Rafa Márquez vs Rafa Márquez
Barça - Atlante i Rafa Márquez kontra Rafa Márquez. W środę dwóch zawodników noszących to samo imię i nazwisko, reprezentujących przy tym ten sam kraj - Meksyk, stanie naprzeciw siebie w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.
Márquez z Barcelony ma 30 lat i jest obrońcą. Márquez z Atlante to napastnik, który jest o dwa lata młodszy. Obaj znają się bardzo dobrze, bowiem dzielą szatnię grając dla reprezentacji Meksyku.
W rozmowie z fcbarcelona.cat i Barça TV, gracz klubu z Cancun powiedział: "Znam go bardzo dobrze, graliśmy ze sobą, ale nigdy nie mieliśmy okazji rywalizować w jednym meczu".
"To najlepszy gracz Meksyku. Obecnie gra dla Barçy dłużej niż jakikolwiek inny obcokrajowiec z jej składu. Byłem tam dwa razy i widziałem, że ludzie go uwielbiają", dodał. Jakby zbiegów okoliczności było mało, dziewczyna Rafy grającego w Atlante studiuje w Barcelonie.
Obaj nigdy nie mieli okazji razem grać w lidze meksykańskiej. "Kiedy przybyłem do Pumas w 2000 roku, Rafa grał już w Monaco", przypomniał.
"Barcelona jest najlepszym zespołem świata w tym momencie. Będziemy starali się grać po swojemu, pokazać dobry futbol i pomóc szczęściu", oceniał szanse w półfinałowym pojedynku.
Márquez z Atlante widzi tylko jedyną możliwą słabość u przeciwnika - nadmierną pewność siebie: "Pewność siebie może okazać się ich największym wrogiem. Z drugiej strony jest to trofeum, którego nigdy nie zdobyli i nie sądzę, że ich mentalność będzie właśnie taka".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Márquez z Barcelony ma 30 lat i jest obrońcą. Márquez z Atlante to napastnik, który jest o dwa lata młodszy. Obaj znają się bardzo dobrze, bowiem dzielą szatnię grając dla reprezentacji Meksyku.
W rozmowie z fcbarcelona.cat i Barça TV, gracz klubu z Cancun powiedział: "Znam go bardzo dobrze, graliśmy ze sobą, ale nigdy nie mieliśmy okazji rywalizować w jednym meczu".
"To najlepszy gracz Meksyku. Obecnie gra dla Barçy dłużej niż jakikolwiek inny obcokrajowiec z jej składu. Byłem tam dwa razy i widziałem, że ludzie go uwielbiają", dodał. Jakby zbiegów okoliczności było mało, dziewczyna Rafy grającego w Atlante studiuje w Barcelonie.
Obaj nigdy nie mieli okazji razem grać w lidze meksykańskiej. "Kiedy przybyłem do Pumas w 2000 roku, Rafa grał już w Monaco", przypomniał.
"Barcelona jest najlepszym zespołem świata w tym momencie. Będziemy starali się grać po swojemu, pokazać dobry futbol i pomóc szczęściu", oceniał szanse w półfinałowym pojedynku.
Márquez z Atlante widzi tylko jedyną możliwą słabość u przeciwnika - nadmierną pewność siebie: "Pewność siebie może okazać się ich największym wrogiem. Z drugiej strony jest to trofeum, którego nigdy nie zdobyli i nie sądzę, że ich mentalność będzie właśnie taka".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)