Barça Atlètic liderem!
Barça Atlètic odniosła kolejne dwa zwycięstwa w lidze, przedłużając tym samym świetną passę wygranych spotkań. Ma ich na koncie już osiem Tym razem podopieczni Luisa Enrique pokonali dwa zespoły zajmujące lokaty w dole tabeli. W ten sposób Barça Atlètic dopisała do swojego dorobku kolejne sześć punktów i przynajmniej do zakończenia niedzielnych spotkań będzie liderem grupy trzeciej Segunda B.
Można powiedzieć, że rywalizacja w Segunda B zaczyna nabierać rumieńców. Rezerwy Barcelony odprawiają z kwitkiem kolejnych przeciwników i pną się w górę tabeli. Po trudnych bojach z rywalami z czołówki, w ostatnich dwóch kolejkach przyszedł czas na słabszych przeciwników. Tydzień temu Barça Atlètic zaliczyła wyjazd do Lleidy, a w zakończonym kilka godzin temu meczu, podejmowała na własnym boisku Terrassę.
Lleida 1:2 FC Barcelona Atlètic
Katalończycy z Lleidy na tym etapie sezonu nie mogą być z siebie zadowoleni. Przed pojedynkiem z Barceloną zajmowali oni odległą lokatę z zaledwie 11 punktami na koncie i tylko 9 zdobytymi bramkami. Nic więc nie wskazywało, by byli oni w stanie zakończyć świetną passę podopiecznych Luisa Enrique.
Kolejna bramka Soriano
Zawodnicy Lleidy przywitali piłkarzy Barçy Atlètic po włosku, "parkując autobus" przed swoją bramką. Nie zrobili tego jednak wystarczająco dokładnie, bo już w 4. minucie goście mogli objąć prowadzenie. Z rzutu wolnego uderzał Gai Assulin, ale Eduardo skutecznie interweniował. Większość akcji podopieczni Luisa Enrique starali się przeprowadzać skrzydłami, ale brakowało dokładnych dośrodkowań.
Mimo braku wymiernych efektów, goście nie tracili ochoty do gry i w 32. minucie wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. Na lewym skrzydle dwóch rywali ograł Gai, po czym świetnie obsłużył Jonathana Soriano i było 0:1. Na kolejną dobrą okazję trzeba było czekać do ostatniej minuty pierwszej połowy. Groźny strzał Soriano został jednak zablokowany.
Nolito zapewnia zwycięstwo
Na drugą połowę gospodarze wyszli bardzo zmotywowani. Od pierwszej minuty zaatakowali i było widać, że zawodnicy Barçy Atlètic są trochę zaskoczeni takim obrotem spraw. Na boisku zrobiło się jednak jakby więcej miejsca i goście z czasem zaczęli to wykorzystywać. Pierwszą okazję w drugiej części spotkania zmarnował Soriano. W 52. minucie napastnik rezerw Barcelony poradził sobie z bramkarzem gospodarzy i Lleidy i skierował piłkę w stronę bramki. W ostatniej chwili z linii wybił ją jednak jeden z obrońców gospodarzy.
Mecz robił się coraz bardziej otwarty. Zawodnicy Lleidy częściej gościli pod bramką strzeżoną przez Oiera i w 70. minucie wykorzystali wreszcie jedną z okazji. Po rzucie rożnym piłkę w siatce zdołał umieścić Sellarés.
Im bliżej było do końca spotkania, oba zespołu zdawały się coraz wyżej cenić ewentualny jeden punkt. Kiedy jednak wydawało się, że seria zwycięstw Barcelony dobiegnie końca, trzy punkty zapewnił gościom Nolito. Na skrzydle obrońcom uciekł Jonathan Soriano i będąc blisko bramki strzeżonej przez Eduardo, wycofał piłkę do pochodzącego z Andaluzji napastnika, a ten nie miał problemów z pokonanie golkipera Lleidy. Chwilę później sędzia użył gwizdka po raz ostatni w tym meczu i siódme zwycięstwo z rzędu stało się faktem.
Bramki:
0:1, Soriano (32')
1:1, Sellarés (70')
1:2, Nolito (90')
Sędzia: Gorka Sagués.
Lieda: Eduardo, Cheli, Galiano, Urrea (58' Figuerola), Jaume, Sellarés, Joan Moya, Jonan (82' Dani Pujol), Ibai, Liki oraz Bomi (85' Miki Massana).
FC Barcelona Atlètic: Oier, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontàs, Oriol Romeu, Gai (70' Edu Oriol), Jonathan Dos Santos, Benja, Thiago oraz Jonathan Soriano.
FC Barcelona Atlètic 4:0 Terrassa
Kolejnym przeciwnikiem była zajmująca odległe, 18. miejsce w tabeli Terrassa. Wnioskując z tegorocznych występów zespół ten wydawał się być podobnej klasy, co Lleida. Zaledwie cztery bramki strzelone na wyjazdach przy aż 13 straconych mówiły same za siebie.
Trzy bramki i Gaia zderzenie z barierką
Rezerwy Barcelony od razu ruszyły do ataku. Aktywni na skrzydłach byli Nolito oraz Gai. Z każdą minutą przewaga gospodarzy rosła, a rywale coraz częściej ratowali się faulami i dalekimi wybiciami piłki. Przekraczanie przepisów przez gości dało podopiecznym Luisa Enrique kilka rzutów wolnych i po jednym z nich Barça Atlètic wyszła na prowadzenie. W 9. minucie w pole karne dośrodkował Dos Santos, a Canet skierował piłkę do własnej bramki.
Wynik uległ zmianie, ale sytuacja na boisku pozostawała cały czas taka sama. Rezerwy Barcelony atakowały, a zawodnicy Terrassy popełniali coraz więcej prostych błędów. Niestety w 16. minucie doszło do niecodziennego wypadku. Próbujący uratować uciekającą za linię końcową piłkę Gai Assulin wpadł na barierkę, przeleciał przez nią i spadł głową w dół na betonowe schody. Cała sytuacja wyglądała naprawdę groźnie i Luis Enrique musiał zdecydować się na zmianę. Za Gaia na boisku pojawił się Oriol. Po tym incydencie Barça Atlètic jakby spuściła z tonu, jednak rywale nie potrafili tego wykorzystać.
W 38. minucie znów przypomniał o sobie będący ostatnio w znakomitej formie Jonathan Soriano. Napastnik Barcelony zdecydował się na strzał zza pola karnego, a piłka zatrzepotała w siatce. Grająca z dwubramkowym prowadzeniem Barça Atlètic wciąż odważnie atakowała i w doliczonym czasie jeszcze podwyższyła wynik. Lewym skrzydłem przedarł się Nolito i dośrodkował w pole karne. Do piłki wyskoczył Thiago i skierował ją pod nogi Armando, a obrońca rezerw Barcelony pewnym uderzeniem pokonał Miguela Ángela.
Pełna kontrola i gol Thiago
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza z tą różnicą, że podopieczni Luisa Enrique wiedzieli już, jak się zachować pod polem karnym defensywnie nastawionego przeciwnika. W ataku było dużo więcej ruchu i dzięki temu w 50. minucie padła kolejna bramka dla gospodarzy. Całą akcję rozpoczął na lewym skrzydle Nolito, a skutecznie zakończył ją płaskim strzałem Thiago.
Po zdobyciu czwartej bramki zawodnicy Barçy Atlètic nadal szukali kolejnych trafień. Niestety brakowało dokładności. Między 76. a 79. minutą dwie doskonałe okazje zmarnował Nolito. Odważna gra Barcelony musiała dać okazję do kontrataków gościom. Na szczęście w 80. minucie napastnik Terrassy przegrał pojedynek jeden na jeden z Oierem. Była to jedyna warta odnotowania okazja gości w tym meczu. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Barça Atlètic zdobyła trzy punkty.
