"Widzimy się w czwartek!"
Po koronacji mistrzostwa oraz wspólnej radości, Carles Puyol wziął do ręki mikrofon. Na samym początku podziękował kibicom za całoroczne wsparcie i wspaniały doping.
"Dziękujemy za wsparcie! Mamy już dwa tytuły, Puchar Króla i ligę, a co teraz...? Zdobędziemy Ligę Mistrzów! Jestem zaszczycony możliwością zobaczenia tak wielu szczęśliwych twarzy. Visca el Barca! Visca Catalunya", powiedział.
Stojący obok Pep Guardiola podobnie jak Puyol podziękował za wsparcie i zachęcił do oklaskiwania bohaterów.
"My już musimy iść spać, bo w środę gramy mecz", zażartował na początku Guardiola. "Jestem dumny, że mogę kierować tak wspaniałą drużyną. Chciałem pogratulować zawodnikom i powiedzieć im, że dziś świętują zdobycie dwóch tytułów. W środę damy z siebie wszystko. Jeżeli ktoś siedzi apeluję o to, by wstał. Zgotujcie im wielki aplauz. Oni na to zasługują!", powiedział.
Chwilę po tym do Guardioli podbiegł szalony Jose Manuel Pinto, który z resztą kolegów zaczął podrzucać trenera do góry.
Następnie do głosu doszedł Gerard Pique, który wziął mikrofon i ciepło podziękował wszystkim fanom.
Na całe gardło zaczął śpiewać znaną katalońską przyśpiewkę: "Boti, boti boti, madridista qui no boti". Potem podzielił się mikrofonem z Xavim, Busquetsem, Valdésem i Henrym, którzy także powiedzieli kilka słów.
Najbardziej entuzjastycznie przywitanym graczem przez kibiców był Andres Iniesta, który jak zwykle pozostał skromny i powiedział zaledwie kilka słów: "Visca el Barça, Visca Catalunya i Visca Fuentealbilla."
Dani Alves był jednym z zawodników będących w największej euforii. "La madre que os pario", wykrzykiwał, a następnie biegał po murawie Camp Nou śpiewając "¡Campeones, Campeones!".
Wszyscy gracze byli zgodni, co do jednej kwestii. Chcą ponownie zobaczyć rozradowanych kibiców Barçy w czwartek. Wszyscy wiedzą, że najbardziej prestiżowe rozgrywki w Europie są na wyciągnięcie ręki. Mówili zgodnie: "Widzimy się w czwartek!"
[źródło: Sport]
"Dziękujemy za wsparcie! Mamy już dwa tytuły, Puchar Króla i ligę, a co teraz...? Zdobędziemy Ligę Mistrzów! Jestem zaszczycony możliwością zobaczenia tak wielu szczęśliwych twarzy. Visca el Barca! Visca Catalunya", powiedział.
Stojący obok Pep Guardiola podobnie jak Puyol podziękował za wsparcie i zachęcił do oklaskiwania bohaterów.
"My już musimy iść spać, bo w środę gramy mecz", zażartował na początku Guardiola. "Jestem dumny, że mogę kierować tak wspaniałą drużyną. Chciałem pogratulować zawodnikom i powiedzieć im, że dziś świętują zdobycie dwóch tytułów. W środę damy z siebie wszystko. Jeżeli ktoś siedzi apeluję o to, by wstał. Zgotujcie im wielki aplauz. Oni na to zasługują!", powiedział.
Chwilę po tym do Guardioli podbiegł szalony Jose Manuel Pinto, który z resztą kolegów zaczął podrzucać trenera do góry.
Następnie do głosu doszedł Gerard Pique, który wziął mikrofon i ciepło podziękował wszystkim fanom.
Na całe gardło zaczął śpiewać znaną katalońską przyśpiewkę: "Boti, boti boti, madridista qui no boti". Potem podzielił się mikrofonem z Xavim, Busquetsem, Valdésem i Henrym, którzy także powiedzieli kilka słów.
Najbardziej entuzjastycznie przywitanym graczem przez kibiców był Andres Iniesta, który jak zwykle pozostał skromny i powiedział zaledwie kilka słów: "Visca el Barça, Visca Catalunya i Visca Fuentealbilla."
Dani Alves był jednym z zawodników będących w największej euforii. "La madre que os pario", wykrzykiwał, a następnie biegał po murawie Camp Nou śpiewając "¡Campeones, Campeones!".
Wszyscy gracze byli zgodni, co do jednej kwestii. Chcą ponownie zobaczyć rozradowanych kibiców Barçy w czwartek. Wszyscy wiedzą, że najbardziej prestiżowe rozgrywki w Europie są na wyciągnięcie ręki. Mówili zgodnie: "Widzimy się w czwartek!"
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (30)