Druga strona Ibrahimovicia

Looky

7 marca 2010, 16:09

263 komentarze
Prawdą jest, że statystyki Zlatana Ibrahimovicia nie są złe. Szwed zdobywał jednak gole i asystował głównie na początku sezonu, bo teraz, od wielu tygodni, wyraźnie brakuje mu formy. Wczoraj ukarany został czerwoną kartką i po jego zejściu z boiska Barça grała po prostu lepiej. Piłka lepiej krążyła między zawodnikami gości, którzy wypracowali sobie więcej okazji bramkowych. Mimo że grali w dziesiątkę.

Gol Zlatana ze Stuttgartem nie może przesłaniać faktów. A fakty są takie, że '9' Barcelony nie daje atakowi zespołu tego czym imponował on w minionym sezonie. Na tym samym etapie sezonu rok temu, Samuel Eto'o miał już na koncie 23 bramki w lidze, o 11 więcej niż Ibrahimović obecnie. W ostatnich dziewięciu ligowych spotkaniach, Zlatan strzelił tylko jednego gola.

Szwed jest poza tym jednym z zawodników Barçy, którzy najczęściej faulują rywali w trakcie meczu. W tym sezonie zobaczył już pięć żółtych i jedną czerwoną kartkę. Jego charakter jest tak silny i nieprzewidywalny, że kiedy boiskowa sytuacja nie układa się po myśli jego drużyny, zachodzi potrzeba dokonania zmiany. Tak było choćby w derbowym pojedynku z Espanyolem - Guardiola zdjął piłkarza z boiska przed końcem meczu. Wczoraj takiej zmiany dokonać nie zdążył.

Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że o ile Ibrahimović nie rozumie się (jeszcze) na boisku z Xavim i Iniestą, o tyle oni sami nie rozumieją jego gry. Taka współpraca jest potrzebna, aby atak zespołu funkcjonował płynnie. Na razie istnieją wyraźne braki w tym aspekcie.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (263)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze