Ibrahimović zaprezentowany!
Zlatan Ibrahimović podpisał dziś 5-letni kontrakt, w którym zapisana została klauzula odejścia w wysokości 250 mln euro. Zlatan Ibrahimović został już również zaprezentowany wszystkim zgromadzonym culés na Camp Nou. Wszystko odbyło się ze sporym opóźnieniem, ale warto było czekać na tak wielką chwilę. Zlatan wybiegł na murawę Camp Nou o godzinie 21.00. Kibice od razu dostrzegli na jego plecach numer '9'.
Konferencja prasowa w Sali Paryskiej - godzina 20.00
"Gra w Barcelonie to zaszczyt. Istnieje wiele dobrych klubów, ale tylko jeden jest wyjątkowy. Dla mnie tym wyjątkowym klubem jest Barca. Przyszedłem tutaj po to, aby się uczyć i grać z takimi piłkarzami jak Xavi, Iniesta, Messi, Touré, Puyol... Przyszedłem tu, by się uczyć i po to, aby stawać się lepszym", powiedział Ibra, który otrzymał numer '9' po Samuelu Eto'o.
Pochwały dla Eto'o
Zlatan wyraźnie dał do zrozumienia, że jego gra znacznie różni się od tej, jaką prezentuje Kameruńczyk. "Jestem wdzięczny Eto'o, który na stałe zapisał się w historii Barçy, ale nie przychodzę tutaj jako jego zastępca. Jestem kimś innym. Chcę wnieść coś nowego do drużyny. Dla mnie to jest jak sen, że po tylu tygodniach skomplikowanych negocjacji, mój transfer stał się rzeczywistością. Jestem bardzo szczęśliwy, sądzę, że jestem najszczęśliwszą osobą na tej sali. Będę robił wszystko, aby zwyciężyć".
"Powiedziałem Morattiemu, aby puścił mnie do Barçy"
"To, co dzieje się dzisiaj, jest wspaniałe. Jestem wdzięczny Joanowi Laporcie, Txikiemu i wszystkim, którzy wykonali wielką pracę, także mojemu agentowi. Jestem także wdzięczny prezesowi Interu, Massimo Morattiemu, bo nikt nie wie, ale powiedziałem mu, że chcę odejść do Barçy. Dziękuję mu za wszystko, co dla mnie zrobił. Powiedział mi: jeśli chcesz iść, to idź. Tego nie zrobiłby dla mnie żaden inny prezes. To nie było łatwe. Dał mi swoje słowo. Byłem w Mediolanie, ale chciałem się rozwijać".
Bez obietnicy konkretnej liczby bramek
W odróżnieniu od innych strzelców wyborowych Barcelony, jak Romario, Ibra nie obiecuje konkretnej liczby goli w sezonie: "Chcę po prostu grać lepiej niż do tej pory. W zeszłym sezonie zdobyłem 25 bramek, moim celem jest zdobycie większej liczby, ale nie podaję liczby, bowiem jeśli tak robisz, zaczynasz mieć obsesję. Ważną rzeczą jest to, aby pomóc zespołowi. Chcę być lepszy i zdobyć więcej goli. Nigdy nie jestem usatysfakcjonowany".
Kiedy jedna z dziennikarek przypomniała słowa Samuela Eto'o sprzed pięciu lat ("Będę biegał jak czarny, żeby żyć jak biali") i zapytała go o to, co on może obiecać kibicom, odpowiedział: "Wielu sukcesów, dużo radości, a przede wszystkim dobrych wspomnień". Zapytany o to, dlaczego nigdy nie wygrał jeszcze Ligi Mistrzów, odparł: "Dawałem z siebie wszystko to, co najlepsze, aby zdobyć ten tytuł, ale się nie udało. Jestem jednak pewny, że się uda".
"Nie przybyłem tu dla pieniędzy"
Szwedzki napastnik uważa, że La Liga jest "najbardziej wydajną i najciekawszą ligą na świecie". "Gra w tej lidze to coś wspaniałego. Jestem tu, aby wygrywać, a nie po to, by zarabiać pieniądze. Przybyłem tu, by się uczyć i bawić piłką nożną", powiedział.
