Kolejny Dream Team Barçy

makaj

28 maja 2010, 18:13

102 komentarze
By zdobyć 3, 6 lub nawet 7 pucharów, Barcelona bezsprzecznie potrzebuje długiej ławki rezerwowych i nowej krwi w zespole. Jeszcze nie milkną echa historycznego sezonu, w którym do zdobycia tytułu potrzeba było aż 99 punktów, a na Camp Nou już zawitał nowy nabytek Klubu - David Villa. Poza El Guaje do domu wrócić może też Cesc Fabregas, by znowu założyć koszulkę Barcelony. Ci dwaj piłkarze i gracze, którzy wcześniej występowali już na Camp Nou, tworzą jedenastkę marzeń na przyszły sezon, który może być jeszcze bardziej spektakularny od dwóch poprzednich. Mówiąc skrótowo, kolejny barceloński Dream Team.

W bramce pewne miejsce ma Víctor Valdés, którego w defensywie wspierać powinni Dani Alves, Piqué, Puyol i Abidal. Na pozycji pivota zagra raczej Sergio Busquets, przed którym mogliby występować Xavi i Fabregas. No i wspaniała trójka z przodu - Messi, Villa, Iniesta.

Wracając do obrony: wciąż brakuje zmiennika Alvesa. Środek defensywy jest załatwiony, bo w miejsce pary stoperów zagrać może Milito z Czychryńskim. Pytanie co stanie się z Márquezem, który co prawda przedłużył kontrakt, ale gra jak na lekarstwo. Najmniejszego problemu nie z lewą obroną, gdzie jak pokazał ostatni sezon Abidal gra wymiennie z Maxwellem.

Jeśli chodzi o drugą linię, największą niewiadomą Yaya Touré. Pep w poprzednim sezonie częściej stawiał na Busquetsa i Keitę, a w przypadku transferu Fabregasa czwarty gracz na tej pozycji po prostu nie będzie potrzebny.

Najbardziej zabójcza formacja to atak. Pedro może nie będzie grał od początku, ale jego świetna forma na pewno da mu wiele szans na występy, podobnie zresztą jak rzecz się ma z Bojanem. Nie wiadomo wciąż, jakie decyzje Klub podejmie w związku z Ibrahimoviciem i Henrym. Jest jeszcze Jeffren, którego szanse na grę wyraźnie zmalały.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (102)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze