Barça Pięciu Pucharów v 2.0
Wraz z wygraniem swojego piątego tytułu w 2009 roku, legenda Pepa Guardioli w Barçy stała się jeszcze większa. Patrząc na osiągnięcia obecnego zespołu, wracają wspomnienia z sezonu 1951/52, kiedy to inna wspaniała drużyna FC Barcelony przywiozła do domu pięć trofeów.
Jeśli Kubala, Gonzalvo III, César, Martín czy Segarra mogliby zobaczyć piątkowy finał, z pewnością byliby dumni z obecnej Barçy. Dumę, w ostatnich latach swojego życia, mogli za to poczuć Ramallets, Biosca i Basora. Wszyscy trzej, byli członkami wielkiej Barçy Pięciu Pucharów, która 57 lat temu pod wodzą Fernando Daucika wygrała ligę hiszpańską, Puchar Hiszpanii, Puchar Łaciński (w owym czasie najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki międzynarodowe), Copa Eva Duarte (odpowiednik obecnego Superpucharu Hiszpanii) i Copa Martíni&Rossi (towarzyski turniej piłkarski organizowany przez FC Barcelonę). Niesamowite pokolenie piłkarzy, uwiecznionych w pieśni Joana Manela Serrata mającej uhonorować magię owej Barçy, teraz oddają pałeczkę Pepowi Guardioli i jego drużynie.
Rok 2009 jest po prostu najlepszym rokiem w historii klubu i jedynie sezon 1951/52 może być w jakikolwiek sposób do niego porównywany. To prawda, obecna Barça Pięciu Pucharów zdobyła swoje trofea w dwóch różnych sezonach (2008/09 i 2009/10), ale nikt nie zaprzeczy temu, że to co dzieje się obecnie to zwykła kontynuacja dobrej pracy z zeszłej kampanii. Dowodem tego jest fakt, iż spośród zawodników grających na stadionie Louisa II, jedynie Ibrahimović nie był w kadrze z sezonu 2008/09.
Od Walencji do Monako
Po niezapomnianym miesiącu maju, FC Barcelona wygrała kolejne dwa tytuły i to w stylu, nad którym świat może się jedynie zachwycać. Od 13 maja, kiedy to rozpoczął się marsz po tytuły, aż do 28 sierpnia w Monako, minęło 108 dni, które można określić jako niekończącą się orgię zachwytu.
Pierwszy w historii tryplet plus Superpuchary
W Rzymie, Barça stała się piątym zespołem, który wygrał Puchar Europy i dwa krajowe tytuły, osiągnięcie jakim do tej pory mogły pochwalić się jedynie Celtic (1967), Ajax (1972), PSV Eindhoven (1988) oraz Manchester United (1999). Ale FC Barcelona nie poprzestała na tym i poszła o krok dalej. Żaden z czterech wcześniej wspomnianych klubów nie zdobył dodatkowo dwóch Superpucharów, tak jak w ciągu zaledwie 5 dni zrobiła to Barça wygrywając jego europejską i hiszpańską wersję.
Jakby tego było mało, w niedługim okresie czasu Barça stanie do walki o Klubowe Mistrzostwo Świata. To trofeum, którego klub z Katalonii jeszcze nigdy nie wygrał, ale do roku 2009 nie zdobył także trypletu...
[źródło: FCBarcelona.com]
Jeśli Kubala, Gonzalvo III, César, Martín czy Segarra mogliby zobaczyć piątkowy finał, z pewnością byliby dumni z obecnej Barçy. Dumę, w ostatnich latach swojego życia, mogli za to poczuć Ramallets, Biosca i Basora. Wszyscy trzej, byli członkami wielkiej Barçy Pięciu Pucharów, która 57 lat temu pod wodzą Fernando Daucika wygrała ligę hiszpańską, Puchar Hiszpanii, Puchar Łaciński (w owym czasie najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki międzynarodowe), Copa Eva Duarte (odpowiednik obecnego Superpucharu Hiszpanii) i Copa Martíni&Rossi (towarzyski turniej piłkarski organizowany przez FC Barcelonę). Niesamowite pokolenie piłkarzy, uwiecznionych w pieśni Joana Manela Serrata mającej uhonorować magię owej Barçy, teraz oddają pałeczkę Pepowi Guardioli i jego drużynie.
Rok 2009 jest po prostu najlepszym rokiem w historii klubu i jedynie sezon 1951/52 może być w jakikolwiek sposób do niego porównywany. To prawda, obecna Barça Pięciu Pucharów zdobyła swoje trofea w dwóch różnych sezonach (2008/09 i 2009/10), ale nikt nie zaprzeczy temu, że to co dzieje się obecnie to zwykła kontynuacja dobrej pracy z zeszłej kampanii. Dowodem tego jest fakt, iż spośród zawodników grających na stadionie Louisa II, jedynie Ibrahimović nie był w kadrze z sezonu 2008/09.
Od Walencji do Monako
Po niezapomnianym miesiącu maju, FC Barcelona wygrała kolejne dwa tytuły i to w stylu, nad którym świat może się jedynie zachwycać. Od 13 maja, kiedy to rozpoczął się marsz po tytuły, aż do 28 sierpnia w Monako, minęło 108 dni, które można określić jako niekończącą się orgię zachwytu.
Pierwszy w historii tryplet plus Superpuchary
W Rzymie, Barça stała się piątym zespołem, który wygrał Puchar Europy i dwa krajowe tytuły, osiągnięcie jakim do tej pory mogły pochwalić się jedynie Celtic (1967), Ajax (1972), PSV Eindhoven (1988) oraz Manchester United (1999). Ale FC Barcelona nie poprzestała na tym i poszła o krok dalej. Żaden z czterech wcześniej wspomnianych klubów nie zdobył dodatkowo dwóch Superpucharów, tak jak w ciągu zaledwie 5 dni zrobiła to Barça wygrywając jego europejską i hiszpańską wersję.
Jakby tego było mało, w niedługim okresie czasu Barça stanie do walki o Klubowe Mistrzostwo Świata. To trofeum, którego klub z Katalonii jeszcze nigdy nie wygrał, ale do roku 2009 nie zdobył także trypletu...
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)