Przed derbami Barcelony

Blazeq

16 kwietnia 2010, 23:16

72 komentarze
Przyszedł czas na kolejne derby. Tym razem ciężar gatunkowy będzie znacznie mniejszy, niż w przypadku pojedynku z Realem Madryt, jednak zawodnicy Barcelony przypominają na każdym kroku, że derby to więcej niż tylko mecz ligowy. Choć patrząc na tabelę można dojść do wniosku, iż nie będzie to trudny pojedynek, to historia rywalizacji z Espanyolem nakazuje stopować optymizm.

Trudno było sobie wyobrazić, by Guardiola i jego zawodnicy przystępowali do rywalizacji z lokalnym przeciwnikiem w lepszych nastrojach. Awans do półfinału Ligi Mistrzów, triumf na Estadio Santiago Bernabéu i efektowne zwycięstwo nad Deportivo na Camp Nou to wystarczająca dawka pozytywnych emocji, by czuć się komfortowo.

Nieobliczalny Espanyol

Zbytni optymizm w może być jednak bardzo niebezpieczny. Wystarczy sobie przypomnieć ostatnie pojedynki z rywalem zza miedzy. Aby trafić na przekonujące zwycięstwo Dumy Katalonii w derbach Barcelony, trzeba się cofnąć aż do sierpnia 2006 roku. Wtedy to podopiecznym Franka Rijkaarda udało się pokonać Espanyol 3:0 po bramce Xaviego i dwóch trafieniach Deco w meczu o Superpuchar Hiszpanii. Później już nie było tak efektownie. Barcelona wygrała zaledwie trzy z kolejnych dziewięciu meczów, za każdym razem strzelając zaledwie jedną bramkę więcej. To powinno dawać do myślenia.

Forma Espanyolu w tym sezonie także nie powinna uspokajać podopiecznych Pepa Guardioli. Jest w niej bowiem coś szalonego. Bo jak inaczej określić dyspozycję zespołu, który potrafi pewnie pokonać Sevillę (2:0), później trzykrotnie zremisować z mniej wymagającymi rywalami, a następnie rozbić Atlético Madryt (3:0) i na koniec przegrać wysoko z Racingiem (3:1). Jak tym razem zaprezentują się zawodnicy Mauricio Pochettino? Trudno przewidywać.

Rozpędzona Barcelona

Dużo łatwiej określić formę Dumy Katalonii. Do tej pory przegrała w lidze tylko raz, pięciokrotnie remisowała. Strzeliła rywalom już 80 bramek, tracąc przy tym zaledwie 19. Ponadto ma w swoich szeregach Leo Messiego, który w tym sezonie zadziwia wszystkich swoimi popisami, a na koncie ma więcej bramek niż cały zespół Espanyolu. W takiej sytuacji łatwo wytypować faworyta. Problem w tym, że przedmeczowe przewidywania, nawet poparte jednoznacznymi statystykami, nie zawsze się sprawdzają.

Pomóc w wywalczeniu trzech punktów może natomiast świadomość zawodników, że są już bardzo blisko osiągnięcia celu. Do rozegrania pozostało zaledwie sześć spotkań, a każde kolejne zwycięstwo znacznie przybliża do zdobycia tytułu. Na ostatniej prostej nie może zabraknąć koncentracji, a przy odpowiednim podejściu podopiecznych Pepa Guardioli zwycięzca może być tylko jeden.

Kameni nie gra, Kameni gra, czyli rzut okiem na sytuacje kadrowe

Wszystko wskazywało na to, że oba zespoły przystąpią do tego pojedynku dość poważnie osłabione. W Espanyolu miało zabraknąć podstawowego golkipera, Carlosa Kameniego, który został ukarany czerwoną kartką w meczu z Racingiem. Ponadto pauzować za kartki miał David García. Ostatecznie nie zagra jednak tylko zawieszony obrońca, ponieważ kara nałożona na kameruńskiego bramkarza została anulowana.

W przypadku FC Barcelony jasne było, że zabraknie Iniesty. Do końca nie było również pewne, czy do dyspozycji trenerów będą Ibrahimović oraz Abidal. Na szczęście obaj zawodnicy trenują już normalnie i być może wystąpią w pojedynku z Espanyolem. Szkoleniowcy będą mogli zatem wystawić niemal optymalne jedenastki, co z pewnością cieszy wszystkich kibiców futbolu.

Wygrać i zapomnieć

To w jakich składach wybiegną jutro na boisko zawodnicy obu zespołów nie powinno mieć znaczenia. Bez względu na ostrożne wypowiedzi przedmeczowe, trzeba sobie jasno powiedzieć, że strata punktów przez Barceloną będzie ogromną niespodzianką. Różnica klas musi znaleźć odzwierciedlenie w przebiegu spotkania i końcowym wyniku. Tytuł jest na wyciągnięcie ręki i takiej szansy zaprzepaścić po prostu nie wypada. Nie takiej drużynie, nie w takiej formie, nie po dwóch zwycięstwach nad Realem.

Ostatnie potyczki z Espanyolem:

12 grudnia 2009: FC Barcelona 1:0 Espanyol (liga)
21 stycznia 2009: FC Barcelona 1:2 Espanyol (liga)
29 stycznia 2009: FC Barcelona 3:2 Espanyol (ćwierćfinał Pucharu Króla)
21 stycznia 2009: Espanyol 0:0 FC Barcelona (ćwierćfinał Pucharu Króla)
27 września 2008: Espanyol 1:2 FC Barcelona (liga)
19 kwietnia 2008: FC Barcelona 0:0 Espanyol (liga)
1 grudnia 2007: Espanyol 1:1 FC Barcelona (liga)
9 czerwca 2007: FC Barcelona 2:2 Espanyol (liga)
13 stycznia 2007: Espanyol 3:1 FC Barcelona (liga)
20 sierpnia 2006: FC Barcelona 3:0 Espanyol (Superpuchar Hiszpanii)
17 sierpnia 2006: Espanyol 0:1 FC Barcelona (Superpuchar Hiszpanii)
6 maja 2006: FC Barcelona 2:0 Espanyol (liga)
7 stycznia 2006: Espanyol 1:2 FC Barcelona (liga)

Jak się grało z Espanyolem w lidze, w historycznym sezonie:




REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (72)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze