Guardiola: Jesteście najlepsi
Podczas konferencji prasowej po zwycięskim meczu nad Tenerife, Pep Guardiola podkreślił zaangażowanie, z jakim zawodnicy podchodzą do ostatnich meczów w sezonie.
Do końca ligi pozostały jeszcze dwa spotkania, ale już na tym etapie rozgrywek Barcelona osiągnęła historyczną ilość 93 ligowych punktów. "Kolejny raz chciałbym podziękować zawodnikom, nie przestają mnie zaskakiwać. Zdobyliśmy aż 93 punkty i sam nie mogę w to uwierzyć. Mecz z Tenerife był siedemnastym spotkaniem, które rozegraliśmy po 3 lub 4 dniach przerwy. To niesamowite, daliśmy z siebie wszystko".
Żadnych zastrzeżeń
Już nie po raz pierwszy szkoleniowiec Barcelony przyznał, że zarówno Real Madryt, jak i Blaugrana zasługują na wywalczenie mistrzowskiego tytułu. Komplementami obsypał jednak swoich zawodników: "Nie mógłbym powiedzieć o nich złego słowa. Dają z siebie wszystko, nie mogę wymagać od nich niczego więcej. Rozegraliśmy mnóstwo meczów, 93 ligowe punkty to spektakularny wynik. Tym bardziej, że zeszły sezon, w którym wywalczyliśmy sześć tytułów był bardzo wyczerpujący".
"Jesteście najlepsi"
W przerwie wczorajszego meczu, przy wyniku 1-1, Guardiola podnosił swoich podopiecznych na duchu, zapewniając ich: "Jesteście najlepsi". "Najwięksi sportowcy świata to ludzie, którzy osiągają najlepsze wyniki, tak jak moi gracze. Udowodnili to już wiele razy, naprawdę ich podziwiam. Jestem pewien, że damy z siebie wszystko w pojedynkach z Sewillą i Valladolid", dodał Pep.
"To niesamowite"
"Po zakończeniu sezonu wszyscy będą nas rozliczać z tego, czy wygraliśmy ligę. Zapewniam, że chcemy ją wygrać i zrobimy wszystko, co tylko będzie trzeba, aby wywalczyć tytuł. Jeżeli tego dokonamy, to będzie coś niesamowitego. Jeśli nie, będę kochał i podziwiał moich zawodników jeszcze bardziej".
Wysiłek, cierpliwość i duma
Guardiola kilkakrotnie podkreślił, że bardziej ceni sobie "wysiłek i cierpliwość zawodników" niż "tytuły i osiągnięcia". Wszelkie słowa krytyki kierowane w stronę Barcelony byłyby odpowiednie tylko wtedy, jeśli "odpadlibyśmy z walki o mistrzostwo dwa miesiące temu - teraz jestem bardzo dumny ze swoich piłkarzy. W życiu zdarzają się chwile, kiedy coś się nie udaje, ale nadal trzeba w siebie wierzyć. Ja wierzę w swoich podopiecznych".
Podziękowania dla kibiców
Pomimo niesprzyjającej aury i padającego deszczu, na Camp Nou zjawiło się wczoraj ponad 57 000 kibiców. "Niespełna 60 000 bohaterów zapełniło trybuny, nie zważając na deszcz i zimno. Culés już wcześniej udowodnili, że w trudnych momentach można na nich liczyć. To nadzwyczajne. Chciałbym im bardzo podziękować. Cokolwiek nie działoby się na boisku, fani zawsze będą nas wspierać".
Mallorka i Real Madryt
Na sam koniec, Guardiola przyznał, że dzisiejszego wieczoru to zawodnicy Realu Madryt są faworytami w meczu z Mallorką. Jednocześnie dodał, że nie można ich ignorować: "W tym sezonie, na własnym boisku przegrali tylko dwa razy".
[źródło: fcbarcelona.com]
Do końca ligi pozostały jeszcze dwa spotkania, ale już na tym etapie rozgrywek Barcelona osiągnęła historyczną ilość 93 ligowych punktów. "Kolejny raz chciałbym podziękować zawodnikom, nie przestają mnie zaskakiwać. Zdobyliśmy aż 93 punkty i sam nie mogę w to uwierzyć. Mecz z Tenerife był siedemnastym spotkaniem, które rozegraliśmy po 3 lub 4 dniach przerwy. To niesamowite, daliśmy z siebie wszystko".
Żadnych zastrzeżeń
Już nie po raz pierwszy szkoleniowiec Barcelony przyznał, że zarówno Real Madryt, jak i Blaugrana zasługują na wywalczenie mistrzowskiego tytułu. Komplementami obsypał jednak swoich zawodników: "Nie mógłbym powiedzieć o nich złego słowa. Dają z siebie wszystko, nie mogę wymagać od nich niczego więcej. Rozegraliśmy mnóstwo meczów, 93 ligowe punkty to spektakularny wynik. Tym bardziej, że zeszły sezon, w którym wywalczyliśmy sześć tytułów był bardzo wyczerpujący".
"Jesteście najlepsi"
W przerwie wczorajszego meczu, przy wyniku 1-1, Guardiola podnosił swoich podopiecznych na duchu, zapewniając ich: "Jesteście najlepsi". "Najwięksi sportowcy świata to ludzie, którzy osiągają najlepsze wyniki, tak jak moi gracze. Udowodnili to już wiele razy, naprawdę ich podziwiam. Jestem pewien, że damy z siebie wszystko w pojedynkach z Sewillą i Valladolid", dodał Pep.
"To niesamowite"
"Po zakończeniu sezonu wszyscy będą nas rozliczać z tego, czy wygraliśmy ligę. Zapewniam, że chcemy ją wygrać i zrobimy wszystko, co tylko będzie trzeba, aby wywalczyć tytuł. Jeżeli tego dokonamy, to będzie coś niesamowitego. Jeśli nie, będę kochał i podziwiał moich zawodników jeszcze bardziej".
Wysiłek, cierpliwość i duma
Guardiola kilkakrotnie podkreślił, że bardziej ceni sobie "wysiłek i cierpliwość zawodników" niż "tytuły i osiągnięcia". Wszelkie słowa krytyki kierowane w stronę Barcelony byłyby odpowiednie tylko wtedy, jeśli "odpadlibyśmy z walki o mistrzostwo dwa miesiące temu - teraz jestem bardzo dumny ze swoich piłkarzy. W życiu zdarzają się chwile, kiedy coś się nie udaje, ale nadal trzeba w siebie wierzyć. Ja wierzę w swoich podopiecznych".
Podziękowania dla kibiców
Pomimo niesprzyjającej aury i padającego deszczu, na Camp Nou zjawiło się wczoraj ponad 57 000 kibiców. "Niespełna 60 000 bohaterów zapełniło trybuny, nie zważając na deszcz i zimno. Culés już wcześniej udowodnili, że w trudnych momentach można na nich liczyć. To nadzwyczajne. Chciałbym im bardzo podziękować. Cokolwiek nie działoby się na boisku, fani zawsze będą nas wspierać".
Mallorka i Real Madryt
Na sam koniec, Guardiola przyznał, że dzisiejszego wieczoru to zawodnicy Realu Madryt są faworytami w meczu z Mallorką. Jednocześnie dodał, że nie można ich ignorować: "W tym sezonie, na własnym boisku przegrali tylko dwa razy".
[źródło: fcbarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)