Henry stał się wielki
Thierry Henry jest wielki. Nie ze względu na technikę, bramki, futbol, jaki prezentuje, lecz mentalność. Francuzowi w Barcelonie wielu krytyków przygotowywało już trumnę, sam piłkarz chylił się ku upadkowi. Powstał jednak jak Beatrix Kiddo (Panna Młoda) z Kill Billa i wrócił do żywych.
Thierry zmienił się, nauczył cieszyć się Barçą w pełnej rozciągłości. Racja, duża zasługa w tym Pepa Guardioli, ale to Henry gra na boisku. To nie ten sam napastnik z Arsenalu, lecz znalazł sposób, by dawać z siebie to, co ma najlepsze do zaoferowania i zająć pozycję trzeciego w El Tridente.
[źródło: Sport]
Thierry zmienił się, nauczył cieszyć się Barçą w pełnej rozciągłości. Racja, duża zasługa w tym Pepa Guardioli, ale to Henry gra na boisku. To nie ten sam napastnik z Arsenalu, lecz znalazł sposób, by dawać z siebie to, co ma najlepsze do zaoferowania i zająć pozycję trzeciego w El Tridente.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)