Była to jedna z najbardziej wzruszających chwil po końcowym gwizdku arbitra. Pep Guardiola, który osiągnął to, czego wcześniej nie dokonał żaden trener na świecie, płakał z radości.
Abu Zabi, stadion Zayed Sports City. Przebywający na środku murawy Pep nie może ukryć swoich emocji. Szkoleniowiec ma za sobą niesamowity, historyczny rok. Łzy, które napłynęły mu do oczu, były najlepszym sposobem na okazanie radości i satysfakcji
Osoby stojące wokół szkoleniowca natychmiast zaczęły go obejmować. W tym gronie byli między innymi stary przyjaciel Pepa, Manel Estiarte oraz Thierry Henry. W swoich pierwszych latach w trenerskiej elicie Guardiola osiągnął to, o czym mogli marzyć jedynie najbardziej optymistyczni optymiści. Katalończyk płakał z radości, a z jego oczu płynęły łzy Mistrza.
Komentarze (96)