Ibra również wyraził wdzięczność wszystkim kibicom, kiedy dziennikarka zadająca pytanie poinformowała go, że tak wielu kibiców przybyło go przywitać. "Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany. Chciałem im podziękować, że tak mile mnie witają. Chciałem podziękować nie tylko kibicom, ale także ludziom pracującym wewnątrz klubu. Wszyscy tutaj tak ciepło mnie powitali. Jestem bardzo szczęśliwy. Uważam, że dla każdego piłkarza jest ważne to jak zostaje przyjęty. Później wszystko staje się łatwiejsze. Jestem uśmiechnięty. Chcę już iść na stadion i spotkać się z wszystkimi kibicami. Oni są najważniejsi. To dla nich gram w piłkę nożną. Oni przychodzą na stadion i chcą zobaczyć coś pięknego, a my chcemy pokazać im to coś. Szczególnie dzieciom, ponieważ one są przyszłością", powiedział.
"Guardiola powiedział mi, że chce abym był szczęśliwy"
Zlatan Ibrahimović przyznał, że nie spotkał się jeszcze osobiście z trenerem Barcelony, Pepem Guardiolą. Jednak poinformował, że w przeciągu ostatnich dni wiele rozmawiali przez telefon. "Dużo rozmawialiśmy przez telefon i powiedział mnie, że chce abym był szczęśliwy. Powiedział również, że jeżeli będę szczęśliwy, nie będzie się o mnie martwił, bo wszystko będzie dobrze. To dla mnie bardzo ważne", powiedział.
"Capello pokazał mi Van Bastena"
Wreszcie Ibrahimović opowiadał o ostatnich pięciu latach spędzonych we Włoszech. Także o wpływie włoskiej piłki na jego osobę. Odniósł się również do trenerów, z którymi miał przyjemność pracować, czyli Fabio Capello w Juventusie oraz Roberto Mancini i José Mourinho w Interze.
"Włoski futbol wiele mnie nauczył. Gdy przybyłem do Włoch byłem pod skrzydłami Capello. Wszyscy znają Capello. To fantastyczny trener. Mam z nim same miłe wspomnienia. Kiedyś powiedział mi "masz niesamowity ciąg na bramkę". Potem spędziłem z nim dwadzieścia minut w pokoju oglądając video z Marco Van Bastenem. Ukazywał on jak Van Basten strzelał bramki. Po obejrzeniu filmu powiedział mi "jesteś podobny do niego". Uczył mnie poruszać się po boisku. Wiele również nauczyłem się od Manciniego, Mourinho... od wszystkich. Jestem im za to bardzo wdzięczny", podsumował.
Prezentacja na Camp Nou - godzina 21.00
Po konferencji prasowej w Sali Paryskiej, Zlatan Ibrahimović udał się do szatni. Szybko przywdział trykot FC Barcelony. O godzinie 21.00, Szwed pojawił się na murawie Camp Nou. Wszyscy zgromadzeni culés, choć bardzo zmęczeni oczekiwaniem na bohatera z euforią przywitali Zlatana na stadionie. Ibra był bardzo stremowany, jakby zagubiony i onieśmielony licznie zgromadzoną barcelońską publicznością. Już teraz wiemy, że padł rekord frekwencji. Według wstępnych doniesień wiemy, że na Camp Nou zgromadziło się około 50-60 tysięcy fanów.
Jednak obok zakłopotania na twarzy Ibrahimovića wyraźnie było widać szczęście, radość i euforię. Zlatan już podczas konferencji prasowej wychwalał pod niebiosa klub FC Barcelona. Na Camp Nou dał upust swoim emocjom i aż trzykrotnie pocałował herb nowego klubu. Następnie zaczął 'żonglować' futbolówka. Po kilku podbiciach piłki, popularny Ibracadabra kopnął piłkę w kierunku trybun. Chwilę po tym, Szwed wziął do ręki mikrofon. Mimo, że nie mówi biegle w języku katalońskim to przywitał się właśnie w tym języku ze wszystkimi kibicami. Na końcu dodał: "Visca el Barca". To wprawiło kibiców w stan ekstazy. Zaczęli głośno skandować nazwisko nowej '9' FC Barcelony.
Następnie Zlatan udał się na tzw. "rundę honorową". Wolnym 'truchtem' zatoczył koło na Camp Nou, by przywitać się ze wszystkimi zgromadzonymi kibicami. Na murawę jednak zaczęło wbiegać coraz więcej fanów chcących dotknąć nowego katalońskiego cracka. Szwed, by uchronić się przed wieloma fanatykami pod eskortą ochrony udał się do szatni.
Krótki wywiad dla Barça TV - godzina 21.15
Idącego do szatni Zlatana Ibrahimovića zatrzymała dziennikarka stacji telewizyjnej Barça TV. Szwed był wyraźnie rozpromieniony całą prezentacją. Mówił z ekscytacją i pasją. Pierwsze pytanie jako padło z ust reporterki było oczywiste: Jakie są Twoje pierwsze wrażania, odczucia po prezentacji na Camp Nou? Zlatan odpowiedział: "To fantastyczne uczucie. Kibice są wspaniali. Widziałaś, wszyscy mnie świetnie przywitali. Gdy tu wrócę zrobię wszystko, co w mojej mocy, by się im odwzajemnić. Ten dzień jest dla mnie wyjątkowy", powiedział. Następnie dziennikarka powiedziała, że na stadionie ponad połowa miejsc była zajęta. Wyznała, że nigdy wcześniej podczas prezentacji czegoś takiego nie widziała. Ibra odpowiedział: "Cieszyłem się każdą minutą tam spędzoną. To było wielkie przyjecie. Dla mnie coś specjalnego. To największe przeżycie w mojej karierze". Na koniec reporterka przypomniała Zlatanowi jego własne słowa, który wczoraj powiedział, że po podpisaniu kontraktu z Barçą będzie jednym z najszczęśliwszych ludzi na ziemi. Ibrahimović szybko odparł: "Nie jestem jednym z najszczęśliwszych. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie". Następnie udał się do szatni.
Filmy z prezentacji Zlatana Ibrahimovića znajdziesz tutaj.
Zdjęcia z prezentacji Zlatana Ibrahimovića: Galeria 1 Galeria 2
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat/Sport]
Konferencja prasowa w Sali Paryskiej - godzina 20.00
"Gra w Barcelonie to zaszczyt. Istnieje wiele dobrych klubów, ale tylko jeden jest wyjątkowy. Dla mnie tym wyjątkowym klubem jest Barca. Przyszedłem tutaj po to, aby się uczyć i grać z takimi piłkarzami jak Xavi, Iniesta, Messi, Touré, Puyol... Przyszedłem tu, by się uczyć i po to, aby stawać się lepszym", powiedział Ibra, który otrzymał numer '9' po Samuelu Eto'o.
Pochwały dla Eto'o
Zlatan wyraźnie dał do zrozumienia, że jego gra znacznie różni się od tej, jaką prezentuje Kameruńczyk. "Jestem wdzięczny Eto'o, który na stałe zapisał się w historii Barçy, ale nie przychodzę tutaj jako jego zastępca. Jestem kimś innym. Chcę wnieść coś nowego do drużyny. Dla mnie to jest jak sen, że po tylu tygodniach skomplikowanych negocjacji, mój transfer stał się rzeczywistością. Jestem bardzo szczęśliwy, sądzę, że jestem najszczęśliwszą osobą na tej sali. Będę robił wszystko, aby zwyciężyć".
"Powiedziałem Morattiemu, aby puścił mnie do Barçy"
"To, co dzieje się dzisiaj, jest wspaniałe. Jestem wdzięczny Joanowi Laporcie, Txikiemu i wszystkim, którzy wykonali wielką pracę, także mojemu agentowi. Jestem także wdzięczny prezesowi Interu, Massimo Morattiemu, bo nikt nie wie, ale powiedziałem mu, że chcę odejść do Barçy. Dziękuję mu za wszystko, co dla mnie zrobił. Powiedział mi: jeśli chcesz iść, to idź. Tego nie zrobiłby dla mnie żaden inny prezes. To nie było łatwe. Dał mi swoje słowo. Byłem w Mediolanie, ale chciałem się rozwijać".
