Moltes Felicitats, Xavi!
Xavi Hernandez obchodzi dziś swoje trzydzieste urodziny. Z wyglądu wciąż jednak bardziej przypomina młodzieniaszka niż dojrzałego mężczyznę, z wystylizowaną fryzurą i zawadiackim uśmiechem. Tak samo na boisku - gwiazda FC Barcelony wciąż czuje się młoda duchem. Mając 30 lat, od wielu sezonów utrzymuje się w czołówce światowych zestawień najlepszych piłkarzy.
Z okazji urodzin Xavi otrzymał wspaniały prezent od redakcji El Mundo Deportivo: podczas gali zorganizowanej przez gazetę, w otoczeniu innych gwiazd sportu, takich jak Michael Schumacher, Juan Carlos Navarro czy Marta Dominguez, oraz przyjaciół z drużyny, odebrał specjalnie przygotowaną fotografię - przedstawiającą jego samego w otoczeniu wszystkich sześciu pucharów, które zdobył z drużyną w 2009 roku. "Wspaniały prezent! Tym bardziej, że nie miałem do tej pory takiej pamiątki!" powiedział pomocnik z Terrassy. "Obyśmy w 2010 roku mogli zrobić sobie zdjęcie z taką samą liczbą pucharów", wyraził nadzieję. Oczywiście, wśród pucharów z 2010 roku na pewno zabrakłoby Pucharu Króla, jednak nikt nie gniewałby się, gdyby w to miejsce Xavi mógł wstawić Puchar Mistrzów Świata, zdobyty na Mundialu w RPA.
Xavi jest skromnym człowiekiem, nigdy nie obnosi się swoimi osiągnięciami i tym, że od dawna należy do grona najlepszych piłkarzy świata. Swoje urodziny planuje świętować w gronie najbliższych - z rodzicami, rodzeństwem oraz najbliższymi przyjaciółmi, do których zalicza się między innymi agent piłkarza, Ivan Corretja. Z pewnością koledzy z drużyny nie zapomną o jego okrągłym jubileuszu, i na najbliższym treningu otrzyma od nich gromkie brawa. Podziwiają go i traktują z szacunkiem za profesjonalne podejście do tego, co robi - oraz za tworzenie dobrej atmosfery w szatni. Jeden z piłkarzy przytoczył anegdotę, że pewnego dnia w szatni ktoś zapytał, "Gdzie jest Cáceres?", odnosząc się do obrońcy FC Barcelony, Martína. Xavi natychmiast odpowiedział "Jak to, gdzie jest Cáceres? Niedaleko Badajoz!" (Cáceres - miasto hiszpańskie w prowincji Extremadura). Taki właśnie jest Xavi - profesjonalista, który wie doskonale, kiedy można błysnąć poczuciem humoru. Dlatego kochają go wszyscy, a szacunkiem darzą go kibice w całej Hiszpanii.
Na horyzoncie - Migueli
Poza zdobytymi z zespołem pucharami, Xaviemu w tym sezonie przyświeca jeszcze jeden cel. Chciałby mianowicie poprawić rekord ilości spotkań, rozegranych w barwach Blaugrana przez jednego piłkarza. Dotychczasowy rekord - 548 to wyczyn Migueliego. Xavi jak do tej pory zagrał w 507 meczach, jeżeli jednak ziszczą się jego plany - czyli gra na jak najwyższym poziomie do ukończenia 34 lub 35 lat, licznik spotkań gwiazdy Barçy może zatrzymać się dopiero w okolicach 700 meczów. W ten sposób niewątpliwie stałby się kolejną legendą Dumy Katalonii.
Wszystkiego Najlepszego, Xavi! Per molts anys!
Xavi prywatnie:
[źródło: Mundo Deportivo]
Z okazji urodzin Xavi otrzymał wspaniały prezent od redakcji El Mundo Deportivo: podczas gali zorganizowanej przez gazetę, w otoczeniu innych gwiazd sportu, takich jak Michael Schumacher, Juan Carlos Navarro czy Marta Dominguez, oraz przyjaciół z drużyny, odebrał specjalnie przygotowaną fotografię - przedstawiającą jego samego w otoczeniu wszystkich sześciu pucharów, które zdobył z drużyną w 2009 roku. "Wspaniały prezent! Tym bardziej, że nie miałem do tej pory takiej pamiątki!" powiedział pomocnik z Terrassy. "Obyśmy w 2010 roku mogli zrobić sobie zdjęcie z taką samą liczbą pucharów", wyraził nadzieję. Oczywiście, wśród pucharów z 2010 roku na pewno zabrakłoby Pucharu Króla, jednak nikt nie gniewałby się, gdyby w to miejsce Xavi mógł wstawić Puchar Mistrzów Świata, zdobyty na Mundialu w RPA.
Xavi jest skromnym człowiekiem, nigdy nie obnosi się swoimi osiągnięciami i tym, że od dawna należy do grona najlepszych piłkarzy świata. Swoje urodziny planuje świętować w gronie najbliższych - z rodzicami, rodzeństwem oraz najbliższymi przyjaciółmi, do których zalicza się między innymi agent piłkarza, Ivan Corretja. Z pewnością koledzy z drużyny nie zapomną o jego okrągłym jubileuszu, i na najbliższym treningu otrzyma od nich gromkie brawa. Podziwiają go i traktują z szacunkiem za profesjonalne podejście do tego, co robi - oraz za tworzenie dobrej atmosfery w szatni. Jeden z piłkarzy przytoczył anegdotę, że pewnego dnia w szatni ktoś zapytał, "Gdzie jest Cáceres?", odnosząc się do obrońcy FC Barcelony, Martína. Xavi natychmiast odpowiedział "Jak to, gdzie jest Cáceres? Niedaleko Badajoz!" (Cáceres - miasto hiszpańskie w prowincji Extremadura). Taki właśnie jest Xavi - profesjonalista, który wie doskonale, kiedy można błysnąć poczuciem humoru. Dlatego kochają go wszyscy, a szacunkiem darzą go kibice w całej Hiszpanii.
Na horyzoncie - Migueli
Poza zdobytymi z zespołem pucharami, Xaviemu w tym sezonie przyświeca jeszcze jeden cel. Chciałby mianowicie poprawić rekord ilości spotkań, rozegranych w barwach Blaugrana przez jednego piłkarza. Dotychczasowy rekord - 548 to wyczyn Migueliego. Xavi jak do tej pory zagrał w 507 meczach, jeżeli jednak ziszczą się jego plany - czyli gra na jak najwyższym poziomie do ukończenia 34 lub 35 lat, licznik spotkań gwiazdy Barçy może zatrzymać się dopiero w okolicach 700 meczów. W ten sposób niewątpliwie stałby się kolejną legendą Dumy Katalonii.
Wszystkiego Najlepszego, Xavi! Per molts anys!
Xavi prywatnie:
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (46)