Wtorek niespodzianek
Na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán i Stamford Bridge odbyły się rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wyniki obu spotkań uznać możemy za swego rodzaju niespodziankę - Chelsea uległa Interowi 0:1, natomiast CSKA Moskwa pokonał na wyjeździe Sevillę 2:1.
Pogromca Eto'o
Co prawda Inter przystępował do meczu w Anglii z jednobramkową zaliczką, ale to Chelsea była zdecydowanym faworytem meczu na Stamford Bridge. Ekipa Jose Mourinho zagrała jednak niezwykle konsekwentnie w obronie i skutecznie w ataku. Jedyną bramkę spotkania zdobył w 78. minucie były piłkarz Barcelony, Samuel Eto'o, który wygrał pojedynek sam na sam z Turnbullem. W ostatnich minutach Kameruńczyk mógł dobić rywala, ale świetną interwencją popisał się golkiper gospodarzy. Wynik nie uległ już zmianie i z awansu może cieszyć się drużyna z Półwyspu Apenińskiego.
Historyczny awans CSKA
Po remisie 1:1 w Moskwie nikt w Hiszpanii nie wyobrażał sobie innego wyjścia niż awans piłkarzy Sevilli. Pierwszą bramkę spotkania zdobyli goście, ale podrażnieni Andaluzyjczycy od razu odpowiedzieli trafieniem Perottiego. W 55. minucie padła druga bramka dla CSKA, której autorami są Honda i Palop, który przy strzale Japończyka popełnił fatalny błąd. Jak się później okazało, był to ostatni gol tego spotkania i sensacja na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán stała się faktem; CSKA pierwszy raz w historii awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
[źródło: Własne/fot.forum.soccermanager.com]
Pogromca Eto'o
Co prawda Inter przystępował do meczu w Anglii z jednobramkową zaliczką, ale to Chelsea była zdecydowanym faworytem meczu na Stamford Bridge. Ekipa Jose Mourinho zagrała jednak niezwykle konsekwentnie w obronie i skutecznie w ataku. Jedyną bramkę spotkania zdobył w 78. minucie były piłkarz Barcelony, Samuel Eto'o, który wygrał pojedynek sam na sam z Turnbullem. W ostatnich minutach Kameruńczyk mógł dobić rywala, ale świetną interwencją popisał się golkiper gospodarzy. Wynik nie uległ już zmianie i z awansu może cieszyć się drużyna z Półwyspu Apenińskiego.
Historyczny awans CSKA
Po remisie 1:1 w Moskwie nikt w Hiszpanii nie wyobrażał sobie innego wyjścia niż awans piłkarzy Sevilli. Pierwszą bramkę spotkania zdobyli goście, ale podrażnieni Andaluzyjczycy od razu odpowiedzieli trafieniem Perottiego. W 55. minucie padła druga bramka dla CSKA, której autorami są Honda i Palop, który przy strzale Japończyka popełnił fatalny błąd. Jak się później okazało, był to ostatni gol tego spotkania i sensacja na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán stała się faktem; CSKA pierwszy raz w historii awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
[źródło: Własne/fot.forum.soccermanager.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (50)