Barça Atlètic ograła beniaminka
Po nie najlepszym początku sezonu Barça Atlètic wreszcie zaczyna grać tak, jak powinna. W 10. kolejce pokonała na wyjeździe po bramkach Nolito i Edu Oriola Sporting Mahonès. Ekipa z Balearów jest jedną z rewelacji sezonu. Zespół, który z drugiego miejsca awansował do Segunda B, po dziewięciu kolejkach z 15 punktami zajmował wysokie ósme miejsce w tabeli grupy trzeciej.
Początek spotkania nie był najlepszy w wykonaniu gości, na co największy wpływ miała bardzo agresywna gra Sportingu. Z czasem zarysowywała się jednak przewaga zespołu Luisa Enrique.
Pierwsza bramka
Już w 14. minucie spotkania boisko z powodu kontuzji opuścić musiał jeden z najlepszych strzelców drugiej drużyny Barcelony, Elvis. Zastąpił go równie bramkostrzelny, bo mający także cztery trafienia na koncie, Soriano. Tym samym powrócił on do gry po dwutygodniowej przerwie wywołanej urazem.
Barça Atlètic przystąpiła do ataków, które napędzał Jonathan dos Santos. To właśnie Meksykanin popisał się w 35. minucie dokładnym podaniem do Nolito, a Andaluzyjczyk pięknie przyjął piłkę i pokonał interweniującego bramkarza gospodarzy.
Wyrównana druga połowa
Barça Atlètic rozpoczęła drugą połowę bardzo spokojnie, w pełni kontrolując sytuację na boisku. Goście mieli przewagę w posiadaniu piłki, długo jednak nic z tego nie wynikało. Między 60. a 75. minutą spotkania to gospodarze stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do wyrównania, ale nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego tego dnia Rubena Miño.
Jeżeli nie potrafi się wykorzystać dogodnych sytuacji, to trudno wygrać spotkanie. Boleśnie przekonali się o tym zawodnicy Sportingu, którzy w 82. minucie zamiast remisować, przegrywali już 0:2. Dokładne długie podanie Jonathana Soriano wykorzystał Edu Oriol i goście mogli świętować pewne zwycięstwo. Trzy punkty zdobyte na trudnym terenie pozwolą kontynuować wspinaczkę w górę tabeli grupy trzeciej Segunda B. To dopiero początek sezonu i podopieczni Luisa Enrique wciąż liczą się w walce o awans.
Bramki:
0:1, Nolito (35')
0:2, Edu Oriol (82')
Sporting Mahonés:
Moso, Capó, Jeroni, Raúl Capó, Sergio, Reinés, Moyano, Libo, Mourad (Irai, 67'), Guillem (Manel Sala, 66'), Trujillo (Mario, 60').
Barça Atlètic:
Miño, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontàs, Romeu (Luque, 45'), Gai (Edu Oriol, 67'), Rueda, Nolito, Jonathan dos Santos, Elvis (Soriano, 15')
Arbiter: Miguel Ángel Ruiz
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B:[KLIK!]
[źródło: FCBarcelona.com]
Początek spotkania nie był najlepszy w wykonaniu gości, na co największy wpływ miała bardzo agresywna gra Sportingu. Z czasem zarysowywała się jednak przewaga zespołu Luisa Enrique.
Pierwsza bramka
Już w 14. minucie spotkania boisko z powodu kontuzji opuścić musiał jeden z najlepszych strzelców drugiej drużyny Barcelony, Elvis. Zastąpił go równie bramkostrzelny, bo mający także cztery trafienia na koncie, Soriano. Tym samym powrócił on do gry po dwutygodniowej przerwie wywołanej urazem.
Barça Atlètic przystąpiła do ataków, które napędzał Jonathan dos Santos. To właśnie Meksykanin popisał się w 35. minucie dokładnym podaniem do Nolito, a Andaluzyjczyk pięknie przyjął piłkę i pokonał interweniującego bramkarza gospodarzy.
Wyrównana druga połowa
Barça Atlètic rozpoczęła drugą połowę bardzo spokojnie, w pełni kontrolując sytuację na boisku. Goście mieli przewagę w posiadaniu piłki, długo jednak nic z tego nie wynikało. Między 60. a 75. minutą spotkania to gospodarze stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do wyrównania, ale nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego tego dnia Rubena Miño.
Jeżeli nie potrafi się wykorzystać dogodnych sytuacji, to trudno wygrać spotkanie. Boleśnie przekonali się o tym zawodnicy Sportingu, którzy w 82. minucie zamiast remisować, przegrywali już 0:2. Dokładne długie podanie Jonathana Soriano wykorzystał Edu Oriol i goście mogli świętować pewne zwycięstwo. Trzy punkty zdobyte na trudnym terenie pozwolą kontynuować wspinaczkę w górę tabeli grupy trzeciej Segunda B. To dopiero początek sezonu i podopieczni Luisa Enrique wciąż liczą się w walce o awans.
Bramki:
0:1, Nolito (35')
0:2, Edu Oriol (82')
Sporting Mahonés:
Moso, Capó, Jeroni, Raúl Capó, Sergio, Reinés, Moyano, Libo, Mourad (Irai, 67'), Guillem (Manel Sala, 66'), Trujillo (Mario, 60').
Barça Atlètic:
Miño, Montoya, Espasandín, Bartra, Fontàs, Romeu (Luque, 45'), Gai (Edu Oriol, 67'), Rueda, Nolito, Jonathan dos Santos, Elvis (Soriano, 15')
Arbiter: Miguel Ángel Ruiz
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B:[KLIK!]
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)