Piqué 2015
W ciągu zaledwie jednego roku Gerard Piqué stał się idolem Camp Nou. Siedemnaście miesięcy temu, za niewielką kwotę, powrócił do Barcelony z Manchesteru i choć miał być rezerwowym, przebojem wdarł się do podstawowej jedenastki zespołu, której dziś jest filarem. FC Barcelona rozpoczęła więc prace nad nowym kontraktem dla Piqué, a tym samym podniesieniem jego klauzuli odejścia, która obecnie wynosi 50 mln euro.
W przyszłym tygodniu może nastąpić znaczny postęp w tej sprawie. Relacje klubu z agentem gracza, Arturo Canalesem, są bardzo dobre, dlatego wszystko zmierza do podpisania nowej umowy, mającej obowiązywać do 2015 roku. Klauzula odejścia Gerarda wzrośnie do 150 mln euro, a jego wynagrodzenie stanie się podobne do gaży, jaką otrzymuje obecnie Carles Puyol.
Nikt na Camp Nou nie wątpliwości, iż Piqué powinien podpisać nowy kontrakt i na lata stać się ważną postacią drużyny. Warto przypomnieć, że piłkarz ujawnił kilka miesięcy temu, iż Real Madryt z Florentino Pérezem na czele, starał się go namówić na przeprowadzkę do stolicy. Zawodnik odmówił. Tymczasem Alex Ferguson wciąż "pluje sobie w brodę", patrząc na postęp jaki uczynił jego były podopieczny.
[źródło: Mundo Deportivo]
W przyszłym tygodniu może nastąpić znaczny postęp w tej sprawie. Relacje klubu z agentem gracza, Arturo Canalesem, są bardzo dobre, dlatego wszystko zmierza do podpisania nowej umowy, mającej obowiązywać do 2015 roku. Klauzula odejścia Gerarda wzrośnie do 150 mln euro, a jego wynagrodzenie stanie się podobne do gaży, jaką otrzymuje obecnie Carles Puyol.
Nikt na Camp Nou nie wątpliwości, iż Piqué powinien podpisać nowy kontrakt i na lata stać się ważną postacią drużyny. Warto przypomnieć, że piłkarz ujawnił kilka miesięcy temu, iż Real Madryt z Florentino Pérezem na czele, starał się go namówić na przeprowadzkę do stolicy. Zawodnik odmówił. Tymczasem Alex Ferguson wciąż "pluje sobie w brodę", patrząc na postęp jaki uczynił jego były podopieczny.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)