Valencia: Villa nie na sprzedaż
Transfer Davida Villi do Barcelony można obecnie określić jako mission impossible. Wszystko za sprawą Valencii, która zdecydowała się nie sprzedawać swojego napastnika, co potwierdził agent piłkarza, Jose Luis Tamargo.
Reprezentant Villi jest zaskoczony zmianą stanowiska klubu. Jeszcze parę dni temu Javier Gomez i Manuel Llorente poinformowali go, iż David będzie mógł zmienić klub. Nastąpiła jednak nagła zmiana zdania, reprezentant Hiszpanii ma zostać w Valencii.
El Guaje znajduje się w orbicie zainteresowań Barcelony, Realu, Chelsea oraz Manchesteru United. Tamargo przyznał otwarcie, że jego klient "otrzymał oferty z czterech najlepszych klubów na świecie".
"Jestem zmartwiony, ponieważ Valencia zmieniła zdanie i teraz nie chce sprzedać zawodnika, pomimo prowadzenia rozmów z trzema znaczącymi klubami", wyjaśnił.
"Postawili nas w nieprzyjemnej sytuacji. Villa zawsze powtarzał, iż czuje się szczęśliwie i komfortowo w Valencii. Teraz musimy opuścić rynek z ogonem pomiędzy nogami. Nie zasłużyliśmy na takie traktowanie, niepokoi nas ich zachowanie", narzekał.
Tamargo spotkał się dzisiaj z prezydentem lewantyńskiego klubu, Manuelem Llorente, by omówić postępy ws. transferu jego klienta. Tymczasem dowiedział się o zmianie stanowiska bez podania przyczyny.
Villa, który koncentruje się obecnie z kadrą na Pucharze Konfederacji, przyznał w środę, iż podjął decyzję odnośnie swojej przyszłości. Wszystko wskazywało na to, że jego wybór dokona się między Barçą i Madrytem.
[źródło: Sport]
Reprezentant Villi jest zaskoczony zmianą stanowiska klubu. Jeszcze parę dni temu Javier Gomez i Manuel Llorente poinformowali go, iż David będzie mógł zmienić klub. Nastąpiła jednak nagła zmiana zdania, reprezentant Hiszpanii ma zostać w Valencii.
El Guaje znajduje się w orbicie zainteresowań Barcelony, Realu, Chelsea oraz Manchesteru United. Tamargo przyznał otwarcie, że jego klient "otrzymał oferty z czterech najlepszych klubów na świecie".
"Jestem zmartwiony, ponieważ Valencia zmieniła zdanie i teraz nie chce sprzedać zawodnika, pomimo prowadzenia rozmów z trzema znaczącymi klubami", wyjaśnił.
"Postawili nas w nieprzyjemnej sytuacji. Villa zawsze powtarzał, iż czuje się szczęśliwie i komfortowo w Valencii. Teraz musimy opuścić rynek z ogonem pomiędzy nogami. Nie zasłużyliśmy na takie traktowanie, niepokoi nas ich zachowanie", narzekał.
Tamargo spotkał się dzisiaj z prezydentem lewantyńskiego klubu, Manuelem Llorente, by omówić postępy ws. transferu jego klienta. Tymczasem dowiedział się o zmianie stanowiska bez podania przyczyny.
Villa, który koncentruje się obecnie z kadrą na Pucharze Konfederacji, przyznał w środę, iż podjął decyzję odnośnie swojej przyszłości. Wszystko wskazywało na to, że jego wybór dokona się między Barçą i Madrytem.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (59)