Laporta: Dwa różne modele
W programie "Tu Diràs" emitowanym na antenie rozgłośni RAC-1, Joan Laporta porównał politykę transferową Barçy i Realu. "To dwa różne modele. My w Barcelonie bazujemy na wysiłku i pracy, podczas gdy inni na pilnej potrzebie wydania pieniędzy i podejmują ryzyko, aby stać się konkurencyjnymi", powiedział, dodając że Madryt "kupuje znanych piłkarzy i ciężko mu będzie połączyć te wszystkie nazwiska. My pozwalamy naszym graczom sięgać po nagrodę FIFA World Player, inni natomiast kupują jej laureatów".
"Ze swoimi pieniędzmi każdy robi to, co uważa za słuszne, ale ważne jest, aby nie iść w złym kierunku, zwłaszcza w czasach globalnego kryzysu ekonomicznego", stwierdził Laporta. Jest on zdania, że podczas gdy Real wydaje duże kwoty na zawodników, Barça musi zachować "spokój". Dodał, iż klub odpowiednio wzmocni zespół, aby zapewnić mu jeszcze wyższy poziom. "Niepokój jest w innym modelu funkcjonowania klubu, my będziemy działać spokojnie. Mamy doświadczenie, aby zmierzyć się z taką sytuacją i zaplanowaliśmy już kolejny sezon."
"Wzmocnimy pozycje, które tego wymagają, aby zapewnić drużynie motywację, by walczyła ona z takim nastawieniem, jak w tym sezonie. Nie będziemy jednak prowadzić działań, które mogą zaburzyć dynamikę rynku. Musimy zachować zdrowy rozsądek", kontynuował. Podobnie jak Xavier Sala i Martín, prezes Barçy też chciałby wiedzieć "skąd pochodzą pieniądze Madrytu".
Sprawa Victora
Laporta poruszył także kwestię negocjacji w sprawie przedłużenia kontraktu Victora Valdésa, twierdząc iż żądania agenta piłkarza wykraczają poza granice ustalone przez klub. "Nie wyobrażam sobie Valdésa grającego w innej koszulce, chcę by nadal bronił barw Barcelony", przyznał jednocześnie zaznaczając: "Chcę myśleć, że Victor zna propozycję swojego agenta i powiedział mu, żeby to na nowo przemyślał. Byliśmy zaskoczeni stanowiskiem Valdésa".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Ze swoimi pieniędzmi każdy robi to, co uważa za słuszne, ale ważne jest, aby nie iść w złym kierunku, zwłaszcza w czasach globalnego kryzysu ekonomicznego", stwierdził Laporta. Jest on zdania, że podczas gdy Real wydaje duże kwoty na zawodników, Barça musi zachować "spokój". Dodał, iż klub odpowiednio wzmocni zespół, aby zapewnić mu jeszcze wyższy poziom. "Niepokój jest w innym modelu funkcjonowania klubu, my będziemy działać spokojnie. Mamy doświadczenie, aby zmierzyć się z taką sytuacją i zaplanowaliśmy już kolejny sezon."
"Wzmocnimy pozycje, które tego wymagają, aby zapewnić drużynie motywację, by walczyła ona z takim nastawieniem, jak w tym sezonie. Nie będziemy jednak prowadzić działań, które mogą zaburzyć dynamikę rynku. Musimy zachować zdrowy rozsądek", kontynuował. Podobnie jak Xavier Sala i Martín, prezes Barçy też chciałby wiedzieć "skąd pochodzą pieniądze Madrytu".
Sprawa Victora
Laporta poruszył także kwestię negocjacji w sprawie przedłużenia kontraktu Victora Valdésa, twierdząc iż żądania agenta piłkarza wykraczają poza granice ustalone przez klub. "Nie wyobrażam sobie Valdésa grającego w innej koszulce, chcę by nadal bronił barw Barcelony", przyznał jednocześnie zaznaczając: "Chcę myśleć, że Victor zna propozycję swojego agenta i powiedział mu, żeby to na nowo przemyślał. Byliśmy zaskoczeni stanowiskiem Valdésa".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)