Mourinho vs Guardiola
Walka Realu z Barceloną o tytuł mistrza Hiszpanii w sezonie 2009/2010 zakończyła się historycznym wynikiem obu klubów. Czy możliwy jest jeszcze lepszy rezultat niż 99 zdobytych punktów i tylko jedna porażka? Czy dwóch najlepszych piłkarzy tego sezonu, Leo Messi i Cristiano Ronaldo, może grać jeszcze lepiej? Prawdopodobnie tak, gdyż dzięki rywalizacji na linii Mourinho-Guardiola przyszły sezon ligowy w Hiszpanii może być jeszcze bardziej spektakularny.
"Oczywiście, dalej będziemy się dobrze bawić, również po przyjściu Mourinho do Madrytu" - skomentował zaistniałą sytuację Pep Guardiola. Powiedział to na ostatniej w tym sezonie konferencji prasowej, która odbyła się po spotkaniu z Valladolid i zdobyciu po raz 20. ligowego mistrzostwa. W czterech pojedynkach Barcelona-Inter z zeszłego sezonu dwa razy górą byli Katalończycy, raz mecz zakończył się remisem, a jedno zwycięstwo Interu otworzyło drużynie drogę do finału Ligi Mistrzów i w końcu do jego wygrania.
Sternik Realu, Florentino Pérez, jest zdecydowany zakończyć hegemonię Barcelony na Półwyspie Iberyjskim i odtworzyć "galaktyczne imperium", na co wydał już ponad 250 mln €: tyle kosztowali Cristiano Ronaldo, Kaká, Benzema, Xabi Alonso i inni kupieni gracze.
Mourinho z kolei podjął rzuconą mu rękawicę już wtedy, gdy na Santiago Bernabéu rozbrzmiewały triumfalne śpiewy włoskich kibiców. "Dla mnie to wielkie wyzwanie - walczyć w lidze z Barceloną, która osiągnęła niesamowity wynik, zdobywając niemal sto punktów" - przyznał Mourinho w wywiadzie dla stacji TVI. "Ważne będzie też zwycięstwo w Lidze Mistrzów, po które Real nie sięgał już 8 lat".
Mówiąc o Mourinho i Guardioli, mamy na myśli dwóch świetnych taktyków, którzy nie tylko zwracają uwagę na każdy szczegół gry i skrupulatnie rozpracowują rywala, ale także dbają o porządek i spokój w szatni. Te starania nie są źle odbierane przez piłkarzy, szanujących swoich trenerów i wypowiadających się o nich w ciepłych słowach.
Jakie zatem są różnice między szkoleniowcami? Po pierwsze, leżą one w stylu gry. Dla Guardioli kluczowe wydaje się być posiadanie piłki i gra nastawiona na ofensywę. Tak jak w zespołach Mou, atakują i bronią wszyscy piłkarze, ale dla szkoleniowca z Santpedor najważniejsze jest prowadzenie gry na połowie przeciwnika.
José Mourinho preferuje natomiast futbol bardziej siłowy, "spartański". Posiadanie piłki nie jest dla niego aż tak kluczowym elementem i jest w stanie z niego zrezygnować, co pokazał w meczu z Barceloną na Camp Nou. Mourinho zwykł również posiadać w swojej drużynie niezwykle silnych graczy (Drogba w Chelsea, Milito w Interze, Cristiano w Realu), potrafiących kropnąć z dystansu. Mourinho zmieni w Realu Manuela Pellegriniego, który bez żadnych sukcesów poprowadził Real w poprzednim sezonie.
Różnice między Mourinho i Guardiolą są jeszcze większe, jeśli chodzi o ich zachowanie przy mikrofonach. Zarówno gesty, jak i słowa sprawiają, że każdy z nich ma inną taktykę, prowadzoną w mediach. W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji - różnice na tym polu są ogromne, a sposób realizowania medialnej taktyki jest diametralnie różny.
Pep Guardiola wyznaje zasadę, że im słabszy przeciwnik, tym większy należy mu się szacunek. Na konferencjach prasowych zawsze wysyła w kierunku rywala wiele pochwały, w efekcie sam dostaje ich jeszcze więcej. Mourinho z kolei nie jest już tak lubiany, głównie przez swą arogancję. Jeszcze za czasów pracy w Londynie sam nazwał siebie The Special One, zyskując na stałe taki przydomek. Pracując w Anglii toczył wiele sporów, między innymi z Fergusonem, Benitezem czy Wengerem. Nie inaczej było we Włoszech, gdzie Mourinho skłócony był z Ranierim i Lippim. Narzekał też na włoski styl gry, chociaż w ostatnim meczu z Barceloną postawił na Camp Nou autokar w bramce.
