Przed meczem z VfB Stuttgart

makaj

22 lutego 2010, 23:45

94 komentarze
Na postawione w sondzie pytanie "Z którym zespołem, Twoim zdaniem, przyjdzie zmierzyć się Barçy w 1/8 finału Champions League 2009/10?" ponad 30% z 13 000 kibiców odpowiedziało, że będzie to VfB Stuttgart. Mogło to wynikać z tak zwanego piłkarskiego nosa, ale również z przeczucia, że to właśnie klub ze stolicy Badenii-Wirtembergii będzie najłatwiejszym rywalem dla Barcelony. Chyba raczej to drugie, bo w niemalże każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła ekipa Pepa Guardioli przewyższa drużynę Christiana Grossa o głowę. Bezlitosne są również statystyki, w których nie tylko Stuttgart, ale także inne niemieckie zespoły wypadają słabiutko na tle ekip z Półwyspu Iberyjskiego. Czy w takim razie już możemy świętować awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów? W żadnym wypadku.

Wciąż na szczycie

Kończąc niezwykle udany 2009 rok, w którym Barça zdobyła aż 6 pucharów, wielu wróżyło Katalończykom niechybny spadek formy. Jak na razie ekipa Guardioli radzi sobie bardzo dobrze. W obecnym sezonie drużyna z Camp Nou przegrała tylko 3 razy - raz w lidze hiszpańskiej, raz w Lidze Mistrzów i raz w Pucharze Króla, z którego odpadła, uznając wyższość Sevilli. Fazę grupową Ligi Mistrzów Barcelona zakończyła na 1. miejscu w grupie, zostawiając za plecami Inter, Rubin i Dynamo. W rodzimej lidze Barça jest wciąż liderem, z dwupunktową przewagą nad Realem Madryt. Po niedawnej porażce z Atlético Madryt, Messi i spółka poprawili sobie humory, rozbijając w sobotę Racing Santander 4:0. Dobrą wiadomością dla fanów Barçy jest również fakt, iż na jutrzejsze spotkanie gotowi powinni być Alves, Ibrahimović i Xavi którzy ostatnimi czasy zmagali się z kontuzjami.

Ligowi średniacy

Stuttgart to drużyna, która w tym sezonie spisuje się krótko mówiąc średnio. W Bundeslidze piłkarze Christiana Grossa zajmują 9. miejsce - taki wynik z pewnością jest poniżej oczekiwań fanów ekipy ze Stuttgartu. Nastroje poprawiła naturalnie sobotnia wygrana 5:1 na boisku w Kolonii, gdzie talentem błysnął Cacau, zdobywając aż 4 bramki. VfB, podobnie jak Barca, walczy na dwóch frontach - w lidze i Lidze Mistrzów, gdyż z krajowego pucharu został niespodziewanie wyeliminowany przez niżej notowany zespół SpVgg Greuther Fürth. Jeśli chodzi o Champions League, drużyna z Mercedes-Benz Arena zapewniła sobie awans rzutem na taśmę, pokonując w ostatniej kolejce fazy grupowej rumuńską Unireę 3:1. W meczu z Barçą trener Gross nie będzie mógł skorzystać z podstawowego obrońcy, Arthura Boki, który na treningu doznał urazu ramienia i nie będzie mógł grać przez najbliższe kilka tygodni.

Papierowa przepaść

Jak już wspominałem, statystyki nie dają Stuttgartowi praktycznie żadnych szans. Tylko raz w jedenastu poprzednich spotkaniach z hiszpańskim drużynami Stuttgart cieszył się ze zwycięstwa, a było to ponad 20 lat temu. Ponadto Barcelona, grając ostatnie 6 spotkań w Niemczech, nie poniosła ani jednej porażki, wygrywając 4 mecze. Po raz ostatni Barça przegrała w wyjazdowym spotkaniu Ligi Mistrzów w kwietniu 2008 roku.

Stare porachunki

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o dodatkowych motywacjach, które dodają smaczku temu spotkaniu. Jednym z piłkarzy, którzy bardziej od innych będą chcieli zatrzymać Barçę, powinien być Jens Lehmann. Niemiec grał przeciwko katalońskiemu Klubowi w paryskim finale Ligi Mistrzów w 2006 roku w barwach Arsenalu, jednak już na początku spotkania zobaczył czerwoną kartkę, ułatwiając Barcelonie zdobycie trofeum. W ekipie Kanonierów występował również Hleb, który po krótki epizodzie właśnie w stolicy Katalonii wypożyczony został do Stuttgartu i będzie chciał udowodnić, że Pep Guardiola za wcześnie skreślił go ze swojej listy. Tak czy inaczej, zapowiada się ciekawy pojedynek, w którym nie zagrają ani liczby, ani statystyki, o czym każdy kibic Barçy musi pamiętać. To prawda, że gracze z Camp Nou są zdecydowanym faworytem, ale niespodzianki się zdarzają, co udowodnił tydzień temu Olimpique Lyon, pokonując wyżej notowany Real Madryt 1:0.

[źródło: własne/uefa.com/fot.:vfb-stuttgart.de]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (94)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze