Oceny za mecz z Mallorką
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Ibra 7, a Messi 5.5".
Oceniający:SZUMI, challenger
Valdés - 8 - Niewątpliwie współbohater spotkania. Rewelacyjna gra w powietrzu, świetne wyczucie tempa, a co najważniejsze- dwie kluczowe dla losów spotkania obrony. Po strzale Aduriza w słupek w drugiej minucie błyskawicznie się pozbierał i sparował strzał Gonzalo Castro. Gdyby nie refleks Valdésa - byłoby 1-0. W końców pierwszej połowy, po rzucie rożnym ,delikatne zbił na słupek lecącą piłkę, jednocześnie obijając sobie boleśnie bok. Zachował też zimną krew w samej końcówce meczu, gdy kolejno Aduriz (86') i Marti (87') z szóstego metra nie potrafili trafić w bramkę. Ogółem udanych interwencji, wyjść i przechwytów zaliczył aż 9.
Alves - 5 - Drugie z rzędu słabe spotkanie Daniego. Biegał oczywiście jak opętany prawym boiskowym korytarzem, jednakże niewiele pozytywnego z tego przychodziło. Dyskretnie wykartkował się na Gran Derbi i mecz odpoczynku na pewno mu się przyda. Znów raził nieporadnością w obronie (9 strat), zaliczając niebezpieczną stratę już w 6. minucie. To, co zrobił w 80' (strata po niepotrzebnym zagraniu piętą otworzyła kontratak rywali) jest poniżej wszelkiej krytyki. Niewiele pokazał w ofensywie, więc błędów w obronie nie bardzo jest czym nadrabiać. Na plus trudno zaliczyć mu też aż 4 faule. Wychodzi słaba 5.
Milito - 8 - Profesor. Kiedy w 15' oddawał strzał na bramkę Mallorki, wydawało się, że to napastnik, a nie obrońca. Oprócz wyżej wymienionej główki, w samych początkach meczu zaliczył dwie fantastyczne interwencje w obronie. Do znakomitej postawy w defensywie w przekroju 90 minut (5 odbiorów) dołożył to, czego zabrakło w poprzednim meczu - zaangażowanie w grę ofensywną. Kilkakrotnie ładnie zabrał się z piłką na połowę rywali, notując w całym meczu ledwie 1 stratę. To, oraz kilka zagrań kluczowych dla zachowania przez Valdésa czystego konta, należy wyróżnić na tle postawy partnera ze środka obrony.
Puyol - 7 -Miał duży udział przy jedynej bramce spotkania wywierając presję na broniącego dostępu do własnej bramki gracza gospodarzy. Ponadto dobra postawa kapitana w obronie. Przez cały mecz nie zanotował ani jednej straty! Dobrze się ustawiał, udanie interweniował (np. 80') i raz nawet wykreował sytuację partnerowi z przodu (wypuszczenie Ibry w 21').
Maxwell - 6 - Skuteczny w defensywie, nie przepuszczał praktycznie żadnych akcji swoim skrzydłem. Wnosił również wartość dodaną w poczynania ofensywne, czego przykładem niech będzie nieszablonowa akcja z 11', kiedy bramkę zdobył Pedro. Powtórki nie rozstrzygnęły finalnie o prawidłowości decyzji sędziego, lecz sam zamysł i konstrukcja akcji (zejście ze skrzydła do środka i ściągnięcie na siebie stoperów, a następnie zagranie za nich piłki) były rewelacyjne. Kolejny niezły mecz, choć na minus należy zaliczyć złą współpracę z Jeffrenem oraz sporą (7) ilość strat przy podobnej ilości przechwytów (8).
Yaya - 3 -Nieskuteczny, szablonowy, spóźniony. W dodatku rzut wolny w 40. minucie, po którym strzał wylądował po rękawicy Valdésa na słupku przezeń strzeżonym, był wynikiem wybitnie nieprzemyślanego faulu Touré. Nie będzie dalekim od prawdy stwierdzenie, że jego kontakty z piłką w pierwszej połowie można policzyć na palcach obu górnych kończyn! W defensywie udzielał się mniej niż Keita, ale szczególnie widoczny był jego zerowy udział w dokonaniach ofensywnych drużyny. Xavi wraca w sam czas!