Bramki:
1:0, Canet (sam. 9')
2:0, Soriano (38')
3:0, Armando (47')
4:0, Thiago Alcantara (50')
Sędzia: Pedro Sureda Cuenca.
FC Barcelona Atlètic: Miño, Montoya, Fontàs (69' Benítez), Espasandín, Armando, Rueda (62' Luque), Dos Santos, Thiago, Nolito, Gai (20' Edu Oriol) oraz Soriano.
Terrassa: Miguel Ángel, Zou, Canet, Heredia, Ramón (62' Joshua), David López, Carroza, Ivan Díaz, Florian (84' Mario), Ettien oraz Terencio
Barça Atlètic na czele tabeli
Nie jest jednak pewne, czy pozostanie na tym zaszczytnym miejscu po zakończeniu zaplanowanych na niedzielę spotkań. Znajdujące się bezpośrednio za nią zespoły Sant Andreu oraz Ontinyent tracą bowiem odpowiednio jeden i dwa punkty. Jeśli wygrają jutro z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, to podopieczni Luisa Enrique powrócą na trzecie miejsce w tabeli.
Trzeba się jednak cieszyć, ponieważ forma jaką demonstrują w ostatnich pojedynkach gracze Barçy Atlètic jest imponująca. Zwycięstwo nad Terrassą sprawiło, że rezerwy Barcelony mają już za sobą 11 kolejnym meczów bez porażki. W ataku doskonale spisuje się Jonathan Soriano, a na skrzydłach szaleją Nolito i Gai Assulin (na szczęście, jak donosi oficjalna strona FC Barcelony, Izraelczyk nie doznał większych obrażeń po dzisiejszym niefortunnym upadku i nie będzie musiał pauzować). Natomiast w środku pola dobrze obowiązki rozdzielają między siebie Dos Santos i Thiago. Ten zespół naprawdę stać na awans do Segunda A i trzymajmy kciuki, by kontuzje i zgrupowania różnej maści reprezentacji młodzieżowych, nie przeszkodziły podopiecznym Luisa Enrique w osiągnięciu tego celu.
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[źródło: FCBarcelona.com/Własne]
Można powiedzieć, że rywalizacja w Segunda B zaczyna nabierać rumieńców. Rezerwy Barcelony odprawiają z kwitkiem kolejnych przeciwników i pną się w górę tabeli. Po trudnych bojach z rywalami z czołówki, w ostatnich dwóch kolejkach przyszedł czas na słabszych przeciwników. Tydzień temu Barça Atlètic zaliczyła wyjazd do Lleidy, a w zakończonym kilka godzin temu meczu, podejmowała na własnym boisku Terrassę.
Lleida 1:2 FC Barcelona Atlètic
Katalończycy z Lleidy na tym etapie sezonu nie mogą być z siebie zadowoleni. Przed pojedynkiem z Barceloną zajmowali oni odległą lokatę z zaledwie 11 punktami na koncie i tylko 9 zdobytymi bramkami. Nic więc nie wskazywało, by byli oni w stanie zakończyć świetną passę podopiecznych Luisa Enrique.
Kolejna bramka Soriano
Zawodnicy Lleidy przywitali piłkarzy Barçy Atlètic po włosku, "parkując autobus" przed swoją bramką. Nie zrobili tego jednak wystarczająco dokładnie, bo już w 4. minucie goście mogli objąć prowadzenie. Z rzutu wolnego uderzał Gai Assulin, ale Eduardo skutecznie interweniował. Większość akcji podopieczni Luisa Enrique starali się przeprowadzać skrzydłami, ale brakowało dokładnych dośrodkowań.
Mimo braku wymiernych efektów, goście nie tracili ochoty do gry i w 32. minucie wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. Na lewym skrzydle dwóch rywali ograł Gai, po czym świetnie obsłużył Jonathana Soriano i było 0:1. Na kolejną dobrą okazję trzeba było czekać do ostatniej minuty pierwszej połowy. Groźny strzał Soriano został jednak zablokowany.
Nolito zapewnia zwycięstwo
Na drugą połowę gospodarze wyszli bardzo zmotywowani. Od pierwszej minuty zaatakowali i było widać, że zawodnicy Barçy Atlètic są trochę zaskoczeni takim obrotem spraw. Na boisku zrobiło się jednak jakby więcej miejsca i goście z czasem zaczęli to wykorzystywać. Pierwszą okazję w drugiej części spotkania zmarnował Soriano. W 52. minucie napastnik rezerw Barcelony poradził sobie z bramkarzem gospodarzy i Lleidy i skierował piłkę w stronę bramki. W ostatniej chwili z linii wybił ją jednak jeden z obrońców gospodarzy.
Mecz robił się coraz bardziej otwarty. Zawodnicy Lleidy częściej gościli pod bramką strzeżoną przez Oiera i w 70. minucie wykorzystali wreszcie jedną z okazji. Po rzucie rożnym piłkę w siatce zdołał umieścić Sellarés.
Im bliżej było do końca spotkania, oba zespołu zdawały się coraz wyżej cenić ewentualny jeden punkt. Kiedy jednak wydawało się, że seria zwycięstw Barcelony dobiegnie końca, trzy punkty zapewnił gościom Nolito. Na skrzydle obrońcom uciekł Jonathan Soriano i będąc blisko bramki strzeżonej przez Eduardo, wycofał piłkę do pochodzącego z Andaluzji napastnika, a ten nie miał problemów z pokonanie golkipera Lleidy. Chwilę później sędzia użył gwizdka po raz ostatni w tym meczu i siódme zwycięstwo z rzędu stało się faktem.
Bramki:
0:1, Soriano (32')
1:1, Sellarés (70')
1:2, Nolito (90')
Sędzia: Gorka Sagués.
Lieda: Eduardo, Cheli, Galiano, Urrea (58' Figuerola), Jaume, Sellarés, Joan Moya, Jonan (82' Dani Pujol), Ibai, Liki oraz Bomi (85' Miki Massana).
FC Barcelona Atlètic: Oier, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontàs, Oriol Romeu, Gai (70' Edu Oriol), Jonathan Dos Santos, Benja, Thiago oraz Jonathan Soriano.
FC Barcelona Atlètic 4:0 Terrassa
Kolejnym przeciwnikiem była zajmująca odległe, 18. miejsce w tabeli Terrassa. Wnioskując z tegorocznych występów zespół ten wydawał się być podobnej klasy, co Lleida. Zaledwie cztery bramki strzelone na wyjazdach przy aż 13 straconych mówiły same za siebie.
Trzy bramki i Gaia zderzenie z barierką
Rezerwy Barcelony od razu ruszyły do ataku. Aktywni na skrzydłach byli Nolito oraz Gai. Z każdą minutą przewaga gospodarzy rosła, a rywale coraz częściej ratowali się faulami i dalekimi wybiciami piłki. Przekraczanie przepisów przez gości dało podopiecznym Luisa Enrique kilka rzutów wolnych i po jednym z nich Barça Atlètic wyszła na prowadzenie. W 9. minucie w pole karne dośrodkował Dos Santos, a Canet skierował piłkę do własnej bramki.
Wynik uległ zmianie, ale sytuacja na boisku pozostawała cały czas taka sama. Rezerwy Barcelony atakowały, a zawodnicy Terrassy popełniali coraz więcej prostych błędów. Niestety w 16. minucie doszło do niecodziennego wypadku. Próbujący uratować uciekającą za linię końcową piłkę Gai Assulin wpadł na barierkę, przeleciał przez nią i spadł głową w dół na betonowe schody. Cała sytuacja wyglądała naprawdę groźnie i Luis Enrique musiał zdecydować się na zmianę. Za Gaia na boisku pojawił się Oriol. Po tym incydencie Barça Atlètic jakby spuściła z tonu, jednak rywale nie potrafili tego wykorzystać.
W 38. minucie znów przypomniał o sobie będący ostatnio w znakomitej formie Jonathan Soriano. Napastnik Barcelony zdecydował się na strzał zza pola karnego, a piłka zatrzepotała w siatce. Grająca z dwubramkowym prowadzeniem Barça Atlètic wciąż odważnie atakowała i w doliczonym czasie jeszcze podwyższyła wynik. Lewym skrzydłem przedarł się Nolito i dośrodkował w pole karne. Do piłki wyskoczył Thiago i skierował ją pod nogi Armando, a obrońca rezerw Barcelony pewnym uderzeniem pokonał Miguela Ángela.
Pełna kontrola i gol Thiago
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza z tą różnicą, że podopieczni Luisa Enrique wiedzieli już, jak się zachować pod polem karnym defensywnie nastawionego przeciwnika. W ataku było dużo więcej ruchu i dzięki temu w 50. minucie padła kolejna bramka dla gospodarzy. Całą akcję rozpoczął na lewym skrzydle Nolito, a skutecznie zakończył ją płaskim strzałem Thiago.
Po zdobyciu czwartej bramki zawodnicy Barçy Atlètic nadal szukali kolejnych trafień. Niestety brakowało dokładności. Między 76. a 79. minutą dwie doskonałe okazje zmarnował Nolito. Odważna gra Barcelony musiała dać okazję do kontrataków gościom. Na szczęście w 80. minucie napastnik Terrassy przegrał pojedynek jeden na jeden z Oierem. Była to jedyna warta odnotowania okazja gości w tym meczu. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Barça Atlètic zdobyła trzy punkty.
Bramki:
1:0, Canet (sam. 9')
2:0, Soriano (38')
3:0, Armando (47')
4:0, Thiago Alcantara (50')
Sędzia: Pedro Sureda Cuenca.
FC Barcelona Atlètic: Miño, Montoya, Fontàs (69' Benítez), Espasandín, Armando, Rueda (62' Luque), Dos Santos, Thiago, Nolito, Gai (20' Edu Oriol) oraz Soriano.
Terrassa: Miguel Ángel, Zou, Canet, Heredia, Ramón (62' Joshua), David López, Carroza, Ivan Díaz, Florian (84' Mario), Ettien oraz Terencio
Barça Atlètic na czele tabeli
Nie jest jednak pewne, czy pozostanie na tym zaszczytnym miejscu po zakończeniu zaplanowanych na niedzielę spotkań. Znajdujące się bezpośrednio za nią zespoły Sant Andreu oraz Ontinyent tracą bowiem odpowiednio jeden i dwa punkty. Jeśli wygrają jutro z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, to podopieczni Luisa Enrique powrócą na trzecie miejsce w tabeli.
Trzeba się jednak cieszyć, ponieważ forma jaką demonstrują w ostatnich pojedynkach gracze Barçy Atlètic jest imponująca. Zwycięstwo nad Terrassą sprawiło, że rezerwy Barcelony mają już za sobą 11 kolejnym meczów bez porażki. W ataku doskonale spisuje się Jonathan Soriano, a na skrzydłach szaleją Nolito i Gai Assulin (na szczęście, jak donosi oficjalna strona FC Barcelony, Izraelczyk nie doznał większych obrażeń po dzisiejszym niefortunnym upadku i nie będzie musiał pauzować). Natomiast w środku pola dobrze obowiązki rozdzielają między siebie Dos Santos i Thiago. Ten zespół naprawdę stać na awans do Segunda A i trzymajmy kciuki, by kontuzje i zgrupowania różnej maści reprezentacji młodzieżowych, nie przeszkodziły podopiecznym Luisa Enrique w osiągnięciu tego celu.
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[źródło: FCBarcelona.com/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)