Iniesta od jutra zdolny do gry
FC Barcelona przed meczem z Szachtarem Donieck dokona znaczącego wzmocnienia składu. Andres Iniesta już jutro powinien otrzymać od klubowych medyków zgodę na grę, tym samym powinien się pojawić na liście powołanych graczy na spotkanie o Superpuchar Europy, które rozegrane zostanie w piątek na stadionie Luisa II w Monako.
Andres na własnej stronie internetowej poinformował: "Jutro powinienem otrzymać zgodę na grę i zostanę włączony do zespołu". "Jeden puchar jest już zdobyty. Naprawdę ciężko wyobrazić sobie lepszy początek sezonu", kontynuował Iniesta.
Pomocnik Barcelony zdaje sobie sprawę, że potyczka w Monako nie będzie łatwą przeprawą dla podopiecznych Guardioli: "Gramy o Superpuchar Europy, będzie bardzo trudno".
Powrót
Po raz ostatni na boisku, Iniesta pojawił się 27 maja, podczas meczu finałowego Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Kontuzji nabawił się jednak 17 dni wcześniej, wówczas Barça mierzyła się z Villarreal. Mimo to, Andres za wszelką cenę chciał zagrać w ostatnim meczu elitarnej Ligi Mistrzów, w którym okazał się jedną z decydujących postaci drużyny.
Informacja o powrocie Andresa została przedstawiona Guardioli podczas wczorajszego treningu. Wrażenia piłkarza, który jest niezbędny dla trenera, są bardzo dobre. Po krótkiej pogawędce z wychowankiem klubu, Pep nie krył swojego zadowolenia, które widać było poprzez uśmiech.
Márquez na ostatniej prostej
Rafael Márquez, inny gracz korzystający z usług medyków jest już na ostatniej prostej powrotu do pełni sprawności. Kontuzji meksykański piłkarz doznał na treningu przed meczem z Seattle Sounders (5 sierpnia). Kapitan reprezentacji Meksyku nabawił się naderwania jednego z włókien łydki lewej nogi.
Mimo faktu, że Meksykanin jest bliski powrotu na boisku, nie zdąży wykurować się na pojedynek z Szachtarem, a ze względu na ostrożność nie zagra także ze Sportingiem Gijon.
W obecnym sezonie Márquez zagrał tylko 30 minut, podczas pojedynku z Los Angeles Galaxy. Niestety, już w pierwszej połowie meczu został on zmieniony przez Henrique.
[źródło: Sport]
Andres na własnej stronie internetowej poinformował: "Jutro powinienem otrzymać zgodę na grę i zostanę włączony do zespołu". "Jeden puchar jest już zdobyty. Naprawdę ciężko wyobrazić sobie lepszy początek sezonu", kontynuował Iniesta.
Pomocnik Barcelony zdaje sobie sprawę, że potyczka w Monako nie będzie łatwą przeprawą dla podopiecznych Guardioli: "Gramy o Superpuchar Europy, będzie bardzo trudno".
Powrót
Po raz ostatni na boisku, Iniesta pojawił się 27 maja, podczas meczu finałowego Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Kontuzji nabawił się jednak 17 dni wcześniej, wówczas Barça mierzyła się z Villarreal. Mimo to, Andres za wszelką cenę chciał zagrać w ostatnim meczu elitarnej Ligi Mistrzów, w którym okazał się jedną z decydujących postaci drużyny.
Informacja o powrocie Andresa została przedstawiona Guardioli podczas wczorajszego treningu. Wrażenia piłkarza, który jest niezbędny dla trenera, są bardzo dobre. Po krótkiej pogawędce z wychowankiem klubu, Pep nie krył swojego zadowolenia, które widać było poprzez uśmiech.
Márquez na ostatniej prostej
Rafael Márquez, inny gracz korzystający z usług medyków jest już na ostatniej prostej powrotu do pełni sprawności. Kontuzji meksykański piłkarz doznał na treningu przed meczem z Seattle Sounders (5 sierpnia). Kapitan reprezentacji Meksyku nabawił się naderwania jednego z włókien łydki lewej nogi.
Mimo faktu, że Meksykanin jest bliski powrotu na boisku, nie zdąży wykurować się na pojedynek z Szachtarem, a ze względu na ostrożność nie zagra także ze Sportingiem Gijon.
W obecnym sezonie Márquez zagrał tylko 30 minut, podczas pojedynku z Los Angeles Galaxy. Niestety, już w pierwszej połowie meczu został on zmieniony przez Henrique.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)