Keita - 7 - Bardzo dobre spotkanie Malijczyka w roli defensywno-ofensywnego pomocnika. Prawda jest tak, że przez większość spotkania ‘robił' na dwóch etatach ze względu na nieistniejące praktycznie na boisku Yaya. Niemiłosiernie maltretowany przez przeciwników z ciągłym wyrazem cierpienia na twarzy co chwila podnosił się z murawy. Jednocześnie odwdzięczył się aż siedmioma faulami, a jeden z nich zakończył się żółtą kartką. Pokazał wolę walki i ambicję, czyli cechy typowe dla gracza wracającego po kontuzji. Zabrakło nieco szybkości i precyzji, ale przy bardzo słabej postawie drugiej linii to on był sercem drużyny w tym spotkaniu.
Iniesta - 4 - Zagrał naprawdę słabą pierwszą połowę, podobnie jak w meczu z Osasuną. Tym razem nie miał szans w drugich 45-ciu minutach nadrobić zaległości, gdyż musiał zejść z kontuzją z boiska. Pomocnika jego typu rozliczamy z kreatywności, a tej tym razem w przypadku Iniesty praktycznie nie było. Miał kilka udanych pojedynczych zagrań (dobre zainicjowanie akcji przechwytem w 6', ładne uwolnienie od 2 rywali w 32'), ale ogólnie raził brakiem błysku, pomysłów i skutecznych zagrań. W pierwszej połowie ofensywna gra Barçy prezentowała się blado głównie z powodu słabej dyspozycji Andrésa. Często tracił piłki, a napastnicy rzadko doczekiwali się jego udanych dograń. Wkrótce po wznowieniu gry musiał zejść z boiska z naderwanym mięśniem dwugłowym uda.
Pedro - 5 - Bardzo aktywny w pierwszym kwadransie, kiedy to całkiem skutecznie próbował zastępować na boisku Messiego. Należy zaznaczyć, iż Pedro strzelił w spotkaniu na Balearach dwie bramki, z których żadna nie została uznana, a oba odgwizdane ofsajdy był co najmniej dyskusyjne (minuta 11. oraz 70.). We wczorajszym spotkaniu był, podobnie jak Jeffren, niezbyt widoczny, a ponadto w ważnej końcówce spotkania, kiedy należało przetrzymać i poszanować piłkę, często zagrywał bardzo niedokładnie (8 strat). Słabszy występ Pedro.
Jeffren - 5 - O dziwo najbardziej widoczny był w swoich poczynaniach w defensywie, gdzie niejednokrotnie wracał za akcją. Być może dzięki dwóm meczom, które rozegrał jako prawy obrońca, nabrał defensywnego rysu. W akcjach zaczepnych niestety zbyt mało widoczny oprócz pierwszego kwadransu. Najlepszą i jednocześnie jedyną "wyrazistą" akcję przeprowadził w 26. minucie, kiedy to po puszczeniu go w uliczkę przez Keitę, Wenezuelczyk strzelił z tzw. ‘krótkiej nóżki' niewiele przenosząc futbolówkę ponad poprzeczką. Zabrakło konsekwencji w grze do wyższej oceny, ale to niewątpliwie duży talent.
Ibrahimović - 7 - Przez całe zawody świetnie grał tyłem do bramki, właśnie tak jak powinien piłkarz o jego gabarytach. Szukał gry i podań od partnerów. W jego grze uderzała pokora, nawet gdy coś nie do końca było po jego myśli, na twarz rysowały się pozytywna motywacja, a nie ukrywana wściekłość lub rezygnacja, jak to miało miejsce przez większość zimowych miesięcy. Po strzelonej bramce wyraźnie się wyluzował, czego efektem był m.in. zagranie plecami do Messiego, a'la Ronaldinho sprzed kilku sezonów oraz asysta przy nieuznanym golu Pedro z 70'.
Rezerwowi:
Messi - 6- Wniósł zdecydowanie dużo ożywienia i kreatywności. Miał swoje dwie bardzo dobre szanse na strzelenie bramki- po zgraniu placami od Zlatana oraz po odzyskaniu piłki i typowej dla siebie akcji z zejściem do środka w 81', kiedy to przeniósł piłkę nad poprzeczką. Co ciekawe, do wejścia Xaviego grał bardziej w pomocy.
Xavi - 6 - W kontekście kontuzji Iniesty, powrót Xaviego jest dla drużyny wybawieniem. Pokazał się z dobrej strony, wprowadził spokój w linii pomocy. Po jego dośrodkowaniu z rogu padł gol Ibrahimovicia.
Dos Santos - 5 Popisał się ładnym wyprowadzeniem akcji zaraz po wejściu na boisko, ale sędzia odgwizdał Ibrze spalonego. Poza tym, bez większych błędów ni pozytywów. Ocena wyjściowa.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Ibra 7, a Messi 5.5".
Oceniający:SZUMI, challenger
Valdés - 8 - Niewątpliwie współbohater spotkania. Rewelacyjna gra w powietrzu, świetne wyczucie tempa, a co najważniejsze- dwie kluczowe dla losów spotkania obrony. Po strzale Aduriza w słupek w drugiej minucie błyskawicznie się pozbierał i sparował strzał Gonzalo Castro. Gdyby nie refleks Valdésa - byłoby 1-0. W końców pierwszej połowy, po rzucie rożnym ,delikatne zbił na słupek lecącą piłkę, jednocześnie obijając sobie boleśnie bok. Zachował też zimną krew w samej końcówce meczu, gdy kolejno Aduriz (86') i Marti (87') z szóstego metra nie potrafili trafić w bramkę. Ogółem udanych interwencji, wyjść i przechwytów zaliczył aż 9.
Alves - 5 - Drugie z rzędu słabe spotkanie Daniego. Biegał oczywiście jak opętany prawym boiskowym korytarzem, jednakże niewiele pozytywnego z tego przychodziło. Dyskretnie wykartkował się na Gran Derbi i mecz odpoczynku na pewno mu się przyda. Znów raził nieporadnością w obronie (9 strat), zaliczając niebezpieczną stratę już w 6. minucie. To, co zrobił w 80' (strata po niepotrzebnym zagraniu piętą otworzyła kontratak rywali) jest poniżej wszelkiej krytyki. Niewiele pokazał w ofensywie, więc błędów w obronie nie bardzo jest czym nadrabiać. Na plus trudno zaliczyć mu też aż 4 faule. Wychodzi słaba 5.
Milito - 8 - Profesor. Kiedy w 15' oddawał strzał na bramkę Mallorki, wydawało się, że to napastnik, a nie obrońca. Oprócz wyżej wymienionej główki, w samych początkach meczu zaliczył dwie fantastyczne interwencje w obronie. Do znakomitej postawy w defensywie w przekroju 90 minut (5 odbiorów) dołożył to, czego zabrakło w poprzednim meczu - zaangażowanie w grę ofensywną. Kilkakrotnie ładnie zabrał się z piłką na połowę rywali, notując w całym meczu ledwie 1 stratę. To, oraz kilka zagrań kluczowych dla zachowania przez Valdésa czystego konta, należy wyróżnić na tle postawy partnera ze środka obrony.
Puyol - 7 -Miał duży udział przy jedynej bramce spotkania wywierając presję na broniącego dostępu do własnej bramki gracza gospodarzy. Ponadto dobra postawa kapitana w obronie. Przez cały mecz nie zanotował ani jednej straty! Dobrze się ustawiał, udanie interweniował (np. 80') i raz nawet wykreował sytuację partnerowi z przodu (wypuszczenie Ibry w 21').
Maxwell - 6 - Skuteczny w defensywie, nie przepuszczał praktycznie żadnych akcji swoim skrzydłem. Wnosił również wartość dodaną w poczynania ofensywne, czego przykładem niech będzie nieszablonowa akcja z 11', kiedy bramkę zdobył Pedro. Powtórki nie rozstrzygnęły finalnie o prawidłowości decyzji sędziego, lecz sam zamysł i konstrukcja akcji (zejście ze skrzydła do środka i ściągnięcie na siebie stoperów, a następnie zagranie za nich piłki) były rewelacyjne. Kolejny niezły mecz, choć na minus należy zaliczyć złą współpracę z Jeffrenem oraz sporą (7) ilość strat przy podobnej ilości przechwytów (8).
Yaya - 3 -Nieskuteczny, szablonowy, spóźniony. W dodatku rzut wolny w 40. minucie, po którym strzał wylądował po rękawicy Valdésa na słupku przezeń strzeżonym, był wynikiem wybitnie nieprzemyślanego faulu Touré. Nie będzie dalekim od prawdy stwierdzenie, że jego kontakty z piłką w pierwszej połowie można policzyć na palcach obu górnych kończyn! W defensywie udzielał się mniej niż Keita, ale szczególnie widoczny był jego zerowy udział w dokonaniach ofensywnych drużyny. Xavi wraca w sam czas!