Mourinho, podobnie jak kiedyś odchodził z FC Porto, tak i dziś opuszcza Inter Mediolan po zdobyciu Pucharu Ligi Mistrzów. Konferencja prasowa po ostatnim dwumeczu Inter-Barça umocniła tylko stosunek kibiców Barcelony do jego osoby, nie bez powodu nazywany "wieczną nienawiścią".
[źródło: Sport]
"Oczywiście, dalej będziemy się dobrze bawić, również po przyjściu Mourinho do Madrytu" - skomentował zaistniałą sytuację Pep Guardiola. Powiedział to na ostatniej w tym sezonie konferencji prasowej, która odbyła się po spotkaniu z Valladolid i zdobyciu po raz 20. ligowego mistrzostwa. W czterech pojedynkach Barcelona-Inter z zeszłego sezonu dwa razy górą byli Katalończycy, raz mecz zakończył się remisem, a jedno zwycięstwo Interu otworzyło drużynie drogę do finału Ligi Mistrzów i w końcu do jego wygrania.
Sternik Realu, Florentino Pérez, jest zdecydowany zakończyć hegemonię Barcelony na Półwyspie Iberyjskim i odtworzyć "galaktyczne imperium", na co wydał już ponad 250 mln €: tyle kosztowali Cristiano Ronaldo, Kaká, Benzema, Xabi Alonso i inni kupieni gracze.
Mourinho z kolei podjął rzuconą mu rękawicę już wtedy, gdy na Santiago Bernabéu rozbrzmiewały triumfalne śpiewy włoskich kibiców. "Dla mnie to wielkie wyzwanie - walczyć w lidze z Barceloną, która osiągnęła niesamowity wynik, zdobywając niemal sto punktów" - przyznał Mourinho w wywiadzie dla stacji TVI. "Ważne będzie też zwycięstwo w Lidze Mistrzów, po które Real nie sięgał już 8 lat".
Mówiąc o Mourinho i Guardioli, mamy na myśli dwóch świetnych taktyków, którzy nie tylko zwracają uwagę na każdy szczegół gry i skrupulatnie rozpracowują rywala, ale także dbają o porządek i spokój w szatni. Te starania nie są źle odbierane przez piłkarzy, szanujących swoich trenerów i wypowiadających się o nich w ciepłych słowach.
Jakie zatem są różnice między szkoleniowcami? Po pierwsze, leżą one w stylu gry. Dla Guardioli kluczowe wydaje się być posiadanie piłki i gra nastawiona na ofensywę. Tak jak w zespołach Mou, atakują i bronią wszyscy piłkarze, ale dla szkoleniowca z Santpedor najważniejsze jest prowadzenie gry na połowie przeciwnika.
José Mourinho preferuje natomiast futbol bardziej siłowy, "spartański". Posiadanie piłki nie jest dla niego aż tak kluczowym elementem i jest w stanie z niego zrezygnować, co pokazał w meczu z Barceloną na Camp Nou. Mourinho zwykł również posiadać w swojej drużynie niezwykle silnych graczy (Drogba w Chelsea, Milito w Interze, Cristiano w Realu), potrafiących kropnąć z dystansu. Mourinho zmieni w Realu Manuela Pellegriniego, który bez żadnych sukcesów poprowadził Real w poprzednim sezonie.
Różnice między Mourinho i Guardiolą są jeszcze większe, jeśli chodzi o ich zachowanie przy mikrofonach. Zarówno gesty, jak i słowa sprawiają, że każdy z nich ma inną taktykę, prowadzoną w mediach. W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji - różnice na tym polu są ogromne, a sposób realizowania medialnej taktyki jest diametralnie różny.
Pep Guardiola wyznaje zasadę, że im słabszy przeciwnik, tym większy należy mu się szacunek. Na konferencjach prasowych zawsze wysyła w kierunku rywala wiele pochwały, w efekcie sam dostaje ich jeszcze więcej. Mourinho z kolei nie jest już tak lubiany, głównie przez swą arogancję. Jeszcze za czasów pracy w Londynie sam nazwał siebie The Special One, zyskując na stałe taki przydomek. Pracując w Anglii toczył wiele sporów, między innymi z Fergusonem, Benitezem czy Wengerem. Nie inaczej było we Włoszech, gdzie Mourinho skłócony był z Ranierim i Lippim. Narzekał też na włoski styl gry, chociaż w ostatnim meczu z Barceloną postawił na Camp Nou autokar w bramce.
Mourinho, podobnie jak kiedyś odchodził z FC Porto, tak i dziś opuszcza Inter Mediolan po zdobyciu Pucharu Ligi Mistrzów. Konferencja prasowa po ostatnim dwumeczu Inter-Barça umocniła tylko stosunek kibiców Barcelony do jego osoby, nie bez powodu nazywany "wieczną nienawiścią".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (55)