Bez obietnicy konkretnej liczby bramek
W odróżnieniu od innych strzelców wyborowych Barcelony, jak Romario, Ibra nie obiecuje konkretnej liczby goli w sezonie: "Chcę po prostu grać lepiej niż do tej pory. W zeszłym sezonie zdobyłem 25 bramek, moim celem jest zdobycie większej liczby, ale nie podaję liczby, bowiem jeśli tak robisz, zaczynasz mieć obsesję. Ważną rzeczą jest to, aby pomóc zespołowi. Chcę być lepszy i zdobyć więcej goli. Nigdy nie jestem usatysfakcjonowany".
Kiedy jedna z dziennikarek przypomniała słowa Samuela Eto'o sprzed pięciu lat ("Będę biegał jak czarny, żeby żyć jak biali") i zapytała go o to, co on może obiecać kibicom, odpowiedział: "Wielu sukcesów, dużo radości, a przede wszystkim dobrych wspomnień". Zapytany o to, dlaczego nigdy nie wygrał jeszcze Ligi Mistrzów, odparł: "Dawałem z siebie wszystko to, co najlepsze, aby zdobyć ten tytuł, ale się nie udało. Jestem jednak pewny, że się uda".
"Nie przybyłem tu dla pieniędzy"
Szwedzki napastnik uważa, że La Liga jest "najbardziej wydajną i najciekawszą ligą na świecie". "Gra w tej lidze to coś wspaniałego. Jestem tu, aby wygrywać, a nie po to, by zarabiać pieniądze. Przybyłem tu, by się uczyć i bawić piłką nożną", powiedział.
Ibra również wyraził wdzięczność wszystkim kibicom, kiedy dziennikarka zadająca pytanie poinformowała go, że tak wielu kibiców przybyło go przywitać. "Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany. Chciałem im podziękować, że tak mile mnie witają. Chciałem podziękować nie tylko kibicom, ale także ludziom pracującym wewnątrz klubu. Wszyscy tutaj tak ciepło mnie powitali. Jestem bardzo szczęśliwy. Uważam, że dla każdego piłkarza jest ważne to jak zostaje przyjęty. Później wszystko staje się łatwiejsze. Jestem uśmiechnięty. Chcę już iść na stadion i spotkać się z wszystkimi kibicami. Oni są najważniejsi. To dla nich gram w piłkę nożną. Oni przychodzą na stadion i chcą zobaczyć coś pięknego, a my chcemy pokazać im to coś. Szczególnie dzieciom, ponieważ one są przyszłością", powiedział.
"Guardiola powiedział mi, że chce abym był szczęśliwy"
Zlatan Ibrahimović przyznał, że nie spotkał się jeszcze osobiście z trenerem Barcelony, Pepem Guardiolą. Jednak poinformował, że w przeciągu ostatnich dni wiele rozmawiali przez telefon. "Dużo rozmawialiśmy przez telefon i powiedział mnie, że chce abym był szczęśliwy. Powiedział również, że jeżeli będę szczęśliwy, nie będzie się o mnie martwił, bo wszystko będzie dobrze. To dla mnie bardzo ważne", powiedział.
"Capello pokazał mi Van Bastena"
Wreszcie Ibrahimović opowiadał o ostatnich pięciu latach spędzonych we Włoszech. Także o wpływie włoskiej piłki na jego osobę. Odniósł się również do trenerów, z którymi miał przyjemność pracować, czyli Fabio Capello w Juventusie oraz Roberto Mancini i José Mourinho w Interze.
