Barça wylądowała w Walencji
O godzinie 12:25 pierwsza drużyna FC Barcelony wylądowała na lotnisku w Walencji. Około 400 osób przyjechało przywitać Katalończyków nie chcąc stracić okazji spotkania swoich idoli.
Barça wyruszyła w podróż do Walencji dziś rano, tak więc po raz kolejny zespół udał się na mecz w dniu spotkania do czego zdążył nas już przyzwyczaić trener z Santpedor. Cała grupa spotkała się o godzinie 10:30 w Ciudad Esportiva Joan Gamper. Stamtąd wszyscy autokarem udali się na lotnisko El Prat, z którego o godzinie 11:30 wystartował samolot do Walencji.
Świetna pogoda
Podróż samolotem do Walencji trwała 55 minut. Miasto położone nad rzeką Turia przywitało Katalończyków piękną, słoneczną pogodą. Termometry wskazywały 19 stopni ciepła.
Wyprawa znajdowała się pod kierownictwem prezydenta klubu, Joana Laporty. Do Walencji udali się również Rafael Yuste, Jordi Torrent, Patrick Auset, Xavier Bagués oraz Josep-Ignasi Macià. W samolocie podróżowali także dyrektor sportowy Txiki Begiristain, dyrektor generalny, Joan Oliver oraz dyrektor ds. relacji zewnętrznych, Manel Estiarte.
Szczęśliwy hotel
Zaraz po wylądowaniu na lotnisku, sztab Barçy udał się do hotelu. Jest to ośrodek, który znajduje się bardzo blisko Estadio Mestalla. Jest to również hotel, w którym zatrzymała się ekipa Barcelony przed finałem Pucharu Króla. Tak więc jest to szczęśliwe miejsce dla Katalończyków.
Powrót jutro
Ze względu na późną porę zakończenia spotkania, gracze spędzą noc "nad Turią", by w niedziele po południu udać się w podróż powrotną. Powrót do Barcelony jest zaplanowany na godzinę 12. Piłkarze będą mieli mało czasu na rozpakowanie toreb, bo już o godzinie 13:00 jest zaplanowana sesja treningowa w Ciudad Esportiva Joan Gamper.
Galerię zdjęć z lotniska w Walencji znajdziesz tutaj
[źródło: FCBarcelona.cat]
Barça wyruszyła w podróż do Walencji dziś rano, tak więc po raz kolejny zespół udał się na mecz w dniu spotkania do czego zdążył nas już przyzwyczaić trener z Santpedor. Cała grupa spotkała się o godzinie 10:30 w Ciudad Esportiva Joan Gamper. Stamtąd wszyscy autokarem udali się na lotnisko El Prat, z którego o godzinie 11:30 wystartował samolot do Walencji.
Świetna pogoda
Podróż samolotem do Walencji trwała 55 minut. Miasto położone nad rzeką Turia przywitało Katalończyków piękną, słoneczną pogodą. Termometry wskazywały 19 stopni ciepła.
Wyprawa znajdowała się pod kierownictwem prezydenta klubu, Joana Laporty. Do Walencji udali się również Rafael Yuste, Jordi Torrent, Patrick Auset, Xavier Bagués oraz Josep-Ignasi Macià. W samolocie podróżowali także dyrektor sportowy Txiki Begiristain, dyrektor generalny, Joan Oliver oraz dyrektor ds. relacji zewnętrznych, Manel Estiarte.
Szczęśliwy hotel
Zaraz po wylądowaniu na lotnisku, sztab Barçy udał się do hotelu. Jest to ośrodek, który znajduje się bardzo blisko Estadio Mestalla. Jest to również hotel, w którym zatrzymała się ekipa Barcelony przed finałem Pucharu Króla. Tak więc jest to szczęśliwe miejsce dla Katalończyków.
Powrót jutro
Ze względu na późną porę zakończenia spotkania, gracze spędzą noc "nad Turią", by w niedziele po południu udać się w podróż powrotną. Powrót do Barcelony jest zaplanowany na godzinę 12. Piłkarze będą mieli mało czasu na rozpakowanie toreb, bo już o godzinie 13:00 jest zaplanowana sesja treningowa w Ciudad Esportiva Joan Gamper.
Galerię zdjęć z lotniska w Walencji znajdziesz tutaj
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (3)