Operacja boczny obrońca
Mimo że dla Barcelony sezon oficjalnie już się rozpoczął, kwestia transferów nie jest jeszcze zamknięta. Przed meczem z Athletic asystent Pepa Guardioli, Tito Vilanova, wyraźnie mówił, iż w kadrze "nadal brakuje dwóch zawodników, bowiem odeszli Hleb i Cáceres". Według klubowych źródeł Barça koncentruje się teraz na staraniach o prawego obrońcę, bowiem zakup środkowego defensora stał się niemal niemożliwy (po odmownej odpowiedzi ws. Czyhrynskiego).
Te same źródła informują, iż Pep Guardiola zabrał wczoraj do domu dodatkową pracę: filmy wideo z udziałem prawych obrońców wybranych przez Txikiego Begiristaina. Dzięki temu materiałowi trener miał zdecydować, którego piłkarza chce mieć w drużynie. Następnie kluczowe będą działania sekretarza technicznego i dyrektora ds. futbolu, Raüla Sanllehíego, którym pozostały niecałe dwa tygodnie, bowiem 1 września zamknięte zostanie okno transferowe.
Na liście życzeń Barçy znajduje się m.in. Emmanuel Eboue, zawodnik o profilu pasującym do Barcelony. To silny, dobrze wyszkolony technicznie i przyzwyczajony do ataku piłkarz. Zaletą jego transferu byłaby z pewnością cena, około 10 mln euro, ponieważ nie jest on obecnie podstawowym graczem Arsenalu. Sam Eboue jest bliskim przyjacielem swojego rodaka, Yaya Touré i Seydou Keity z Mali. Ich interesy reprezentuje ten sam człowiek, Pascal Boisseau. Obrońcą Kanonierów Barça interesowała się już rok temu.
Eboue nie jest jednak jedyną opcją na prawą stronę defensywy Barcelony. Pep Guardiola bierze pod uwagę szeroką grupę zawodników, którzy dysponują dobrą techniką, nie mają problemów z grą z pierwszej piłki, radzą sobie w ataku, są silni fizycznie i agresywni. W Hiszpanii jest kilku takich graczy, jak Andoni Iraola z Athletic czy César Azpilicueta, nadzieja Osasuny.
Poza Hiszpanią uwaga trenera Barçy skupia się na Dario Srnie z Szachtara, Rafinhi z Schalke czy 'Galgo' Jonásie Gutiérrezie z Newcastle. Grygera (Juventus) i Cicinho (Roma) również znajdują się na liście. Guardiola wkrótce wybierze swojego kandydata.
[źródło: Mundo Deportivo]
Te same źródła informują, iż Pep Guardiola zabrał wczoraj do domu dodatkową pracę: filmy wideo z udziałem prawych obrońców wybranych przez Txikiego Begiristaina. Dzięki temu materiałowi trener miał zdecydować, którego piłkarza chce mieć w drużynie. Następnie kluczowe będą działania sekretarza technicznego i dyrektora ds. futbolu, Raüla Sanllehíego, którym pozostały niecałe dwa tygodnie, bowiem 1 września zamknięte zostanie okno transferowe.
Na liście życzeń Barçy znajduje się m.in. Emmanuel Eboue, zawodnik o profilu pasującym do Barcelony. To silny, dobrze wyszkolony technicznie i przyzwyczajony do ataku piłkarz. Zaletą jego transferu byłaby z pewnością cena, około 10 mln euro, ponieważ nie jest on obecnie podstawowym graczem Arsenalu. Sam Eboue jest bliskim przyjacielem swojego rodaka, Yaya Touré i Seydou Keity z Mali. Ich interesy reprezentuje ten sam człowiek, Pascal Boisseau. Obrońcą Kanonierów Barça interesowała się już rok temu.
Eboue nie jest jednak jedyną opcją na prawą stronę defensywy Barcelony. Pep Guardiola bierze pod uwagę szeroką grupę zawodników, którzy dysponują dobrą techniką, nie mają problemów z grą z pierwszej piłki, radzą sobie w ataku, są silni fizycznie i agresywni. W Hiszpanii jest kilku takich graczy, jak Andoni Iraola z Athletic czy César Azpilicueta, nadzieja Osasuny.
Poza Hiszpanią uwaga trenera Barçy skupia się na Dario Srnie z Szachtara, Rafinhi z Schalke czy 'Galgo' Jonásie Gutiérrezie z Newcastle. Grygera (Juventus) i Cicinho (Roma) również znajdują się na liście. Guardiola wkrótce wybierze swojego kandydata.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)