Transfer Cesca w rękach... Hleba?
FC Barcelona dąży do spełnienia marzenia culés: odzyskania Cesca Fabregasa, który swoją grą cieszy jeszcze fanów Arsenalu. Katalończycy nie chcą dopuścić, aby pomocnik trafił do Realu Madryt. Daily Mail informował w sobotę, iż Barça chce spełnić jedno z dwóch wielkich transferowych życzeń: kupić Francka Ribéry lub właśnie Fabregasa.
Wychowanek Barcelony został wyceniony na 40 mln funtów (46,5 mln euro). To wygórowana kwota, dlatego w Katalonii mają inny pomysł na sprowadzenie zawodnika. Do transakcji mogliby zostać włączeni Alaksandr Hleb (jego agent mówił jednak, iż Białorusin zostanie) i Eidur Gudjohnsen, gracze, którzy w Premiership wyrobili sobie uznaną markę.
Hleb przez kilka lat grał na Emirates Stadium, dlatego Arsenal byłby skłonny zaakceptować jego osobę jako część zapłaty za Cesca. Jeśli jednak byłby możliwy wybór, sztab szkoleniowy Barçy wolałby włączyć do operacji 30-letniego Gudjohnsena, już teraz mającego oferty z Aston Villi, Evertonu, West Hamu i Fulham.
Relacje między Barceloną i Arsenalem są bardzo dobre. W ostatnich dwóch latach kluby robiły wspólne interesy i to może okazać się decydujące, jeśli do walki włączy się Real Madryt. Blancos wyrazili chęć zakupu Fabregasa i mogą postarać się o jego transfer jeśli ostatecznie nie uda im się ściągnąć Xabiego Alonso.
[źródło: Sport]
Wychowanek Barcelony został wyceniony na 40 mln funtów (46,5 mln euro). To wygórowana kwota, dlatego w Katalonii mają inny pomysł na sprowadzenie zawodnika. Do transakcji mogliby zostać włączeni Alaksandr Hleb (jego agent mówił jednak, iż Białorusin zostanie) i Eidur Gudjohnsen, gracze, którzy w Premiership wyrobili sobie uznaną markę.
Hleb przez kilka lat grał na Emirates Stadium, dlatego Arsenal byłby skłonny zaakceptować jego osobę jako część zapłaty za Cesca. Jeśli jednak byłby możliwy wybór, sztab szkoleniowy Barçy wolałby włączyć do operacji 30-letniego Gudjohnsena, już teraz mającego oferty z Aston Villi, Evertonu, West Hamu i Fulham.
Relacje między Barceloną i Arsenalem są bardzo dobre. W ostatnich dwóch latach kluby robiły wspólne interesy i to może okazać się decydujące, jeśli do walki włączy się Real Madryt. Blancos wyrazili chęć zakupu Fabregasa i mogą postarać się o jego transfer jeśli ostatecznie nie uda im się ściągnąć Xabiego Alonso.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (38)