Piqué: Guardiola dał mi wszystko

Gołąbka

5 kwietnia 2010, 12:48

14 komentarzy
8 kwietnia ukaże się książka "Viatge d'anada i tornada" autorstwa Gerarda Piqué. Katalończyk opisuje w niej piłkarskie przeżycia od czasu dzieciństwa, poprzez lata spędzone w Manchesterze United, aż do powrotu do Barcelony i wywalczenia z nią sześciu trofeów.

Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by młodzi zawodnicy, którzy odnieśli sukces, pisali książki. Skąd ten pomysł?

Zawsze robiłem notatki, małe relacje z rzeczy, które mi się przydarzyły. Z okazji finału Ligi Mistrzów napisałem artykuł i pomyślałem: albo opiszę to wszystko teraz w książce, albo nie zrobię tego nigdy.

Niejeden pomyśli, że napisanie historii 23-letniego chłopaka jest nieco odważne.

Nie o to chodzi. To nie jest biografia czy coś w tym stylu. Nic z tych rzeczy.

Zatem, proszę mi wyjaśnić. Dla kogo jest przeznaczona ta książka?

Opowiada ona historię spełnionego marzenia. Są to przygody chłopca, który przede wszystkim chce pewnego dnia zagrać w pierwszej drużynie Barçy. W końcu mu się to udaje, choć po drodze wiele się dzieje, między innymi konieczność przejścia do Manchesteru United.

Nie chodzi o ujawnienie soczystych fragmentów, ale poznałeś wielkich ludzi, takich jak Sir Alex Ferguson.

To wyjątkowy człowiek. Sprawia wrażenie zimnego mężczyzny z charakterem, ale jest sympatyczny i bardzo bliski.

Ma tak dziwny charakter, jak o nim mówią?

Przytoczę anegdotę, której nie ma w książce. Sir Alex Ferguson skończył 65 lat i wystąpił o przyznanie emerytury. Niewiele ponad tysiąc funtów. Prasa bardzo to skrytykowała i przed meczem, gdy czekaliśmy na rozmowę, złapał nas w szatni i zaczął mówić, że nie rozumie, dlaczego niektórzy dziennikarze go krytykowali. Jeśli osiągnął odpowiedni wiek, sprawiedliwość go chroniła i pracował więcej niż oni, dlaczego nie miałby pobierać zapłaty. To proste i zrozumiałe.

Następne pytanie jest konieczne. Jaki jest Guardiola? Proszę ich porównać.

Piłkarsko dał mi wszystko. Nigdy nie będę mógł podziękować Pepowi za to, że tak bardzo zaryzykował stawiając na mnie. Zdaję sobie sprawę, że mój powrót do Barcelony nie jest normalny po rozegraniu tak niewielu minut w Manchesterze United.

Kolejny emblematyczny trener - Louis Van Gaal. Co myśli dziecko, kiedy taka osoba pojawia się w jego domu i mówi: "Nie jesteś wystarczająco silny, by być środkowym obrońcą"?

Ujrzenie go wchodzącego do domu było czymś niesamowitym, ale ciosu, który zadał mi na powitanie, nie da się łatwo zapomnieć. Gdy z biegiem lat się spotykaliśmy, zawsze był dla mnie bardzo miły.

Wracając do książki, co pamięta pan z dnia, w którym pan płakał z powodu przegrania meczu?

Przydarzyło mi się to tylko raz. Było to podczas turnieju w Brunete. To coś wyjątkowego dla dzieci. Jest rodzina, telewizja... Przegraliśmy z Realem Madryt. Było to ciężkie i myślę, że wszyscy płakaliśmy.

Barcelona, Manchester, Saragossa, Manchester, Barcelona i niezapomniany rok 2009. Zawrotna kariera pomimo młodego wieku.

Tak jak mówiłem, wszystko dzieje się bardzo szybko, prawie nie ma czasu na strawienie tego.

Pisze pan o dobrym humorze takich ludzi jak Ibrahimović, Touré czy inni piłkarze, którzy nie mają podobnego profilu do pańskiego.

Nie jest łatwo poznać ludzi. Wszyscy mają swój image, a on czasami nie jest zgodny z rzeczywistością. Może to mieć miejsce w przypadku tak zabawnego faceta jak Ibra, ‘Obamy' Touré czy Víctora Valdésa. To bardzo sympatyczni ludzie, którzy kochają żarty.

Kiedy druga książka?

Jest odłożona na później. Wciąż robię notatki, ale nic poza tym.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze