Przed meczem z Mallorcą
Wspaniała forma Leo Messiego spowodowała, że w Barcelonie zaczęto mówić o skuteczności niecnego planu Pepa Guardioli. Na najważniejsze potyczki w sezonie zespół miał odzyskać blask, a przeciwnicy padać jeden po drugim. Choć Osasuna punktów ze stolicy Katalonii nie wywiozła, to zasiała ziarnko niepewności. Wszystko zmierza we właściwym kierunku, czy może Messi swoimi popisami stworzył zakłamany obraz rzeczywistości? Już jutro wszyscy będziemy trochę mądrzejsi. Obrońców tytułu czeka bowiem wyprawa na Majorkę, a tam w tym sezonie zwyciężyła tylko Sevilla.
Czym nas przywita Majorka?
Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Wszystkie prognozy mówią, że wraz z przylotem podopiecznych Pepa Guardioli wszelkie chmury znad Palma de Mallorca znikną, a gości przywita słońce i temperatura zbliżona do tej pokojowej. Na Ono Estadi może być jednak znacznie bardziej gorąco. Dowodzeni przez Gregorio Manzano zawodnicy Mallorki pokazują w tym sezonie, że mają aspirację do gry w Lidze Mistrzów. A nie ma chyba lepszego sposobu na potwierdzenie tych aspiracji, niż pokonanie mistrza.
Z 13 rozegranych na Ono Estadi spotkań, zespół z Balearów przegrał tylko jedno, z Sevillą. Goście zdołali strzelić tam zaledwie siedem bramek. Te dane jasno pokazują siłę tej drużyny, która dwie kolejki temu rozbiła 4:1 Atlético Madryt. Najlepszym strzelcem Mallorki jest Aritz Aduriz, który dziewięciokrotnie wpisywał się w tym sezonie na listę strzelców. Z Barceloną na pewno będzie chciał poprawić swój dorobek bramkowy.
W sobotę Gregorio Manzano będzie dysponował optymalnym składem. Kontuzjowany jest co prawda Tuni, ale napastnik ten strzelił w tym sezonie zaledwie jedną bramkę i trudno traktować jego absencję jako poważne osłabienie.
Ten mecz trzeba wygrać
Do składu Barcelony wracają Piqué i Xavi. Nie jest co prawda pewne, czy któryś z nich wystąpi na Majorce, ale ich obecność na liście powołanych jest dobrą wiadomością. Jedynym znaczącym osłabieniem jest brak Erica Abidala. Guardiola nie może zatem narzekać na sytuację kadrową, a nas czeka ciekawy pojedynek. Obowiązkiem Barcelony jest wygrać w Palma de Mallorca, bez względu na to, jak wysoką formę w meczach na własnym stadionie prezentują podopieczni Gregorio Manzano. Real nie zwalnia bowiem tempa i aplikuje kolejnym rywalom po kilka bramek. Kiedy ma się za głównego, a w zasadzie jedynego rywala w walce o mistrzostwo tak dysponowaną ekipę, to każda wpadka może kosztować bardzo dużo. Nieważne w jakim stylu, nieważne iloma bramkami - liczą się trzy punkty.
W pojedynku z Osasuną przełamał się Zlatan Ibrahimović, strzelając ważną bramkę. W poprzednich spotkaniach życiową formą błysnął Messi. Nawet u Henry'ego widać wzrost formy, a Pedro wciąż udowadnia, iż wchodząc z ławki może wpłynąć pozytywnie na grę zespołu. Jeśli dodamy do tego imponującego spokojem Milito i powracającego do pełni formy Keitę to wydaje się, że faworyt jest jeden. Szkopuł w tym, że nawet w rekordowym ubiegłym sezonie Barcelona grając na Majorce dwukrotnie, ani razu nie zdołała wygrać. W lidze, występując w mocno przemeblowanym składzie i mając zapewnione mistrzostwo, Duma Katalonii przegrała (2:1), do czego przyczyniła się indolencja strzelecka Samuela Eto'o. Natomiast w półfinale Pucharu Króla zremisowała dzięki trafieniu Messiego w końcówce meczu.
Jak będzie tym razem, przekonamy się już jutro. Sezon wkroczył w decydującą fazę i każda strata punktów może okazać się brzemienna w skutki. W Lidze Mistrzów natomiast czeka Arsenal Londyn, z będącym w życiowej formie Fàbregasem i uciszającym krytyków Bendtnerem. Czas pokazać klasę.
Poprzednie spotkania:
07.11.2009: FC Barcelona 4 - 2 Mallorca (liga)
17.05.2009: Mallorca 2 - 1 FC Barcelona (liga)
04.03.2009: Mallorca 1 - 1 FC Barcelona (Puchar Króla - półfinał)
05.02.2009: FC Barcelona 2 - 0 Mallorca (Puchar Króla - półfinał)
03.01.2009: FC Barcelona 3 - 1 Mallorca (liga)
11.05.2008: FC Barcelona 2 - 3 Mallorca (liga)
05.01.2008: Mallorca 0 - 2 FC Barcelona (liga)
15.04.2007: FC Barcelona 1 - 0 Mallorca (liga)
19.11.2006: Mallorca 1 - 4 FC Barcelona (liga)
29.01.2006: Mallorca 0 - 3 FC Barcelona (liga)
Skrót ostatniego meczu:
Ostatnia ligowa wyprawa na Majorkę (ku przestrodze):
Czym nas przywita Majorka?
Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Wszystkie prognozy mówią, że wraz z przylotem podopiecznych Pepa Guardioli wszelkie chmury znad Palma de Mallorca znikną, a gości przywita słońce i temperatura zbliżona do tej pokojowej. Na Ono Estadi może być jednak znacznie bardziej gorąco. Dowodzeni przez Gregorio Manzano zawodnicy Mallorki pokazują w tym sezonie, że mają aspirację do gry w Lidze Mistrzów. A nie ma chyba lepszego sposobu na potwierdzenie tych aspiracji, niż pokonanie mistrza.
Z 13 rozegranych na Ono Estadi spotkań, zespół z Balearów przegrał tylko jedno, z Sevillą. Goście zdołali strzelić tam zaledwie siedem bramek. Te dane jasno pokazują siłę tej drużyny, która dwie kolejki temu rozbiła 4:1 Atlético Madryt. Najlepszym strzelcem Mallorki jest Aritz Aduriz, który dziewięciokrotnie wpisywał się w tym sezonie na listę strzelców. Z Barceloną na pewno będzie chciał poprawić swój dorobek bramkowy.
W sobotę Gregorio Manzano będzie dysponował optymalnym składem. Kontuzjowany jest co prawda Tuni, ale napastnik ten strzelił w tym sezonie zaledwie jedną bramkę i trudno traktować jego absencję jako poważne osłabienie.
Ten mecz trzeba wygrać
Do składu Barcelony wracają Piqué i Xavi. Nie jest co prawda pewne, czy któryś z nich wystąpi na Majorce, ale ich obecność na liście powołanych jest dobrą wiadomością. Jedynym znaczącym osłabieniem jest brak Erica Abidala. Guardiola nie może zatem narzekać na sytuację kadrową, a nas czeka ciekawy pojedynek. Obowiązkiem Barcelony jest wygrać w Palma de Mallorca, bez względu na to, jak wysoką formę w meczach na własnym stadionie prezentują podopieczni Gregorio Manzano. Real nie zwalnia bowiem tempa i aplikuje kolejnym rywalom po kilka bramek. Kiedy ma się za głównego, a w zasadzie jedynego rywala w walce o mistrzostwo tak dysponowaną ekipę, to każda wpadka może kosztować bardzo dużo. Nieważne w jakim stylu, nieważne iloma bramkami - liczą się trzy punkty.
W pojedynku z Osasuną przełamał się Zlatan Ibrahimović, strzelając ważną bramkę. W poprzednich spotkaniach życiową formą błysnął Messi. Nawet u Henry'ego widać wzrost formy, a Pedro wciąż udowadnia, iż wchodząc z ławki może wpłynąć pozytywnie na grę zespołu. Jeśli dodamy do tego imponującego spokojem Milito i powracającego do pełni formy Keitę to wydaje się, że faworyt jest jeden. Szkopuł w tym, że nawet w rekordowym ubiegłym sezonie Barcelona grając na Majorce dwukrotnie, ani razu nie zdołała wygrać. W lidze, występując w mocno przemeblowanym składzie i mając zapewnione mistrzostwo, Duma Katalonii przegrała (2:1), do czego przyczyniła się indolencja strzelecka Samuela Eto'o. Natomiast w półfinale Pucharu Króla zremisowała dzięki trafieniu Messiego w końcówce meczu.
Jak będzie tym razem, przekonamy się już jutro. Sezon wkroczył w decydującą fazę i każda strata punktów może okazać się brzemienna w skutki. W Lidze Mistrzów natomiast czeka Arsenal Londyn, z będącym w życiowej formie Fàbregasem i uciszającym krytyków Bendtnerem. Czas pokazać klasę.
Poprzednie spotkania:
07.11.2009: FC Barcelona 4 - 2 Mallorca (liga)
17.05.2009: Mallorca 2 - 1 FC Barcelona (liga)
04.03.2009: Mallorca 1 - 1 FC Barcelona (Puchar Króla - półfinał)
05.02.2009: FC Barcelona 2 - 0 Mallorca (Puchar Króla - półfinał)
03.01.2009: FC Barcelona 3 - 1 Mallorca (liga)
11.05.2008: FC Barcelona 2 - 3 Mallorca (liga)
05.01.2008: Mallorca 0 - 2 FC Barcelona (liga)
15.04.2007: FC Barcelona 1 - 0 Mallorca (liga)
19.11.2006: Mallorca 1 - 4 FC Barcelona (liga)
29.01.2006: Mallorca 0 - 3 FC Barcelona (liga)
Skrót ostatniego meczu:
Ostatnia ligowa wyprawa na Majorkę (ku przestrodze):
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (121)