Co słychać u ex-Barcelonistów?
Ronaldinho podzielił Brazylię. Decyzja selekcjonera reprezentacji, który uznał, że popularny Ronaldinho nie pasuje do jego koncepcji na zbliżające się Mistrzostwa Świata w RPA podzieliła opinię publiczną.
Były zawodnik Barcelony nie pojedzie do RPA. Carlos Dunga podjął decyzję, próbując uciąć wszelkie debaty nad wyborem selekcjonera reprezentacji Brazylii. Nie udało się. W Brazylii rozgorzała dyskusja o słuszności decyzji Dungi. Głosy podzieliły się niemal równo, 51% zgadza się z wyborem selekcjonera, natomiast 49% jest przeciwnego zdania i uważa, że Ronaldinho powinien pojechać na Mistrzostwa Świata w RPA.
Dunga wydaje się mieć jasno ułożony skład swoich podopiecznych na afrykański turniej. W jego koncepcji zabraknie jednak miejsca dla Ronaldinho. Selekcjoner reprezentacji Brazylii nie ma złudzeń. Trener sądzi, że zabranie niesfornego Brazylijczyka to bomba z opóźnionym zapłonem. Dunga uważa, że Dinho psułby atmosferę w drużynie narodowej. Przeciwni takiej decyzji kibice sugerują, że obecny piłkarz Milanu powinien pojechać do RPA w roli zmiennika. Twierdzą, że Julio Baptista jako alternatywa dla Kaki to nie najlepsze rozwiązanie. Nie rozumieją czemu Dunga uparcie stawia na zawodnika Romy i ostrzegają, że w przypadku kontuzji Kaki, Brazylia nie będzie miała na Mistrzostwach prawdziwego kreatora gry.
Głos w debacie zabrał Romario: "Jestem przyjacielem Dungi i fanem Ronaldinho. Jakość Dinho jest niepodważalna, ale nie można oczekiwać, by po roku nieobecności w składzie reprezentacji nagle pojechał z drużyną na Mistrzostwa Świata. Póki co, on nie zasłużył na powołanie, ale oczywiście wszystko zależy od Ronaldinho", mówi bohater Mundialu z 94 roku.
[źródło: Sport]
Były zawodnik Barcelony nie pojedzie do RPA. Carlos Dunga podjął decyzję, próbując uciąć wszelkie debaty nad wyborem selekcjonera reprezentacji Brazylii. Nie udało się. W Brazylii rozgorzała dyskusja o słuszności decyzji Dungi. Głosy podzieliły się niemal równo, 51% zgadza się z wyborem selekcjonera, natomiast 49% jest przeciwnego zdania i uważa, że Ronaldinho powinien pojechać na Mistrzostwa Świata w RPA.
Dunga wydaje się mieć jasno ułożony skład swoich podopiecznych na afrykański turniej. W jego koncepcji zabraknie jednak miejsca dla Ronaldinho. Selekcjoner reprezentacji Brazylii nie ma złudzeń. Trener sądzi, że zabranie niesfornego Brazylijczyka to bomba z opóźnionym zapłonem. Dunga uważa, że Dinho psułby atmosferę w drużynie narodowej. Przeciwni takiej decyzji kibice sugerują, że obecny piłkarz Milanu powinien pojechać do RPA w roli zmiennika. Twierdzą, że Julio Baptista jako alternatywa dla Kaki to nie najlepsze rozwiązanie. Nie rozumieją czemu Dunga uparcie stawia na zawodnika Romy i ostrzegają, że w przypadku kontuzji Kaki, Brazylia nie będzie miała na Mistrzostwach prawdziwego kreatora gry.
Głos w debacie zabrał Romario: "Jestem przyjacielem Dungi i fanem Ronaldinho. Jakość Dinho jest niepodważalna, ale nie można oczekiwać, by po roku nieobecności w składzie reprezentacji nagle pojechał z drużyną na Mistrzostwa Świata. Póki co, on nie zasłużył na powołanie, ale oczywiście wszystko zależy od Ronaldinho", mówi bohater Mundialu z 94 roku.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (50)