Pamiętnik Henrique, część IV

Fedo

25 lipca 2009, 22:23

11 komentarzy
Po swoim debiucie w barwach Barcelony przeciwko Tottenhamowi, obrońca Henrique mówi o stresie jaki mu towarzyszył oraz o pozytywnym wrażeniu jakie wywarli na niego najmłodsi gracze.

"Wczoraj rozegrałem swój pierwszy mecz w barwach Barcelony i muszę przyznać, że byłem mocno zdenerwowany, lecz gdy spotkanie się rozpoczęło, stres ustał, a ja skupiłem się już wyłącznie na meczu. W drugiej połowie grałem obok wielu młodych graczy i muszę przyznać, że są oni bardzo dobrze wyszkoleni technicznie.

Podczas spotkania przyjąłem na siebie kilka ostrych zagrań, które zostawiły ślad na moich nogach. Jednak taki jest futbol. Przed meczem trener dał nam kilka wskazówek na temat taktyki oraz tego jak powinniśmy grać, co okazało się bardzo przydatne. Najważniejszym elementem było utrzymywanie się przy piłce i wyprowadzanie jej do przodu ze strefy obronnej.

W Brazylii również mocno pracuje się z najmłodszymi graczami. Robi to między innymi Cortiba, klub w którym zaczynałem, czy Palmeiras. Adriano (Sevilla), Rafinha (Schalke) oraz Alex (Fenerbahce) wszyscy zaczynali swoją karierę w Cortibie, podobnie jak nowy gracz Barcelony Keirrison. Mówiąc szczerze dorastałem w podobnym systemie szkoleniowym jak w Barcelonie i mam nadzieję, że ten fakt będzie pomocny w mojej aklimatyzacji.

Dzisiaj po południu dostaliśmy czas wolny, a z racji wczorajszego spotkania, rano odbyliśmy tylko lekki trening. Myślę, że wieczór spędzimy w hotelu, relaksując się przed jutrzejszym meczem. Mam nadzieję, iż przed spotkaniem z Al-Ahly nie będę już tak zdenerwowany. Wiem natomiast, że gdy będę grał więcej stres minie zupełnie.

Do usłyszenia jutro!"

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze