Touré kluczem do transferu Fabregasa?
Od kilku tygodni nie ustają pogłoski o transferze Cesca Fabregasa do Barcelony, o którym pisze już nie tylko prasa, ale mówią także piłkarze i ludzie związani z futbolem. Mundo Deportivo informuje dzisiaj, iż kluczem do sprowadzenia katalońskiego pomocnika może być Yaya Touré, którym interesuje się Arsenal i Manchester City. Ten drugi klub oferuje nawet 24 mln funtów (27 mln euro).
Jeśli reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej trafiłby na Emirates, doszłoby do transakcji wiązanej, dzięki czemu koszt zakupu Cesca znacznie by się obniżył. Jeśli Yaya zmieniłby barwy odchodząc do City, Barcelona uzyskałaby odpowiednią kwotę, mogąc zainwestować ją w transfer Fabregasa.
Pep Guardiola ceni Touré, który był fundamentalną postacią w zespole, który w zeszłym sezonie zdobył potrójną koronę, a w tym dołożył kolejne trzy trofea. Zawodnik doskonale radził sobie grając nawet na pozycji środkowego obrońcy, co wynikało z braków kadrowych w zespole.
Ale jego agent Dimitri Seluk nie jest zadowolony. Co kilka tygodni przypomina, że jego klient nie ma pewnego miejsca w składzie Barçy i przebąkuje o odejściu do Premiership. Sam Touré kilka dni temu powiedział, że chce zostać na Camp Nou, ale dodał, że widząc "jak rozwijają się piłkarze ze szkółki", kto wie czy szybko nie wygryzą go ze składu. Yaya sam więc rozważa możliwość odejścia, jeśli w kolejnych meczach nie będzie grał tyle, na ile liczy.
Były gracz Monaco ma 26 lat i kontrakt ważny do 2012 roku. Decyzję o swojej przyszłości podejmie po zakończeniu sezonu. Jeśli odejdzie, Sergio Busquets stanie się podstawowym defensywnym pomocnikiem Barcelony, a zmiennika dla niego klub poszuka w osobie doświadczonego, dobrego i taniego piłkarza.
[źródło: Mundo Deportivo]
Jeśli reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej trafiłby na Emirates, doszłoby do transakcji wiązanej, dzięki czemu koszt zakupu Cesca znacznie by się obniżył. Jeśli Yaya zmieniłby barwy odchodząc do City, Barcelona uzyskałaby odpowiednią kwotę, mogąc zainwestować ją w transfer Fabregasa.
Pep Guardiola ceni Touré, który był fundamentalną postacią w zespole, który w zeszłym sezonie zdobył potrójną koronę, a w tym dołożył kolejne trzy trofea. Zawodnik doskonale radził sobie grając nawet na pozycji środkowego obrońcy, co wynikało z braków kadrowych w zespole.
Ale jego agent Dimitri Seluk nie jest zadowolony. Co kilka tygodni przypomina, że jego klient nie ma pewnego miejsca w składzie Barçy i przebąkuje o odejściu do Premiership. Sam Touré kilka dni temu powiedział, że chce zostać na Camp Nou, ale dodał, że widząc "jak rozwijają się piłkarze ze szkółki", kto wie czy szybko nie wygryzą go ze składu. Yaya sam więc rozważa możliwość odejścia, jeśli w kolejnych meczach nie będzie grał tyle, na ile liczy.
Były gracz Monaco ma 26 lat i kontrakt ważny do 2012 roku. Decyzję o swojej przyszłości podejmie po zakończeniu sezonu. Jeśli odejdzie, Sergio Busquets stanie się podstawowym defensywnym pomocnikiem Barcelony, a zmiennika dla niego klub poszuka w osobie doświadczonego, dobrego i taniego piłkarza.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (59)