Márquez mógł grać w Realu
Kataloński dziennik Sport przedstawił nie lada ciekawostkę. Mianowice, gracz Barcelony Rafael Márquez w lecie 2002 roku miał dołączyć do zespołu Realu Madryt.
Meksykanin tłumaczy: "Byłem bardzo, ale to bardzo bliski przejścia do Realu, możecie to sobie wyobrazić? To się jednak nie stało i dzięki Bogu znalazłem się tutaj".
Agent zawodnika Enrique Nieto wyjaśnia dlaczego to tego transakcji nie doszło: "Do transferu nie doszło z powodu kłótni o taktykę. W klubie nie mogli się zdecydować na jakiej pozycji miałby grać Rafa czy na pozycji środkowego obrońcy, czy defensywnego pomocnika. Transfer więc anulowano". Rok później Márquez trafił do Barcelony.
Gazeta donosi również, że Real jak i Barcelona interesowały się obrońcą kiedy ten grał jeszcze w Meksyku. Oba kluby obserwowały gracza, lecz niezdecydowany się podpisać z nim kontraktu. Latem 1999 roku trafił on ostatecznie do francuskiego Monaco.
[źródło: fcbtransfers]
Meksykanin tłumaczy: "Byłem bardzo, ale to bardzo bliski przejścia do Realu, możecie to sobie wyobrazić? To się jednak nie stało i dzięki Bogu znalazłem się tutaj".
Agent zawodnika Enrique Nieto wyjaśnia dlaczego to tego transakcji nie doszło: "Do transferu nie doszło z powodu kłótni o taktykę. W klubie nie mogli się zdecydować na jakiej pozycji miałby grać Rafa czy na pozycji środkowego obrońcy, czy defensywnego pomocnika. Transfer więc anulowano". Rok później Márquez trafił do Barcelony.
Gazeta donosi również, że Real jak i Barcelona interesowały się obrońcą kiedy ten grał jeszcze w Meksyku. Oba kluby obserwowały gracza, lecz niezdecydowany się podpisać z nim kontraktu. Latem 1999 roku trafił on ostatecznie do francuskiego Monaco.
[źródło: fcbtransfers]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)