"Włoski futbol wiele mnie nauczył. Gdy przybyłem do Włoch byłem pod skrzydłami Capello. Wszyscy znają Capello. To fantastyczny trener. Mam z nim same miłe wspomnienia. Kiedyś powiedział mi "masz niesamowity ciąg na bramkę". Potem spędziłem z nim dwadzieścia minut w pokoju oglądając video z Marco Van Bastenem. Ukazywał on jak Van Basten strzelał bramki. Po obejrzeniu filmu powiedział mi "jesteś podobny do niego". Uczył mnie poruszać się po boisku. Wiele również nauczyłem się od Manciniego, Mourinho... od wszystkich. Jestem im za to bardzo wdzięczny", podsumował.
Prezentacja na Camp Nou - godzina 21.00
Po konferencji prasowej w Sali Paryskiej, Zlatan Ibrahimović udał się do szatni. Szybko przywdział trykot FC Barcelony. O godzinie 21.00, Szwed pojawił się na murawie Camp Nou. Wszyscy zgromadzeni culés, choć bardzo zmęczeni oczekiwaniem na bohatera z euforią przywitali Zlatana na stadionie. Ibra był bardzo stremowany, jakby zagubiony i onieśmielony licznie zgromadzoną barcelońską publicznością. Już teraz wiemy, że padł rekord frekwencji. Według wstępnych doniesień wiemy, że na Camp Nou zgromadziło się około 50-60 tysięcy fanów.
Jednak obok zakłopotania na twarzy Ibrahimovića wyraźnie było widać szczęście, radość i euforię. Zlatan już podczas konferencji prasowej wychwalał pod niebiosa klub FC Barcelona. Na Camp Nou dał upust swoim emocjom i aż trzykrotnie pocałował herb nowego klubu. Następnie zaczął 'żonglować' futbolówka. Po kilku podbiciach piłki, popularny Ibracadabra kopnął piłkę w kierunku trybun. Chwilę po tym, Szwed wziął do ręki mikrofon. Mimo, że nie mówi biegle w języku katalońskim to przywitał się właśnie w tym języku ze wszystkimi kibicami. Na końcu dodał: "Visca el Barca". To wprawiło kibiców w stan ekstazy. Zaczęli głośno skandować nazwisko nowej '9' FC Barcelony.
Następnie Zlatan udał się na tzw. "rundę honorową". Wolnym 'truchtem' zatoczył koło na Camp Nou, by przywitać się ze wszystkimi zgromadzonymi kibicami. Na murawę jednak zaczęło wbiegać coraz więcej fanów chcących dotknąć nowego katalońskiego cracka. Szwed, by uchronić się przed wieloma fanatykami pod eskortą ochrony udał się do szatni.
Krótki wywiad dla Barça TV - godzina 21.15
Idącego do szatni Zlatana Ibrahimovića zatrzymała dziennikarka stacji telewizyjnej Barça TV. Szwed był wyraźnie rozpromieniony całą prezentacją. Mówił z ekscytacją i pasją. Pierwsze pytanie jako padło z ust reporterki było oczywiste: Jakie są Twoje pierwsze wrażania, odczucia po prezentacji na Camp Nou? Zlatan odpowiedział: "To fantastyczne uczucie. Kibice są wspaniali. Widziałaś, wszyscy mnie świetnie przywitali. Gdy tu wrócę zrobię wszystko, co w mojej mocy, by się im odwzajemnić. Ten dzień jest dla mnie wyjątkowy", powiedział. Następnie dziennikarka powiedziała, że na stadionie ponad połowa miejsc była zajęta. Wyznała, że nigdy wcześniej podczas prezentacji czegoś takiego nie widziała. Ibra odpowiedział: "Cieszyłem się każdą minutą tam spędzoną. To było wielkie przyjecie. Dla mnie coś specjalnego. To największe przeżycie w mojej karierze". Na koniec reporterka przypomniała Zlatanowi jego własne słowa, który wczoraj powiedział, że po podpisaniu kontraktu z Barçą będzie jednym z najszczęśliwszych ludzi na ziemi. Ibrahimović szybko odparł: "Nie jestem jednym z najszczęśliwszych. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie". Następnie udał się do szatni.
Filmy z prezentacji Zlatana Ibrahimovića znajdziesz tutaj.
Zdjęcia z prezentacji Zlatana Ibrahimovića: Galeria 1 Galeria 2
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (178)