Magia Camp Nou
FC Barcelona już wcześniej była w podobnej sytuacji, kiedy w pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzów przegrała 3:1. W dwóch ostatnich przypadkach udawało się jej jednak odrabiać różnicę ze sporą nawiązką. Najpierw, wygrywając z Dynamem Kijów 4:1, później z Chelsea 5:1.
Patrząc na historię Barcelony w Lidze Mistrzów, można łatwo zauważyć, że Camp Nou to nie lada wyzwanie nawet dla drużyn, które przyjeżdżają do Barcelony z dużą przewagą bramkową. Wypełniony po brzegi stadion tworzy wyjątkową atmosferę, której wiele drużyn nie znosi zbyt dobrze. Ipswich Town (Puchar UEFA 1976/77), Anderlecht (Puchar Zdobywców Pucharów 1978/79) i Göteborg (Liga Mistrzów 1985/86) to drużyny, które przybyły na Camp Nou z zaliczką trzech bramek. Wszystkie poległy w Barcelonie i odpadły z rozgrywek. To samo przydarzyło się Dynamu Kijów i Chelsea przed dziesięcioma laty.
Dream Team
Johan Cruyff, będąc trenerem Barcelony, aż cztery razy z rzędu poprowadził Barcelonę do Mistrzostwa Hiszpanii i pierwszy raz w historii Duma Katalonii wygrała Ligę Mistrzów. W pamięci kibiców na zawsze pozostanie wspomnienie wybitnej gry Barçy z tego okresu. Z pewnością to bardzo trudny wybór, ale można zaryzykować stwierdzenie, że rewanżowe spotkanie Ligi Mistrzów FC Barcelona - Dynamo Kijów (sezon 1993/94) to najlepszy mecz w wykonaniu Barçy z Cruyffem na ławce trenerskiej. Blaugrana mimo porażki w pierwszym meczu 3:1, na Camp Nou zdołała wygrać 4:1 po dwóch trafieniach Bakero, bramce Laudrupa i Koemana.
Wielki comeback
Sześć lat później, Barça pod przewodnictwem Louisa Van Gaala, przegrała w sezonie 1999/2000 mecz na Stamford Bridge z Chelsea 3:1. Na Camp Nou, trafienia Dani García, Rivaldo i Figo doprowadziły do dogrywki. W doliczonym czasie gry Rivaldo, który wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego, w pełni się zrehabilitował strzelając gola. Zaraz po nim do bramki przeciwnika trafił Kluivert. Mecz zakończył się wynikiem 5:1, dzięki czemu Barcelona awansowała do półfinału.
O tym lepiej zapomnieć
W sezonie 1959/60, Barcelona przegrała 3-1 z Realem Madryt w pierwszym, półfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Na Camp Nou Real ponownie strzelił trzy bramki, Barcelona zaledwie jedną. Po tym meczu Helenio Herrera pożegnał się z funkcją szkoleniowca Barçy.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Patrząc na historię Barcelony w Lidze Mistrzów, można łatwo zauważyć, że Camp Nou to nie lada wyzwanie nawet dla drużyn, które przyjeżdżają do Barcelony z dużą przewagą bramkową. Wypełniony po brzegi stadion tworzy wyjątkową atmosferę, której wiele drużyn nie znosi zbyt dobrze. Ipswich Town (Puchar UEFA 1976/77), Anderlecht (Puchar Zdobywców Pucharów 1978/79) i Göteborg (Liga Mistrzów 1985/86) to drużyny, które przybyły na Camp Nou z zaliczką trzech bramek. Wszystkie poległy w Barcelonie i odpadły z rozgrywek. To samo przydarzyło się Dynamu Kijów i Chelsea przed dziesięcioma laty.
Dream Team
Johan Cruyff, będąc trenerem Barcelony, aż cztery razy z rzędu poprowadził Barcelonę do Mistrzostwa Hiszpanii i pierwszy raz w historii Duma Katalonii wygrała Ligę Mistrzów. W pamięci kibiców na zawsze pozostanie wspomnienie wybitnej gry Barçy z tego okresu. Z pewnością to bardzo trudny wybór, ale można zaryzykować stwierdzenie, że rewanżowe spotkanie Ligi Mistrzów FC Barcelona - Dynamo Kijów (sezon 1993/94) to najlepszy mecz w wykonaniu Barçy z Cruyffem na ławce trenerskiej. Blaugrana mimo porażki w pierwszym meczu 3:1, na Camp Nou zdołała wygrać 4:1 po dwóch trafieniach Bakero, bramce Laudrupa i Koemana.
Wielki comeback
Sześć lat później, Barça pod przewodnictwem Louisa Van Gaala, przegrała w sezonie 1999/2000 mecz na Stamford Bridge z Chelsea 3:1. Na Camp Nou, trafienia Dani García, Rivaldo i Figo doprowadziły do dogrywki. W doliczonym czasie gry Rivaldo, który wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego, w pełni się zrehabilitował strzelając gola. Zaraz po nim do bramki przeciwnika trafił Kluivert. Mecz zakończył się wynikiem 5:1, dzięki czemu Barcelona awansowała do półfinału.
O tym lepiej zapomnieć
W sezonie 1959/60, Barcelona przegrała 3-1 z Realem Madryt w pierwszym, półfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Na Camp Nou Real ponownie strzelił trzy bramki, Barcelona zaledwie jedną. Po tym meczu Helenio Herrera pożegnał się z funkcją szkoleniowca Barçy.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)