Keita - 7 - Bardzo dobre spotkanie Malijczyka w roli defensywno-ofensywnego pomocnika. Prawda jest tak, że przez większość spotkania ‘robił' na dwóch etatach ze względu na nieistniejące praktycznie na boisku Yaya. Niemiłosiernie maltretowany przez przeciwników z ciągłym wyrazem cierpienia na twarzy co chwila podnosił się z murawy. Jednocześnie odwdzięczył się aż siedmioma faulami, a jeden z nich zakończył się żółtą kartką. Pokazał wolę walki i ambicję, czyli cechy typowe dla gracza wracającego po kontuzji. Zabrakło nieco szybkości i precyzji, ale przy bardzo słabej postawie drugiej linii to on był sercem drużyny w tym spotkaniu.
Iniesta - 4 - Zagrał naprawdę słabą pierwszą połowę, podobnie jak w meczu z Osasuną. Tym razem nie miał szans w drugich 45-ciu minutach nadrobić zaległości, gdyż musiał zejść z kontuzją z boiska. Pomocnika jego typu rozliczamy z kreatywności, a tej tym razem w przypadku Iniesty praktycznie nie było. Miał kilka udanych pojedynczych zagrań (dobre zainicjowanie akcji przechwytem w 6', ładne uwolnienie od 2 rywali w 32'), ale ogólnie raził brakiem błysku, pomysłów i skutecznych zagrań. W pierwszej połowie ofensywna gra Barçy prezentowała się blado głównie z powodu słabej dyspozycji Andrésa. Często tracił piłki, a napastnicy rzadko doczekiwali się jego udanych dograń. Wkrótce po wznowieniu gry musiał zejść z boiska z naderwanym mięśniem dwugłowym uda.
Pedro - 5 - Bardzo aktywny w pierwszym kwadransie, kiedy to całkiem skutecznie próbował zastępować na boisku Messiego. Należy zaznaczyć, iż Pedro strzelił w spotkaniu na Balearach dwie bramki, z których żadna nie została uznana, a oba odgwizdane ofsajdy był co najmniej dyskusyjne (minuta 11. oraz 70.). We wczorajszym spotkaniu był, podobnie jak Jeffren, niezbyt widoczny, a ponadto w ważnej końcówce spotkania, kiedy należało przetrzymać i poszanować piłkę, często zagrywał bardzo niedokładnie (8 strat). Słabszy występ Pedro.
Jeffren - 5 - O dziwo najbardziej widoczny był w swoich poczynaniach w defensywie, gdzie niejednokrotnie wracał za akcją. Być może dzięki dwóm meczom, które rozegrał jako prawy obrońca, nabrał defensywnego rysu. W akcjach zaczepnych niestety zbyt mało widoczny oprócz pierwszego kwadransu. Najlepszą i jednocześnie jedyną "wyrazistą" akcję przeprowadził w 26. minucie, kiedy to po puszczeniu go w uliczkę przez Keitę, Wenezuelczyk strzelił z tzw. ‘krótkiej nóżki' niewiele przenosząc futbolówkę ponad poprzeczką. Zabrakło konsekwencji w grze do wyższej oceny, ale to niewątpliwie duży talent.
Ibrahimović - 7 - Przez całe zawody świetnie grał tyłem do bramki, właśnie tak jak powinien piłkarz o jego gabarytach. Szukał gry i podań od partnerów. W jego grze uderzała pokora, nawet gdy coś nie do końca było po jego myśli, na twarz rysowały się pozytywna motywacja, a nie ukrywana wściekłość lub rezygnacja, jak to miało miejsce przez większość zimowych miesięcy. Po strzelonej bramce wyraźnie się wyluzował, czego efektem był m.in. zagranie plecami do Messiego, a'la Ronaldinho sprzed kilku sezonów oraz asysta przy nieuznanym golu Pedro z 70'.
Rezerwowi:
Messi - 6- Wniósł zdecydowanie dużo ożywienia i kreatywności. Miał swoje dwie bardzo dobre szanse na strzelenie bramki- po zgraniu placami od Zlatana oraz po odzyskaniu piłki i typowej dla siebie akcji z zejściem do środka w 81', kiedy to przeniósł piłkę nad poprzeczką. Co ciekawe, do wejścia Xaviego grał bardziej w pomocy.
Xavi - 6 - W kontekście kontuzji Iniesty, powrót Xaviego jest dla drużyny wybawieniem. Pokazał się z dobrej strony, wprowadził spokój w linii pomocy. Po jego dośrodkowaniu z rogu padł gol Ibrahimovicia.
Dos Santos - 5 Popisał się ładnym wyprowadzeniem akcji zaraz po wejściu na boisko, ale sędzia odgwizdał Ibrze spalonego. Poza tym, bez większych błędów ni pozytywów. Ocena wyjściowa.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (65)