadal trenerzy nie mogą liczyć na Fontàsa, a dopiero na rewanż z Realem Jaén prawdopodobnie wróci Marc Muniesa, ale skład i tak wygląda dużo lepiej, niż przed pojedynkiem rewanżowym z Polideportivo. W pełni sił jest już bowiem Thiago Alcantara, który ostatnio wszedł na boisko dopiero pod koniec meczu, a po odbyciu kary (czerwona kartka) do zespołu wraca Espasandin.
Doświadczony obrońca prawdopodobnie zastąpi na lewej stronie defensywy świetnie spisującego się ostatnio Carlesa Planasa. Wpływ na taką decyzję będą miały przede wszystkim przepisy, które zabraniają powołania do składu na mecz więcej niż czterech zawodników z sekcji młodzieżowych. Otwarcie mówi o tym zresztą Luis Enrique:
"To ograniczenie w sposób znaczący wpływa na moje decyzje, ponieważ czasem nie mogę wybrać jedenastki, którą bym chciał. Zmiany których dokonuję, nie zawsze są naturalne."
Liczy się tylko zwycięstwo
Trenerzy jasno określili cel, jakim jest zwycięstwo na trudnym terenie. O bramkowym remisie nikt nawet nie wspomina, ponieważ takie myślenie może jedynie źle wpłynąć na zespół. Potwierdzają to słowa Joana Barbary:
"Nie możemy myśleć, że remis mógłby być dobrym wynikiem. Zawsze wychodzimy na boisko z myślą o zwycięstwie i dokładnie tak samo podejdziemy do meczu w Jaén. "
Drugi trener rezerw Barcelony dodał jednak później, że nigdy nie wiadomo jak potoczy się mecz. Oczywiście może stać się tak, iż po meczu wynik remisowy wszyscy przyjmą jako dobry rezultat. Przed meczem nikt jednak o remisie nie ma zamiaru mówić.
Transmisji nie będzie
Niestety mecz z Realem Jaén nie będzie transmitowany przez żadną ze stacji telewizyjnych. Dopiero w poniedziałek o 21.00 Barça TV wyemituje program podsumowujący ten pojedynek. Widzowie będą mogli wysłuchać wypowiedzi pomeczowych oraz dowiedzieć się więcej o przebiegu meczu.
My możemy jedynie zaproponować wam śledzenie na bieżąco wyniku spotkania na jednym z serwisów z wynikami na żywo: [KLIK!] Początek od godziny 20.00. Podsumowanie ukaże się najprawdopodobniej w nocy lub jutro rano.
[źródło: Własne/FCBarcelona.com]
Sezon pokazał, że rezerwy Barcelony nie radzą sobie najlepiej z bardziej defensywnie usposobionymi rywalami. Zwłaszcza wtedy, kiedy prezentują oni wysoki poziom. Andaluzyjczycy, z którymi przyjdzie się zmierzyć zawodnikom Luisa Enrique, to bez wątpienia drużyna lubiąca przyjmować przeciwników na własnej połowie. Zapowiada się zatem pojedynek dwóch zespołów preferujących zupełnie inny futbol.
Czego można spodziewać się po rywalu?
Przede wszystkim porządku w obronie i groźnych kontrataków. Real stracił bowiem tylko 32 bramki w sezonie zasadniczym, strzelając rywalom 58 goli. Bilans bramkowy wskazuje, że mamy do czynienia z drużyną bardziej ofensywnie usposobioną niż Polideportivo Ejido, ale innego zdania są trenerzy rezerw Barcelony. Oto jakie zdanie o przeciwniku ma Joan Barbarà:
"Jest to bardzo uporządkowana i bardziej defensywnie usposobiona drużyna, niż Polideportivo Ejido. Patrząc na indywidualne umiejętności napastnik Realu, Mena, to zawodnik pierwszoligowy, ale siłą tego zespołu jest przede wszystkim gra drużynowa."
W pierwszej rundzie Andaluzyjczycy pokonali w dwumeczu Palencię. Na własnym boisku co prawda zdołali zaledwie zremisować (1:1), ale na wyjeździe udało im się zapewnić awans strzelając bramkę na wagę zwycięstwa w 17. minucie dogrywki. Najlepszym strzelcem zespołu z 12 golami na koncie w sezonie był doświadczony pomocnik, Fernando Esparza (31 lat). Tuż zanim uplasowali się trzej podstawowi napastnicy Realu: Mena (11 bramek), Fernando (10) oraz Toledo (9).
Espasandin i Thiago gotowi do gry
Trochę lepiej, niż jeszcze tydzień temu, prezentuje się kadra Barçy Atlètic. Co prawda nadal trenerzy nie mogą liczyć na Fontàsa, a dopiero na rewanż z Realem Jaén prawdopodobnie wróci Marc Muniesa, ale skład i tak wygląda dużo lepiej, niż przed pojedynkiem rewanżowym z Polideportivo. W pełni sił jest już bowiem Thiago Alcantara, który ostatnio wszedł na boisko dopiero pod koniec meczu, a po odbyciu kary (czerwona kartka) do zespołu wraca Espasandin.
Doświadczony obrońca prawdopodobnie zastąpi na lewej stronie defensywy świetnie spisującego się ostatnio Carlesa Planasa. Wpływ na taką decyzję będą miały przede wszystkim przepisy, które zabraniają powołania do składu na mecz więcej niż czterech zawodników z sekcji młodzieżowych. Otwarcie mówi o tym zresztą Luis Enrique:
"To ograniczenie w sposób znaczący wpływa na moje decyzje, ponieważ czasem nie mogę wybrać jedenastki, którą bym chciał. Zmiany których dokonuję, nie zawsze są naturalne."
Liczy się tylko zwycięstwo
Trenerzy jasno określili cel, jakim jest zwycięstwo na trudnym terenie. O bramkowym remisie nikt nawet nie wspomina, ponieważ takie myślenie może jedynie źle wpłynąć na zespół. Potwierdzają to słowa Joana Barbary:
"Nie możemy myśleć, że remis mógłby być dobrym wynikiem. Zawsze wychodzimy na boisko z myślą o zwycięstwie i dokładnie tak samo podejdziemy do meczu w Jaén. "
Drugi trener rezerw Barcelony dodał jednak później, że nigdy nie wiadomo jak potoczy się mecz. Oczywiście może stać się tak, iż po meczu wynik remisowy wszyscy przyjmą jako dobry rezultat. Przed meczem nikt jednak o remisie nie ma zamiaru mówić.
Transmisji nie będzie
Niestety mecz z Realem Jaén nie będzie transmitowany przez żadną ze stacji telewizyjnych. Dopiero w poniedziałek o 21.00 Barça TV wyemituje program podsumowujący ten pojedynek. Widzowie będą mogli wysłuchać wypowiedzi pomeczowych oraz dowiedzieć się więcej o przebiegu meczu.
My możemy jedynie zaproponować wam śledzenie na bieżąco wyniku spotkania na jednym z serwisów z wynikami na żywo: [KLIK!] Początek od godziny 20.00. Podsumowanie ukaże się najprawdopodobniej w nocy lub jutro rano.
[źródło: Własne/FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)