Festiwal trwa (90:64)
Regal Barça po raz kolejny dała pokaz mistrzowskiej koszykówki. W ramach 9. kolejki Euroligi na przedmieściach Lyonu rozbiła Asvel Villeurbanne 90:64. Liczenie kolejnych zwycięstw Barçy słabszym matematykom może powoli sprawiać problemy, gdyż była to 22 wygrana z rzędu (13 w ACB, 9 w Eurolidze). Katalończycy to nadal jedyny niepokonany zespół w obecnych rozgrywkach koszykarskiej Ligi Mistrzów.
Mecz z Asvelem zapowiadał się na ciężką przeprawę. Francuzi w ostatnich ośmiu spotkaniach odnieśli siedem zwycięstw (4 w lidze, 3 w Eurolidze). Dodatkowo jak zawsze wypełniona po brzegi hala L'Astroballe była ogromnym sprzymierzeńcem gospodarzy. Jednak miało być ciężko... a było jak zwykle, czyli Barça obnażyła wszystkie słabości rywala i go zdeklasowała.
Ponownie zabójcza dla rywala okazała się głębia składu. Dowodów na to nie trzeba szukać daleko, gdyż najwięcej minut na parkiecie ze wszystkich zawodników Barçy spędził Pete Mickeal (13 punktów, 5 zbiórek), a było ich zaledwie 24, czyli niewiele ponad połowę czasu gry. Gwiazdy zespołu, Navarro (15 punktów, 4 asysty) oraz Ricky (9 punktów, 7 asyst) na placu gry znajdowali się tylko po 21 minut. To pokazuje siłę rezerwowych i szeroki wachlarz możliwości jakim dysponuje trener Xavi Pascual.
Sam mecz miał ciągle taki sam przebieg. Na boisku dominowała Barcelona, która z minuty na minutę, systematycznie powiększała swoją przewagę. Lecz dopiero w ostatniej kwarcie Katalończycy zdemolowali już podłamanego rywala pokonując go w stosunku 25:10 i ostatecznie osiągając 26-punktowe zwycięstwo.
ASVEL VILLEURBANNE 64
REGAL FC BARCELONA 90
Asvel Villeurbanne (15+19+20+10): Lukauskis (10), Traore (19), Campbell (-), Marshall (11), Dixon (9) - wyjściowa piątka - Jeanneau (4), Dewar (7), Parker (-), Kangur (-), Fofana (-), Samnick (4)
Regal FC Barcelona (22+23+20+25): Rubio (9), Navarro (15), Ndong (9), Lorbek (6), Mickeal (13) - wyjściowa piątka - Basile (5), Trias (2), Vázquez (6), Morris (10), Sada (5), Grimau (10)
Sędziowie: Muhvic (CRO), Ankarali (TUR), Paternico (ITA)
Najciekawsze fragmenty spotkania
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
Mecz z Asvelem zapowiadał się na ciężką przeprawę. Francuzi w ostatnich ośmiu spotkaniach odnieśli siedem zwycięstw (4 w lidze, 3 w Eurolidze). Dodatkowo jak zawsze wypełniona po brzegi hala L'Astroballe była ogromnym sprzymierzeńcem gospodarzy. Jednak miało być ciężko... a było jak zwykle, czyli Barça obnażyła wszystkie słabości rywala i go zdeklasowała.
Ponownie zabójcza dla rywala okazała się głębia składu. Dowodów na to nie trzeba szukać daleko, gdyż najwięcej minut na parkiecie ze wszystkich zawodników Barçy spędził Pete Mickeal (13 punktów, 5 zbiórek), a było ich zaledwie 24, czyli niewiele ponad połowę czasu gry. Gwiazdy zespołu, Navarro (15 punktów, 4 asysty) oraz Ricky (9 punktów, 7 asyst) na placu gry znajdowali się tylko po 21 minut. To pokazuje siłę rezerwowych i szeroki wachlarz możliwości jakim dysponuje trener Xavi Pascual.
Sam mecz miał ciągle taki sam przebieg. Na boisku dominowała Barcelona, która z minuty na minutę, systematycznie powiększała swoją przewagę. Lecz dopiero w ostatniej kwarcie Katalończycy zdemolowali już podłamanego rywala pokonując go w stosunku 25:10 i ostatecznie osiągając 26-punktowe zwycięstwo.
ASVEL VILLEURBANNE 64
REGAL FC BARCELONA 90
Asvel Villeurbanne (15+19+20+10): Lukauskis (10), Traore (19), Campbell (-), Marshall (11), Dixon (9) - wyjściowa piątka - Jeanneau (4), Dewar (7), Parker (-), Kangur (-), Fofana (-), Samnick (4)
Regal FC Barcelona (22+23+20+25): Rubio (9), Navarro (15), Ndong (9), Lorbek (6), Mickeal (13) - wyjściowa piątka - Basile (5), Trias (2), Vázquez (6), Morris (10), Sada (5), Grimau (10)
Sędziowie: Muhvic (CRO), Ankarali (TUR), Paternico (ITA)
Najciekawsze fragmenty spotkania
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (18)