Navarro: Ciągle chcę więcej!
Juan Carlos Navarro mimo swojej barwnej kariery sportowej może zaliczyć ten sezon do jednego ze swoich najlepszych. Zdobył z Regal FC Barceloną tytuł mistrza Hiszpanii, a do tego został wyróżniony indywidualnie w każdych rozgrywkach. Został wybrany do najlepszej piątki Euroligi (All-Euroleague First Team), a następnie wybrano go najlepszym zawodnikiem występującym na parkietach europejskich (Euroleague MVP). Wczoraj otrzymał nagrodę ACB Finals MVP, a także został wyróżniony przez kibiców, którzy za pomocą SMS-ów wybrali go "najlepszym zawodnikiem play-off 2009".
Wrócił z Memphis. Odmówił gry w NBA, ponieważ wolał pomóc swojej ukochanej drużynie w ponownym wejściu na szczyt. Udało się! Wychowanek Barcelony był bardzo zadowolony po wczorajszym spotkaniu i nie ukrywał tego podczas konferencji prasowej.
"Zasłużyliśmy na wygraną w lidze, ponieważ graliśmy równo przez cały sezon. W Final Four Euroligi zabrakło nam tylko punktu, żeby być w finale, ale myślę, że mimo tego niepowodzenia sezon był świetny. Czuję się spełniony dzięki wygranej w lidze. Chcę podziękować Xaviemu Pascualowi oraz jego pracownikom za zaufanie, którym obdarzyli mnie oraz cały zespół. Bez nich osiągnięcie końcowego sukcesu nie byłoby możliwe", powiedział.
W odniesieniu do samej konfrontacji z TAU, Navarro powiedział: "Byliśmy po prostu lepsi. Jednak TAU to wielki rywal i musieliśmy stoczyć z nimi cztery trudne pojedynki, by wygrać".
Juan Carlos Navarro podkreślił, że drużyna ma "potencjał" i spodziewa się, że w przyszłości ponownie osiągnie z nią sukcesy. "Do końca kontraktu pozostały mi cztery lata. Nie wiem, czy przedłużę umowę. To zależy od mojego zdrowia. Jednak jestem pewny, że tutaj chcę zakończyć moją karierę. Mam na swoich koncie pięć wygranych mistrzowskich tytułów, ale nadal chcę więcej i każdy kolejny cieszy mnie podobnie", powiedział.
Wychowanek Barcelony poinformował, że teraz chce "świętować" sukces. Powiedział również, że potrzebuje "odpoczynku". Jak będzie to robił? Jak zwykle. Wraz ze swoim przyjacielem Pau Gasolem. "On teraz wraca do domu. Mamy wiele przeżyć, będziemy się nimi dzielić. Obaj odnieśliśmy wspaniałe sukcesy. Będziemy mówić o wszystkim, co się wydarzyło", zakończył.
[źródło: Sport]
Wrócił z Memphis. Odmówił gry w NBA, ponieważ wolał pomóc swojej ukochanej drużynie w ponownym wejściu na szczyt. Udało się! Wychowanek Barcelony był bardzo zadowolony po wczorajszym spotkaniu i nie ukrywał tego podczas konferencji prasowej.
"Zasłużyliśmy na wygraną w lidze, ponieważ graliśmy równo przez cały sezon. W Final Four Euroligi zabrakło nam tylko punktu, żeby być w finale, ale myślę, że mimo tego niepowodzenia sezon był świetny. Czuję się spełniony dzięki wygranej w lidze. Chcę podziękować Xaviemu Pascualowi oraz jego pracownikom za zaufanie, którym obdarzyli mnie oraz cały zespół. Bez nich osiągnięcie końcowego sukcesu nie byłoby możliwe", powiedział.
W odniesieniu do samej konfrontacji z TAU, Navarro powiedział: "Byliśmy po prostu lepsi. Jednak TAU to wielki rywal i musieliśmy stoczyć z nimi cztery trudne pojedynki, by wygrać".
Juan Carlos Navarro podkreślił, że drużyna ma "potencjał" i spodziewa się, że w przyszłości ponownie osiągnie z nią sukcesy. "Do końca kontraktu pozostały mi cztery lata. Nie wiem, czy przedłużę umowę. To zależy od mojego zdrowia. Jednak jestem pewny, że tutaj chcę zakończyć moją karierę. Mam na swoich koncie pięć wygranych mistrzowskich tytułów, ale nadal chcę więcej i każdy kolejny cieszy mnie podobnie", powiedział.
Wychowanek Barcelony poinformował, że teraz chce "świętować" sukces. Powiedział również, że potrzebuje "odpoczynku". Jak będzie to robił? Jak zwykle. Wraz ze swoim przyjacielem Pau Gasolem. "On teraz wraca do domu. Mamy wiele przeżyć, będziemy się nimi dzielić. Obaj odnieśliśmy wspaniałe sukcesy. Będziemy mówić o wszystkim, co się wydarzyło", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)