Mourinho: Sprzedaż Ibry była operacją idealną
Trener Interu stwierdził, że sprzedaż Zlatana Ibrahimovicia była "operacją idealną", bowiem oprócz otrzymania w zamian Samuela Eto'o, Inter otrzymał duże pieniądze, które mógł przeznaczyć na zakup kolejnych zawodników.
"O Ibrze mówię to samo, co powiedziałem po meczu z Parmą. Bardzo go szanuję, mam nadzieję, że zdobędzie wiele bramek, ale na środę nie mogę życzyć mu niczego pozytywnego i sądzę, iż podobnie myślą w Barcelonie o Eto'o", powiedział Portugalczyk na konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem.
"Sprzedaż Ibrahimovicia była operacją idealną, która spowodowała, że wszyscy są szczęśliwi: Ibra, Guardiola, ja i Eto'o", dodał Mourinho, który dzięki pieniądzom uzyskanym ze sprzedaży Szweda mógł dokonać transferów Milito, Motty i Sneijdera. "Jeśli chodzi o Samuela, nie jest on dzieckiem, jest profesjonalistą, dlatego nie trzeba go specjalnie motywować przed tym spotkaniem", zaznaczył.
Mourinho nie sądzi, by Barcelona była faworytem meczu na Giuseppe Meazza, choć przyznaje, że jego zespół nadal jest "w budowie". "Nie uważam, by to Barça była faworytem, ale nie da się ukryć, że ci zawodnicy grają już ze sobą od dłuższego czasu. Mają dwóch nowych graczy, my mamy pięciu, a niektórzy z nich dołączyli do nas tydzień temu".
"Jesteśmy drużyną w budowie, a Barcelona jest szkołą futbolu, która wyznaję tę samą filozofię od wielu lat", dodał.
[źródło: Sport]
"O Ibrze mówię to samo, co powiedziałem po meczu z Parmą. Bardzo go szanuję, mam nadzieję, że zdobędzie wiele bramek, ale na środę nie mogę życzyć mu niczego pozytywnego i sądzę, iż podobnie myślą w Barcelonie o Eto'o", powiedział Portugalczyk na konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem.
"Sprzedaż Ibrahimovicia była operacją idealną, która spowodowała, że wszyscy są szczęśliwi: Ibra, Guardiola, ja i Eto'o", dodał Mourinho, który dzięki pieniądzom uzyskanym ze sprzedaży Szweda mógł dokonać transferów Milito, Motty i Sneijdera. "Jeśli chodzi o Samuela, nie jest on dzieckiem, jest profesjonalistą, dlatego nie trzeba go specjalnie motywować przed tym spotkaniem", zaznaczył.
Mourinho nie sądzi, by Barcelona była faworytem meczu na Giuseppe Meazza, choć przyznaje, że jego zespół nadal jest "w budowie". "Nie uważam, by to Barça była faworytem, ale nie da się ukryć, że ci zawodnicy grają już ze sobą od dłuższego czasu. Mają dwóch nowych graczy, my mamy pięciu, a niektórzy z nich dołączyli do nas tydzień temu".
"Jesteśmy drużyną w budowie, a Barcelona jest szkołą futbolu, która wyznaję tę samą filozofię od wielu lat", dodał.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)