Increíble Pedro
W świecie futbolu niemal normą jest, że napastnicy wychowywani w danym klubie, zanim awansują do pierwszego zespołu, strzelają mnóstwo bramek w drugiej drużynie. Pedro złamał te zasady. Młody skrzydłowy zdobył w tym sezonie już 10 goli, czyli tyle, ile w całym poprzednim sezonie w barwach Barçy Atletic.
Pedro zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców Barcelony, ustępując jedynie Leo Messiemu, który strzelił 11 goli (7 w lidze, 2 w Superpucharze Hiszpanii, 1 w Lidze Mistrzów i 1 w Pucharze Króla). Argentyńczyk trafiał do siatki rywali w czterech rozgrywkach, a Pedro w pięciu. Jeśli ten ostatni zdobędzie bramkę także w Klubowych Mistrzostwach Świata, przejdzie do historii jako pierwszy piłkarz, który strzelał gole na wszystkich sześciu frontach w jednym sezonie. Do tej pory ma na koncie 3 trafienia w lidze, 3 w Copa del Rey, 2 w Champions League i po 1 w Superpucharze Europy oraz Superpuchar Hiszpanii. Jest najlepszym strzelcem drużyny w Lidze Mistrzów.
Pedro z zaskakującą łatwością wykorzystuje nadarzające się okazje, strzelając zarówno lewą jak i prawą nogą. Zdobywa bramki nawet w meczach, w których nie błyszczy. Często okazuje się decydujący.
[źródło: Mundo Deportivo]
Pedro zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców Barcelony, ustępując jedynie Leo Messiemu, który strzelił 11 goli (7 w lidze, 2 w Superpucharze Hiszpanii, 1 w Lidze Mistrzów i 1 w Pucharze Króla). Argentyńczyk trafiał do siatki rywali w czterech rozgrywkach, a Pedro w pięciu. Jeśli ten ostatni zdobędzie bramkę także w Klubowych Mistrzostwach Świata, przejdzie do historii jako pierwszy piłkarz, który strzelał gole na wszystkich sześciu frontach w jednym sezonie. Do tej pory ma na koncie 3 trafienia w lidze, 3 w Copa del Rey, 2 w Champions League i po 1 w Superpucharze Europy oraz Superpuchar Hiszpanii. Jest najlepszym strzelcem drużyny w Lidze Mistrzów.
Pedro z zaskakującą łatwością wykorzystuje nadarzające się okazje, strzelając zarówno lewą jak i prawą nogą. Zdobywa bramki nawet w meczach, w których nie błyszczy. Często okazuje się decydujący.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (44)