Pamiętnik Henrique, część III
W trzeciej części swojego pamiętnika (napisanej przed spotkaniem z Tottenhamem), Henrique opisuje swoje emocje przed debiutem w zespole Barcelony. Opowiada również o tym jak spodobała mu się jego postać w kreskówce Barça Toons oraz o swoim piłkarskim idolu Edmílsonie.
"Buenos días.
Dzisiaj rano mieliśmy lekki trening, przygotowujący nas do wieczornego spotkania. Pracowaliśmy nad taktyką, szczególnie w grze obronnej. Gdy wróciliśmy do hotelu po raz pierwszy zobaczyłem siebie w kreskówce Barça Toons, co bardzo mi się spodobało. Wyglądam tam bardzo dobrze. Grając w Palmeiras również miałem swoją karykaturę. Lubię je i uważam, że są śmieszne.
Jestem bardziej zdenerwowany niż wczoraj, ale to normalne, gdyż zbliża się mecz. Wiem również, że będę nerwowy do rozpoczęcia spotkania, a gdy zabrzmi pierwszy gwizdek, będę już spokojny. Jest to uczucie, które towarzyszyło mi, gdy miałem zadebiutować w Palmeiras i Bayerze Leverkusen. Pamiętam swój pierwszy mecz dla Palmeiras przeciwko drużynie Noroeste. Wyszedłem wtedy w pierwszej jedenastce, a spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. W Bayerze swój pierwszy mecz rozegrałem przeciwko Borussi Dortmund, również wychodzą w pierwszym składzie. Przegraliśmy jednak wtedy 2:3.
Myślę, że mój debiut w Barcelonie będzie podobny do tego w Brazylii, ponieważ tam styl gry jest podobny do tego tutaj, a znacznie różni się od tego z Niemczech. Te podobieństwa pomogą mi się zaadaptować do drużyny. Dużym ułatwieniem jest również hiszpański język.
W poprzednich sezonach Barcelona miała w swoich szeregach świetnych brazylijskich graczy. Pamiętam wiele fantastycznych spotkań z udziałem Ronaldinho, jednak moim idolem był Edmílson. Od Mistrzostw Świata w 2002 roku śledziłem jego karierę i był on dla mnie punktem odniesienia. Wierzę, że nasze style gry są do siebie podobne. W turnieju w Korei i Japonii zagrał na środku obrony i pokazał tam niesamowitą kontrolę nad piłką. Staram się go naśladować i robić podobne rzeczy na boisku. Ciekawym jest, że Edmílson gra teraz w moim byłym klubie, Palmeiras. Mijaliśmy się kilkakrotnie, lecz nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy, a bardzo bym tego chciał.
Gramy dzisiaj spotkanie przeciwko Tottenhamowi i wiem, że to dobra drużyna, ponieważ od kilku lat śledzę angielskie rozgrywki w telewizji. Musimy się skupić na wygranej.
Hasta mañana."
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Buenos días.
Dzisiaj rano mieliśmy lekki trening, przygotowujący nas do wieczornego spotkania. Pracowaliśmy nad taktyką, szczególnie w grze obronnej. Gdy wróciliśmy do hotelu po raz pierwszy zobaczyłem siebie w kreskówce Barça Toons, co bardzo mi się spodobało. Wyglądam tam bardzo dobrze. Grając w Palmeiras również miałem swoją karykaturę. Lubię je i uważam, że są śmieszne.
Jestem bardziej zdenerwowany niż wczoraj, ale to normalne, gdyż zbliża się mecz. Wiem również, że będę nerwowy do rozpoczęcia spotkania, a gdy zabrzmi pierwszy gwizdek, będę już spokojny. Jest to uczucie, które towarzyszyło mi, gdy miałem zadebiutować w Palmeiras i Bayerze Leverkusen. Pamiętam swój pierwszy mecz dla Palmeiras przeciwko drużynie Noroeste. Wyszedłem wtedy w pierwszej jedenastce, a spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. W Bayerze swój pierwszy mecz rozegrałem przeciwko Borussi Dortmund, również wychodzą w pierwszym składzie. Przegraliśmy jednak wtedy 2:3.
Myślę, że mój debiut w Barcelonie będzie podobny do tego w Brazylii, ponieważ tam styl gry jest podobny do tego tutaj, a znacznie różni się od tego z Niemczech. Te podobieństwa pomogą mi się zaadaptować do drużyny. Dużym ułatwieniem jest również hiszpański język.
W poprzednich sezonach Barcelona miała w swoich szeregach świetnych brazylijskich graczy. Pamiętam wiele fantastycznych spotkań z udziałem Ronaldinho, jednak moim idolem był Edmílson. Od Mistrzostw Świata w 2002 roku śledziłem jego karierę i był on dla mnie punktem odniesienia. Wierzę, że nasze style gry są do siebie podobne. W turnieju w Korei i Japonii zagrał na środku obrony i pokazał tam niesamowitą kontrolę nad piłką. Staram się go naśladować i robić podobne rzeczy na boisku. Ciekawym jest, że Edmílson gra teraz w moim byłym klubie, Palmeiras. Mijaliśmy się kilkakrotnie, lecz nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy, a bardzo bym tego chciał.
Gramy dzisiaj spotkanie przeciwko Tottenhamowi i wiem, że to dobra drużyna, ponieważ od kilku lat śledzę angielskie rozgrywki w telewizji. Musimy się skupić na wygranej.
Hasta mañana."
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)