Oceny za mecz ze Sportingiem

SZUMI,blazeq

1 lutego 2010, 18:32

93 komentarze
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Ibra 7, a Messi 5.5".

Oceniający: Blazeq, SZUMI

Valdés - 7 - Nie popełniał błędów. Z piłką przy nodze czuł się bardzo pewnie, nawet gdy rywale wywierali presję. W końcówce spotkania miał jedno niezbyt pewne i ryzykowne wyjście do dośrodkowania, ale wszystko skończyło się dobrze.

Puyol - 7 - Gdyby Alves był tak odpuszczany w ofensywie, jak w tym meczu nasz kapitan, to pewnie ustrzeliłby jakąś bramkę. Carles to nie jest jednak prawy obrońca na miarę Barcelony i to było widać. Ze swoich zadań defensywnych, jak na klasowego stopera przystało, wywiązywał się bardzo dobrze. W 16. minucie uratował drużynę po błędzie stoperów. Niestety żółta kartka wyklucza go z meczu w przyszłym tygodniu (Getafe).

Márquez - 7 - Meksykanin zagrał bardzo poprawnie. Zwłaszcza jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki. W defensywie jednak również nie zawodził. Zanotował dziewięć odbiorów i kilka ważnych interwencji, również w polu karnym. Poza jednym wykopem w napastnika przeciwników z 68. minuty pewny występ stopera Barcelony.

Piqué - 6 - Nie ustrzegł się błędów, które na szczęście nie miały większych konsekwencji. Pięć strat to zdecydowanie za dużo. Gerard był tym razem zdecydowanie mniej widoczny od partnera ze środka obrony, jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki. Współpraca z Márquezem wyglądała jednak całkiem przyzwoicie i to musi cieszyć. Zwłaszcza, że rotacje na pewno będą konieczne, czy to ze względu kartki, czy też kontuzje.

Abidal - 8 - Zaliczył osiem odbiorów, przy czym udowodnił, że można zabierać piłkę rywalom w całkiem efektowny sposób. Miał kilka wycieczek pod pole karne rywali, ale nic specjalnego z nich nie wynikło. Co najważniejsze, był niemal bezbłędny i pewny siebie. Przyznam, że o Maxwellu już prawie zapomniałem.

Busquets - 7 - W odbiorze Sergi jak zwykle nie zawodził. Zwłaszcza wejście wślizgiem z 73. minuty musiało zrobić wrażenie, tak na kibicach, jak i przeciwniku. Ponownie nie ustrzegł się kilku strat, a jedna z nich w pierwszej połowie mogła się skończyć bramką dla gospodarzy. Defensywny pomocnik Barcelony prezentuje jednak niezłą formą, czym komplikuje trochę sytuację Touré.

Iniesta - 8 - Najbardziej kreatywny z pomocników. Biegał po boisku z piłką przyklejoną do stopy i siał zamieszanie pod polem karnym przeciwnika. Miał co prawda sporo strat (9), ale przy tym grał skutecznie w odbiorze (6 odbiorów). Mógł wpisać się na listę strzelców po podaniu Pedro. Asystował przy jedynej bramce spotkania i był obok skrzydłowego z Teneryfy i Erica Abidala bohaterem spotkania.

Xavi - 8 - Dobry występ rozgrywającego Barcelony. Kilka jego podań rozpoczęło bardzo groźne akcje, które powinny zakończyć się bramkami. Niestety podobnie, jak Iniesta zbyt często tracił piłkę, a po jednym z jego niecelnych podań mogło być naprawdę groźnie pod bramką Valdésa. Nieliczne błędy nie mogą jednak przysłonić nam pozytywów, a tych w jego grze było zdecydowanie więcej. I to zarówno w ofensywie, jak i defensywie (5 odbiorów).

Pedro - 8 - Na początku szybko wyrobił normę jeśli chodzi o straty, a później wziął się za grę. Jego wyjścia do podań i szarże w pole karne całkowicie dezorganizowały obronę przeciwnika. Po jednym z nich Messi wręcz powinien zdobyć bramkę. Ponadto rozstrzygnął losy spotkania pewnie wykorzystując prostopadłe podanie Iniesty. Gdyby ograniczył liczbę strat (po jednej z nich był zmuszony faulować, za co otrzymał żółtą kartkę) i jeszcze poprawił skuteczność byłoby wręcz wspaniale.

Ibrahimović:

Blazeq - 3 - Bez zaangażowania. Tak grać nie można nawet w meczach z najsłabszymi drużynami ligi. A Sporting do tych z pewnością w tym sezonie nie należy. Odkąd zajmuję się statystykami jeszcze nie spotkałem zawodnika, który zanotowałby więcej strat niż Ibra w sobotnim meczu (17!). Natomiast o jego strzałach na bramkę można by nie wspominać. Ponadto był nieustannie łapany na pozycji spalonej, a jego odegrania do partnerów albo spowalniały akcję Barcelony, albo napędzały kontrataki Sportingu. Słabo.

SZUMI - 6 - Porównując z ostatnimi spotkaniami wcale nie było źle. Co prawda zbyt często tracił piłki i dawał się złapać na spalonym, ale wykazał się również zaangażowaniem. W 40. minucie ładnie się zerwał ale sędzia niesłusznie odgwizdał spalonego. Pod koniec, gdy było naprawdę groźnie, to on wybił piłkę po jednym z rzutów wolnych. Przyzwoicie.

OCENA FINALNA:5

Messi - 6 - Kilka widowiskowych dryblingów. Kilka dobrych podań. Jednak większość w pierwszym kwadransie gry. Do tego jedna doskonała okazja do zdobycia bramki - zmarnowana. Wspomnieć należy także o żółtej kartce, po tyleż niefortunnym, co nieudolnym i niebezpiecznym wślizgu. Bez błysku, ale bardzo solidnie. To drugie określenie w odniesieniu do Argentyńczyka ma jednak wydźwięk raczej negatywny.

Rezerwowy:

Bojan - bez oceny - za krótko, a szkoda.


REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (93)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze