Jeden krok od finału (71:58)
Regal FC Barcelona po raz drugi pokonała w Palau Blaugrana zespół Unicaji Malaga. Tym razem spotkanie nie było tak efektowne, jednak ponownie Katalończycy wyraźnie pokonali gości z Andaluzji (71:58). W rywalizacji do trzech zwycięstw Regal Barça prowadzi już 2:0 i jest o krok od awansu do wielkiego finału ACB.
Ponownie wielką rolę odegrał Juan Carlos Navarro. Lider Barcelony zdobył 16 punków, a do tego kreował partnerów notując pięć asyst. W mniejszym stopniu przydał się 'na tablicach', gdzie zanotował dwie zbiórki. Jednak w tym aspekcie Navarro wyręczają rośli gracze z pozycji 3, 4 oraz 5 - wczoraj byli to Terence Morris oraz Pete Mickeal. Pierwszy z Amerykanów zanotował aż 12(!) zbiórek, a do tego dorzucił siedem punktów i blok. Drugi zaliczył 10 zbiórek oraz rzucił osiem punktów.
Pierwsza kwarta to przeciętne widowisko z obu stron - wiele strat i niecelnych rzutów, czego skutkiem był niski wynik 13:12 dla Unicaji. W drugiej kwarcie koncertowo zagrali Katalończycy. Za trzy seryjnie trafiali Navarro, Laković i Mickeal, a pod koszem królował Fran Vazquez, co zaowocowało wysoką wygraną 28:10 i zejście na przerwę do szatni z komfortową 17-punktową przewagą (40:23).
Po przerwie podopieczni wieloletniego kołcza Barcelony, 'Aito' Garci Renesesa wzięli się za odrabianie strat i wygrali trzeci kwartę w stosunku 23:16, jednak przewaga jaką osiągnęła Barça w pierwszej połowie była zbyt duża. Barcelona utrzymywała bezpieczną przewagę do końca spotkania i wygrała 71:58. Teraz jest już tylko krok od awansu do finału play-off ACB, jednak obecnie rywalizacja przeniesie się do Malagi, wiec o zwycięstwo będzie ciężej. Jednak już chyba wszyscy zaczynamy poważnie i realnie myśleć o potrójnej koronie naszych koszykarzy!
Emocje w drugim półfinale
Podczas gdy Regal Barça spokojnie, pewnie i bezstresowo rozprawia się z Unicają Malaga, w drugim półfinale emocje sięgają zenitu. W baskijsko-madryckiej rywalizacji z podtekstami Caja Laboral prowadzi z Realem Madryt 2:0, jednak Baskom przyszło to z ogromnym wysiłkiem. W pierwszym spotkaniu podopieczni Ivanovicia w Fernando Buesa Arena po emocjonującym meczu pokonali Królewskich w stosunku 62:60. Do wyłonienia zwycięzcy w meczu numer dwa potrzebna była dogrywka - ponownie lepsi okazali się koszykarze Caja Laboral w stosunku 85:80.
Tak więc Caja Laboral podobnie jak Barcelona jest już krok od finału ligi ACB. Co prawda rywalizacja przeniesie się teraz do Madrytu, do Palacio Vistalegre, jednak Real Madryt nie ma już marginesu błędu. Powtórka finału z zeszłego roku jest coraz bliżej.
REGAL FC BARCELONA 71
UNICAJA MÀLAGA 58
Regal FC Barcelona (12+28+16+15): Rubio (4), Navarro (16), Mickeal (8), Lorbek (1), Ndong (8) - wyjściowa piątka - Morris (7), Vázquez (13), Basile (-), Lakovic (9), Grimau (5).
Unicaja Malaga (13+10+23+12): Cook (4), Neal (6), Jiménez (3), Printezis (6), Archibald (9) - wyjściowa piątka - Freeland (11), Blanco (7), Dowdell (2), G. Rubio (2), B. Rodríguez (8), Welsch (-), Freire (-).
Sędziowie: De la Maza, Pérez Pérez, Redondo.
[źródło: ACB.com]
Ponownie wielką rolę odegrał Juan Carlos Navarro. Lider Barcelony zdobył 16 punków, a do tego kreował partnerów notując pięć asyst. W mniejszym stopniu przydał się 'na tablicach', gdzie zanotował dwie zbiórki. Jednak w tym aspekcie Navarro wyręczają rośli gracze z pozycji 3, 4 oraz 5 - wczoraj byli to Terence Morris oraz Pete Mickeal. Pierwszy z Amerykanów zanotował aż 12(!) zbiórek, a do tego dorzucił siedem punktów i blok. Drugi zaliczył 10 zbiórek oraz rzucił osiem punktów.
Pierwsza kwarta to przeciętne widowisko z obu stron - wiele strat i niecelnych rzutów, czego skutkiem był niski wynik 13:12 dla Unicaji. W drugiej kwarcie koncertowo zagrali Katalończycy. Za trzy seryjnie trafiali Navarro, Laković i Mickeal, a pod koszem królował Fran Vazquez, co zaowocowało wysoką wygraną 28:10 i zejście na przerwę do szatni z komfortową 17-punktową przewagą (40:23).
Po przerwie podopieczni wieloletniego kołcza Barcelony, 'Aito' Garci Renesesa wzięli się za odrabianie strat i wygrali trzeci kwartę w stosunku 23:16, jednak przewaga jaką osiągnęła Barça w pierwszej połowie była zbyt duża. Barcelona utrzymywała bezpieczną przewagę do końca spotkania i wygrała 71:58. Teraz jest już tylko krok od awansu do finału play-off ACB, jednak obecnie rywalizacja przeniesie się do Malagi, wiec o zwycięstwo będzie ciężej. Jednak już chyba wszyscy zaczynamy poważnie i realnie myśleć o potrójnej koronie naszych koszykarzy!
Emocje w drugim półfinale
Podczas gdy Regal Barça spokojnie, pewnie i bezstresowo rozprawia się z Unicają Malaga, w drugim półfinale emocje sięgają zenitu. W baskijsko-madryckiej rywalizacji z podtekstami Caja Laboral prowadzi z Realem Madryt 2:0, jednak Baskom przyszło to z ogromnym wysiłkiem. W pierwszym spotkaniu podopieczni Ivanovicia w Fernando Buesa Arena po emocjonującym meczu pokonali Królewskich w stosunku 62:60. Do wyłonienia zwycięzcy w meczu numer dwa potrzebna była dogrywka - ponownie lepsi okazali się koszykarze Caja Laboral w stosunku 85:80.
Tak więc Caja Laboral podobnie jak Barcelona jest już krok od finału ligi ACB. Co prawda rywalizacja przeniesie się teraz do Madrytu, do Palacio Vistalegre, jednak Real Madryt nie ma już marginesu błędu. Powtórka finału z zeszłego roku jest coraz bliżej.
REGAL FC BARCELONA 71
UNICAJA MÀLAGA 58
Regal FC Barcelona (12+28+16+15): Rubio (4), Navarro (16), Mickeal (8), Lorbek (1), Ndong (8) - wyjściowa piątka - Morris (7), Vázquez (13), Basile (-), Lakovic (9), Grimau (5).
Unicaja Malaga (13+10+23+12): Cook (4), Neal (6), Jiménez (3), Printezis (6), Archibald (9) - wyjściowa piątka - Freeland (11), Blanco (7), Dowdell (2), G. Rubio (2), B. Rodríguez (8), Welsch (-), Freire (-).
Sędziowie: De la Maza, Pérez Pérez, Redondo.
[źródło: ACB.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)