Touré przeciw klubowi, który z niego zrezygnował
Spędził w Arsenalu 2 miesiące w 2005 roku. Wenger ostatecznie nie zdecydował się na jego transfer, choć teraz możliwa jest jego przeprowadzka na Emirates.
Jeśli Pep Guardiola zdecyduje się nie wystawiać Sergio Busquetsa, dla Yaya Touré będzie to oznaczało możliwość gdy na Emirates Stadium, miejscu, w którym mógł być gospodarzem. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był na dwumiesięcznym stażu pod okiem Arsene Wengera, który wypożyczył go w tym celu z Metalurga Donieck. Nie doszło jednak do transferu.
Wespół z bratem, Kolo, przed kamerami Eurosportu stwierdził w styczniu: "Byłem rozczarowany brakiem kontraktu, ale jestem pewien, że pewnego dnia zagram w Anglii".
Latem 2005 roku ostatecznie trafił do Olympiakosu, ale informacja o byciu w orbicie zainteresowań Kanonierów nie straciła na ważności. Niedawno pisano o możliwości włączenia go do zapowiadanego letniego transferu Cesca Fabregasa, celem obniżenia kwoty całej operacji.
Jego brat, Kolo, trenował pod okiem alzackiego trenera od 2002 roku. Ostatniego lata dołączył do Manchesteru City, w zamian za 17,5 mln euro.
Jakiś czas temu Yaya Touré odzyskał pewność siebie straconą przez spekulacje na temat swojego kontraktu. Niepewność zakończyło przedłużenie go do 2012. Dziś będzie mógł udowodnić Guardioli słuszność tej decyzji, a z odległości kilku metrów uważnie obserwować go będzie Wenger. Być może żałujący tego, że ostatecznie nie zdecydował się na transfer pięć lat temu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Jeśli Pep Guardiola zdecyduje się nie wystawiać Sergio Busquetsa, dla Yaya Touré będzie to oznaczało możliwość gdy na Emirates Stadium, miejscu, w którym mógł być gospodarzem. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był na dwumiesięcznym stażu pod okiem Arsene Wengera, który wypożyczył go w tym celu z Metalurga Donieck. Nie doszło jednak do transferu.
Wespół z bratem, Kolo, przed kamerami Eurosportu stwierdził w styczniu: "Byłem rozczarowany brakiem kontraktu, ale jestem pewien, że pewnego dnia zagram w Anglii".
Latem 2005 roku ostatecznie trafił do Olympiakosu, ale informacja o byciu w orbicie zainteresowań Kanonierów nie straciła na ważności. Niedawno pisano o możliwości włączenia go do zapowiadanego letniego transferu Cesca Fabregasa, celem obniżenia kwoty całej operacji.
Jego brat, Kolo, trenował pod okiem alzackiego trenera od 2002 roku. Ostatniego lata dołączył do Manchesteru City, w zamian za 17,5 mln euro.
Jakiś czas temu Yaya Touré odzyskał pewność siebie straconą przez spekulacje na temat swojego kontraktu. Niepewność zakończyło przedłużenie go do 2012. Dziś będzie mógł udowodnić Guardioli słuszność tej decyzji, a z odległości kilku metrów uważnie obserwować go będzie Wenger. Być może żałujący tego, że ostatecznie nie zdecydował się na transfer pięć lat temu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)