Przed meczem z Atlético Madryt

robertinho

13 lutego 2010, 19:14

123 komentarze
Dwanaście pozycji różnicy w tabeli, 31 punktów przewagi, trzy razy mniej straconych bramek i prawie dwa razy więcej strzelonych. Tak statystycznie prezentuje się przewaga Barcelony przed zbliżającym się meczem z Atlético. Ale to nie liczby grają na boisku i pomimo dużej przewagi na papierze, wszystko wskazuje, że będzie to najtrudniejszy mecz w tym roku.

Wszystko za sprawą niebywałej plagi kontuzji jaka dotknęła drużynę z Katalonii. Z kontuzjami walczą Dani Alves, Eric Abidal, Dmytro Czyhryński i Yaya Touré. Dodatkowo za kartki, pauzować muszą Gerard Piqué i Rafa Márquez, co sprawia, że jedynymi dostępnymi obrońcami są Gabriel Milito, Carles Puyol i Maxwell. Zestawienie środka obrony w takim wypadku nie będzie problemem, natomiast trzeba będzie załatać dziurę jednego z boków defensywy. Guardiola może albo postawić na Keitę na lewej stronie i wtedy Maxwell przesunięty zostanie na prawą, lub Brazylijczyk zostanie na swojej nominalnej pozycji, a na prawej pojawi się Jeffren lub jeden z zawodników Barçy Atlétic, którzy zostali dodatkowo powołani na to spotkanie (Muniesa lub Bartra) .

Patrząc na rezultaty poprzednich spotkań między tymi drużynami można być pewnym jednej rzeczy: padnie sporo bramek. W przeciągu ostatnich trzech lat, oba zespoły zagrały ze sobą osiem razy i w sumie padły aż 43 trzy bramki co daje ponad pięć bramek na mecz. Sześć z nich wygrała Barcelona, a w pozostałych dwóch triumfowali piłkarze ze stolicy Hiszpanii. Warto jednak dodać, że obie porażki, Barça zaliczyła właśnie na Vicente Calderon (4-3, 1 marca 2009 oraz 4-2 dokładnie rok wcześniej). W ciągu tych trzech lat, Barça zaliczyła jednak trzy bardzo wysokie zwycięstwa. Pierwsze, 20 maja 2007 wyjazdowy pogrom 6-0 (2x Messi, Zambrotta, Eto'o, Ronaldinho, Iniesta), kolejne 6-1, 4 października 2008 roku gdzie po siedmiu minutach Blaugrana prowadziła już 3-0 (Márquez, 2x Eto'o, Messi, Gudjohnsen, Henry). Ostatnie wysokie zwycięstwo było jednocześnie ostatnim meczem pomiędzy tymi dwoma drużynami, kiedy to na własnym boisku Duma Katalonii pewnie wygrała 5-2.

Niestety, nie ma co liczyć, że będzie jutrzejszy mecz będzie tak łatwy jak ostatni. Bardziej prawdopodobna wersja to powtórka sprzed roku, kiedy to po bardzo emocjonującym meczu Barça ostatecznie uległa 4-3. W tym przypadku jednak, ewentualna porażka będzie kosztować zmniejszenie przewagi w tabeli nad Realem do jedynie dwóch punktów. Atlético, które w poprzednim spotkaniu uległo Realowi 3-0 na wyjeździe, zagrało słabo, żeby nie powiedzieć mizernie, ale na mistrza kraju każda drużyna dostaje dodatkową motywację. Tym bardziej, jeżeli gra na własnym stadionie. Z kolei wygrana na tak trudnym terenie i w tak okrojonym składzie byłaby ogromnym wzmocnieniem i tak wysokich już morale drużyny. To spotkanie będzie szansą dla piłkarzy rezerwowych i duże podbudowanie psychiczne będzie miało kluczowe znaczenie pod koniec sezonu - kiedy zawodnicy są już zmęczeni i zarówno rotacje w składzie jak i wartościowi zmiennicy są cenni jak złoto. Ostatni mecz z Getafe pokazał, że w trudnych sytuacjach Barcelona potrafi też grać wyrachowaną i skuteczną piłkę. Miejmy nadzieję, że i tym razem Guardiola dobrze przygotuje swój zespół.

Ostatnie mecze:
19.09.2009: FC Barcelona 5-2 Atlético
01.03.2009: Atlético 4-3 FC Barcelona
14.01.2009: FC Barcelona 2-1 Atlético (Puchar Króla)
06.01.2009: Atlético 1-3 FC Barcelona (Puchar Króla)
04.11.2008: FC Barcelona 6-1 Atlético
01.03.2008: Atlético 4-2 FC Barcelona
07.10.2007: FC Barcelona 3-0 Atlético
20.05.2007: Atlético 0-6 FC Barcelona

Przewidywane składy:
Atlético Madryt: De Gea - Dominguez, Antonio López, Ujfalusi, Perea, Jurado, Tiago, Raul García, Paulo Assuncao, Forlán, Aguero.

FC Barcelona: Victor Valdés - Maxwell, Puyol, Milito, Jeffren, Busquets, Xavi, Iniesta, Henry, Ibrahimović, Messi

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (123)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze