Dalmau zagra z Getafe?
Pep Guardiola może mieć nie lada problem z zestawieniem linii obrony w meczu z Getafe. Z pewnością w tym spotkaniu nie wystąpi Carles Puyol ze względu na sankcje karne. Dani Alves wciąż kontynuuje proces odnowy mięśnia łydki, zaś Eric Abidal uskarża się na lekki dyskomfort fizyczny, lecz występ Francuza jest praktycznie w stu procentach pewny.
Kluczowe może okazać się "być albo nie być" Brazylijczyka. Jeżeli Alves będzie do dyspozycji Mistera, to problem zostanie rozwiązany. Obrońca Barçy odniósł kontuzję mięśnia łydki w zeszły czwartek podczas treningu. Konsekwencją tego urazu była niemożność występu w spotkaniu ze Spotingiem Gijon. Lecz powikłania są jeszcze bardziej rozciągliwe, ponieważ Brazylijczyk od czasu odniesienia kontuzji trenuje tylko i wyłącznie przy linii bocznej, bądź na siłowni pod okiem fizjoterapeuty Juanjo Braua. Przypuszcza się, że podczas dzisiejszych zajęć, Alves ponownie będzie pracował w odosobnieniu.
Pep Guardiola nie chce w najmniejszym stopniu ryzykować zdrowia swojej gwiazdy. Nawet jeśli Alves będzie połowicznie gotowy do gry, Mister nie ryzykuje, ponieważ w dłuższej perspektywie może być to tragiczne w skutkach. Uraz mięśniowy może się odnowić lub pogłębić, dlatego należy zachować szczególną ostrożność i zaleczyć go do końca. Wydaje się, że Pep pod nieobecność Puyola jest skazany na Alvesa. Jednak Guardiola uważa, że spotkanie z Getafe nie jest jednym z tych z rodzaju "na śmierć i życie", dlatego gdy Alves nie będzie gotowy w stu procentach, a nawet więcej, w tym spotkaniu nie wystąpi.
Guardiola zabezpieczył się na wypadek nieobecności Alvesa. Przed rozpoczęciem przygotowań do spotkania z Getafe z drużyny rezerw sprowadził Alberta Dalmau oraz Marca Muniesę. Jednak to występ tego pierwszego jest bardziej prawdopodobny, ponieważ jest on nominalnym prawym defensorem w przeciwieństwie do Muniesy, który jest środkowym obrońcą. Kolejną opcją pozostaje wciąż Maxwell, który może grać na obu stronach defensywy, jednak to lewa strona jest jego domeną. Wydaje się, że trzy pozostałe miejsca w obronie nie trudno wytypować: Piqué-Márquez-Abidal, lecz wielką niewiadomą pozostaje obsada prawej strony defensywy. Dalmau? Muniesa? Maxwell? Najbardziej "naturalna" wydaje się opcja Dalmau.
[źródło: Sport]
Kluczowe może okazać się "być albo nie być" Brazylijczyka. Jeżeli Alves będzie do dyspozycji Mistera, to problem zostanie rozwiązany. Obrońca Barçy odniósł kontuzję mięśnia łydki w zeszły czwartek podczas treningu. Konsekwencją tego urazu była niemożność występu w spotkaniu ze Spotingiem Gijon. Lecz powikłania są jeszcze bardziej rozciągliwe, ponieważ Brazylijczyk od czasu odniesienia kontuzji trenuje tylko i wyłącznie przy linii bocznej, bądź na siłowni pod okiem fizjoterapeuty Juanjo Braua. Przypuszcza się, że podczas dzisiejszych zajęć, Alves ponownie będzie pracował w odosobnieniu.
Pep Guardiola nie chce w najmniejszym stopniu ryzykować zdrowia swojej gwiazdy. Nawet jeśli Alves będzie połowicznie gotowy do gry, Mister nie ryzykuje, ponieważ w dłuższej perspektywie może być to tragiczne w skutkach. Uraz mięśniowy może się odnowić lub pogłębić, dlatego należy zachować szczególną ostrożność i zaleczyć go do końca. Wydaje się, że Pep pod nieobecność Puyola jest skazany na Alvesa. Jednak Guardiola uważa, że spotkanie z Getafe nie jest jednym z tych z rodzaju "na śmierć i życie", dlatego gdy Alves nie będzie gotowy w stu procentach, a nawet więcej, w tym spotkaniu nie wystąpi.
Guardiola zabezpieczył się na wypadek nieobecności Alvesa. Przed rozpoczęciem przygotowań do spotkania z Getafe z drużyny rezerw sprowadził Alberta Dalmau oraz Marca Muniesę. Jednak to występ tego pierwszego jest bardziej prawdopodobny, ponieważ jest on nominalnym prawym defensorem w przeciwieństwie do Muniesy, który jest środkowym obrońcą. Kolejną opcją pozostaje wciąż Maxwell, który może grać na obu stronach defensywy, jednak to lewa strona jest jego domeną. Wydaje się, że trzy pozostałe miejsca w obronie nie trudno wytypować: Piqué-Márquez-Abidal, lecz wielką niewiadomą pozostaje obsada prawej strony defensywy. Dalmau? Muniesa? Maxwell? Najbardziej "naturalna" wydaje się opcja Dalmau.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)