Wspaniała passa przerwana (59:60)
Regal FC Barcelona po 25 zwycięstwach z rzędu (17 w ACB, 8 w Eurolidze) przegrała w kuriozalny sposób ligowe spotkanie z Power Electronics Valencia (59:60). Katalończycy grali nadzwyczaj słabo - dobrze funkcjonowała żelazna defensywa, ale w ataku podopieczni Pascuala razili nieskutecznością. W tym miejscu warto przytoczyć statystyki: Procent celnych rzutów za dwa punkty - 39% (13/33), procent skuteczności w rzutach 3-punktowych - 28% (5/18).
Zawodnikiem, którego należy wyróżnić w ekipie gości jest z pewnością Boniface Ndong. Senegalski wieżowiec rzucił 13 punktów na prawie 80-procentowej skuteczności, a do tego zaliczył cztery zbiórki i jedną asystę. Poniżej pewnego poziomi nie zszedł również lider Barçy, Juan Carlos Navarro. La Bomba zdobył 11 punktów i zanotował 5 asyst. Do tego zaliczył jedną ofensywną zbiórkę.
Jednak bez wątpienia największym bohaterem spotkania był gracz gospodarzy, Rafa Martínez. Zdobył 16 punktów rzucając za trzy z 83-procentową skutecznością. Co ważniejsze rzucił 'trójkę' na wagę zwycięstwa, kiedy do syreny kończącej całe zawody zostało 0,7 sekundy.
Mecz zaczął się bardzo dobrze. Barça w pierwszej kwarcie cudownie broniła, a i w ataku grała całkiem nieźle, co przełożyło się na wynik 15:8 dla Katalończyków. Kiedy wydawało się, że Regal Barça będzie kontynuować dobrą grę to w drugiej 10-minutówce nastało załamanie. Power Electronics wygrało drugą odsłonę spotkania 17:10 i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 25:25.
Po przerwie do natarcia ruszyli gospodarze. W trzech pierwszych minutach zanotowali oni serial punktowy 7-0, a na tablicy wyników widniał rezultat (32:25). Jednak wtedy czas wziął Xavi Pascual, a po przerwie Regal Barça zaczęła grać jak należy i ponownie wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Nic bardziej mylnego, do końca spotkania toczyła się wyrównana gra. Na 0,7 sekundy przed ostatnią syreną, Barça prowadziła 59:57, jednak 'rzut rozpaczy' oddał Rafa Martínez i tym samym wywalczył swojej drużynie wygraną przerywając niebywałą serię zwycięstw Barcelony.
POWER ELECTRONICS VALENCIA 60
REGAL FC BARCELONA 59
P.E. València (8+17+13+22): Claver (8), Simeón (3), Lischuck (2), Kelati (6), Nielsen (3) - wyjściowa piątka - Perovic (15), Martínez (16), Pietrus (3), De Colo (4)
Regal FC Barcelona (15+10+17+17): Rubio (5), Navarro (11), Ndong (13), Lorbek (5), Mickeal (8) - wyjściowa piątka - Basile (1), Lakovic (3), Vázquez (4), Morris (5), Sada (5), Grimau (4)
Sędziowie: Arteaga, Murgui, Pérez Niz
Najciekawsze fragmenty spotkania
[źródło: FCBarcelona.cat/ACB.com]
Zawodnikiem, którego należy wyróżnić w ekipie gości jest z pewnością Boniface Ndong. Senegalski wieżowiec rzucił 13 punktów na prawie 80-procentowej skuteczności, a do tego zaliczył cztery zbiórki i jedną asystę. Poniżej pewnego poziomi nie zszedł również lider Barçy, Juan Carlos Navarro. La Bomba zdobył 11 punktów i zanotował 5 asyst. Do tego zaliczył jedną ofensywną zbiórkę.
Jednak bez wątpienia największym bohaterem spotkania był gracz gospodarzy, Rafa Martínez. Zdobył 16 punktów rzucając za trzy z 83-procentową skutecznością. Co ważniejsze rzucił 'trójkę' na wagę zwycięstwa, kiedy do syreny kończącej całe zawody zostało 0,7 sekundy.
Mecz zaczął się bardzo dobrze. Barça w pierwszej kwarcie cudownie broniła, a i w ataku grała całkiem nieźle, co przełożyło się na wynik 15:8 dla Katalończyków. Kiedy wydawało się, że Regal Barça będzie kontynuować dobrą grę to w drugiej 10-minutówce nastało załamanie. Power Electronics wygrało drugą odsłonę spotkania 17:10 i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 25:25.
Po przerwie do natarcia ruszyli gospodarze. W trzech pierwszych minutach zanotowali oni serial punktowy 7-0, a na tablicy wyników widniał rezultat (32:25). Jednak wtedy czas wziął Xavi Pascual, a po przerwie Regal Barça zaczęła grać jak należy i ponownie wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Nic bardziej mylnego, do końca spotkania toczyła się wyrównana gra. Na 0,7 sekundy przed ostatnią syreną, Barça prowadziła 59:57, jednak 'rzut rozpaczy' oddał Rafa Martínez i tym samym wywalczył swojej drużynie wygraną przerywając niebywałą serię zwycięstw Barcelony.
POWER ELECTRONICS VALENCIA 60
REGAL FC BARCELONA 59
P.E. València (8+17+13+22): Claver (8), Simeón (3), Lischuck (2), Kelati (6), Nielsen (3) - wyjściowa piątka - Perovic (15), Martínez (16), Pietrus (3), De Colo (4)
Regal FC Barcelona (15+10+17+17): Rubio (5), Navarro (11), Ndong (13), Lorbek (5), Mickeal (8) - wyjściowa piątka - Basile (1), Lakovic (3), Vázquez (4), Morris (5), Sada (5), Grimau (4)
Sędziowie: Arteaga, Murgui, Pérez Niz
Najciekawsze fragmenty spotkania
[źródło: FCBarcelona.cat/ACB.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)