Henry: Wrócę do Arsenalu
Napastnik FC Barcelony jest przekonany, że któregoś dnia wróci do klubu, gdzie wyrobił sobie markę, choć nie jest pewny, w jakiej roli mógłby na The Emirates występować. "Być może będę obserwatorem, czy coś w tym rodzaju. Postaram się zakończyć to, co rozpocząłem 15 lat temu" - powiedział Henry na łamach Sky Sports News.
"Zawsze mówiłem, że człowiek wraca tam, gdzie jest jego miejsce. Nigdy nie zaprzeczałem, iż nadal kocham Arsenal i któregoś dnia będę chciał tam wrócić. W jakiej roli? Nie wiem - choćby chłopca od podawania wody! Po prostu kocham ten klub i kiedyś do niego wrócę, jednak nie myślę o tym teraz" - dodał Francuz.
Henry w swojej wypowiedzi pochwalił Arsene Wengera, który już stał się najdłużej pracującym w Arsenalu trenerem. Francuz piastuje tę funkcję już od 13 lat. To właśnie ten trener zmienił Thierry'ego Henry ze skrzydłowego w napastnika. "Arsene był ogromnie potrzebny tej drużynie i praca, jaką tu wykonuje, jest niesamowita. Nigdy nie zapomnę ani klubu, ani jego. Pracuje w Arsenalu od 1996 roku - co za niesamowite osiągnięcie! Nie wyobrażam sobie Arsenalu bez Arsene Wengera. Nie byłem w klubie, gdy Arsenal musiał opuścić Highbury. Mam nadzieję, że klub nigdy nie straci takiego trenera, jakim jest Wenger. On jest postacią, którą ludzie zawsze będą kojarzyć z Arsenalem, jak na przykład Tony Adams, Ian Wright, Patrick Vieira czy Bob Wilson."
Mówiąc dalej o swoim byłym trenerze, Henry podkreślił jego wkład w sukcesy zespołu. "Arsenal był drużyną znaną z tego, że gra nudną piłkę. Arsene to zmienił, kiedy tylko przybył do Londynu. Arsenal zaczął grać inaczej i wygrywać trofea."
32-letni napastnik przypomniał też początki swojej kariery i przejście do klubu ze stolicy Anglii. "Arsene nie musiał mnie długo namawiać na przeprowadzkę do Londynu, ponieważ było to coś, co wtedy chciałem zrobić. Chciałem grać dla Arsenalu. Koniec, kropka."
"Nie będę kłamać, jego obecność na pewno mi pomogła. To od Wengera zostałem najlepszą wskazówkę: nie obwiniaj innych, ale staraj się zobaczyć, co możesz zrobić, aby pomóc innym" - dodał Henry. "Wenger znał mnie z występów w młodzieżowej ekipie Monaco. Widział mnie grającego jako środkowego napastnika i nie mógł zrozumieć, czemu występuję na skrzydle. Kiedyś powiedział do mnie: Nie chcę cię widzieć na skrzydle, bo tak grając tracisz swój czas. Musisz grać przez środek."
"Wenger jest typem faceta, który sprawia, że możesz zrealizować wszystko, co tylko chcesz. Wszyscy piłkarze, którzy przechodzą do Arsenalu, od razu zaczynają grać lepiej. W jaki sposób to się dzieje i dlaczego - tego nie wiem" - wyraził swoje uznanie dla trenera.
"On pozwala ci robić to, co zrobić musisz, jeśli wie, że jest na to odpowiedni czas i miejsce. Z drugiej strony, jeśli musi z tobą porozmawiać i być przy tym do bólu szczery, zawsze to robi. Grać pod jego wodzą i trenować z nim to wielka przyjemność, ponieważ zawsze chce, by zespół grał ładną piłkę. Arsene Wenger jest ze wszech miar wspaniałym człowiekiem" - zakończył Henry.
[źródło: goal.com]
"Zawsze mówiłem, że człowiek wraca tam, gdzie jest jego miejsce. Nigdy nie zaprzeczałem, iż nadal kocham Arsenal i któregoś dnia będę chciał tam wrócić. W jakiej roli? Nie wiem - choćby chłopca od podawania wody! Po prostu kocham ten klub i kiedyś do niego wrócę, jednak nie myślę o tym teraz" - dodał Francuz.
Henry w swojej wypowiedzi pochwalił Arsene Wengera, który już stał się najdłużej pracującym w Arsenalu trenerem. Francuz piastuje tę funkcję już od 13 lat. To właśnie ten trener zmienił Thierry'ego Henry ze skrzydłowego w napastnika. "Arsene był ogromnie potrzebny tej drużynie i praca, jaką tu wykonuje, jest niesamowita. Nigdy nie zapomnę ani klubu, ani jego. Pracuje w Arsenalu od 1996 roku - co za niesamowite osiągnięcie! Nie wyobrażam sobie Arsenalu bez Arsene Wengera. Nie byłem w klubie, gdy Arsenal musiał opuścić Highbury. Mam nadzieję, że klub nigdy nie straci takiego trenera, jakim jest Wenger. On jest postacią, którą ludzie zawsze będą kojarzyć z Arsenalem, jak na przykład Tony Adams, Ian Wright, Patrick Vieira czy Bob Wilson."
Mówiąc dalej o swoim byłym trenerze, Henry podkreślił jego wkład w sukcesy zespołu. "Arsenal był drużyną znaną z tego, że gra nudną piłkę. Arsene to zmienił, kiedy tylko przybył do Londynu. Arsenal zaczął grać inaczej i wygrywać trofea."
32-letni napastnik przypomniał też początki swojej kariery i przejście do klubu ze stolicy Anglii. "Arsene nie musiał mnie długo namawiać na przeprowadzkę do Londynu, ponieważ było to coś, co wtedy chciałem zrobić. Chciałem grać dla Arsenalu. Koniec, kropka."
"Nie będę kłamać, jego obecność na pewno mi pomogła. To od Wengera zostałem najlepszą wskazówkę: nie obwiniaj innych, ale staraj się zobaczyć, co możesz zrobić, aby pomóc innym" - dodał Henry. "Wenger znał mnie z występów w młodzieżowej ekipie Monaco. Widział mnie grającego jako środkowego napastnika i nie mógł zrozumieć, czemu występuję na skrzydle. Kiedyś powiedział do mnie: Nie chcę cię widzieć na skrzydle, bo tak grając tracisz swój czas. Musisz grać przez środek."
"Wenger jest typem faceta, który sprawia, że możesz zrealizować wszystko, co tylko chcesz. Wszyscy piłkarze, którzy przechodzą do Arsenalu, od razu zaczynają grać lepiej. W jaki sposób to się dzieje i dlaczego - tego nie wiem" - wyraził swoje uznanie dla trenera.
"On pozwala ci robić to, co zrobić musisz, jeśli wie, że jest na to odpowiedni czas i miejsce. Z drugiej strony, jeśli musi z tobą porozmawiać i być przy tym do bólu szczery, zawsze to robi. Grać pod jego wodzą i trenować z nim to wielka przyjemność, ponieważ zawsze chce, by zespół grał ładną piłkę. Arsene Wenger jest ze wszech miar wspaniałym człowiekiem" - zakończył Henry.
[źródło: goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)