Oceny piłkarzy za mecz z Chelsea
Valdés - 7 - Pokazał klasę. Ultradefensywnie ustawiona Chelsea tylko raz potrafiła zagrozić jego bramce. Jednak interwencja, którą powstrzymał Drogbę była spektakularna. Być może ta obrona była na miarę awansu do finału Ligi Mistrzów.
Alves - 6 - Rozpoczął dość chaotycznie i długo nie mógł znaleźć partnera w polu karnym po wrzutkach, przez co liczne ofensywne wejścia skrzydłem nie wyglądały zbyt imponująco. Dał się sprowokować Maloudzie, z którym toczył zacięte pojedynki, niejednokrotnie jednak przekraczając przepisy. Kilka razy Francuz poradził sobie z Danim zbyt łatwo. Pod koniec meczu dwukrotnie wspaniale obsłużył podaniem partnerów ze skrzydła, ale strzały głową jego kolegów były niecelne. Dwa razy uderzał na bramkę Cecha, lecz bez powodzenia.
Márquez - 6 - Na początku spotkania grał jak profesor. Bezbłędnie radził sobie z Drogbą, którego odcinał zarówno od górnych piłek, jak i tych zagrywanych po ziemi. Nie wdawał się w walkę wręcz, lecz postawił na spryt i szybkość. Kilka razy dobrze przyspieszał grę długim podaniem. Niestety popełnił też katastrofalny błąd, po którym Chelsea miała najlepszą w meczu okazję do zdobycia bramki. Tuż po zmianie stron doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
Piqué - 7 - Pewny. Powoli przyzwyczaja na do swoich świetnych występów. Solidny w obronie. Wygrywał wiele pojedynków główkowych. Świetnie się ustawiał. Zaliczył kilka przechwytów. Brylował dokładnymi przerzutami, dobrze wyprowadzał piłkę spod własnego pola karnego.
Abidal - 7 - Doskonale radził sobie na swojej stronie, przez co ani jedna akcja Chelsea jego flanką nie stworzyła zagrożenia pod bramką Victora Valdésa. Aktywnie uczestniczył też w akcjach ofensywnych, aczkolwiek mimo odważnych wejść próżno było szukać dokładnych podań do partnerów w polu karnym, choć raz mocno przestraszył Cecha. Notował bardzo dużo przechwytów.
Xavi - 6 - Statyczny. Nie można zarzucić mu niedokładności. Nie notował praktycznie żadnych strat. Jednak w jego grze brakowało błysku, przyśpieszenia. Rozgrywał bez pomysłu. Najczęściej zagrywał piłkę "do najbliższego". Nie zagrał żadnej prostopadłej piłki do napastników.
Yaya Touré - 8 - Niezastąpiony. Wykonał ogromną pracę w środku pola. Jako jedyny podjął walkę fizyczną z angielskimi "gladiatorami". Był zawsze tam, gdzie był potrzebny. Rozbijał ataki rywala. Zaliczył mnóstwo przechwytów. Biegał, walczył, starał się rozgrywać piłkę.
Iniesta - 7 - Po raz kolejny jedynym sposobem rywali na zatrzymanie Andresa jest kopanie go po nogach. Widać było na jego twarzy frustracje spowodowaną tym faktem. Jednak nie przeszkodziło mu to w przeprowadzeniu kilku błyskotliwych akcji. Dryblował, dogrywał, strzelał. Pokazał swoją wielkość.
Messi - 5 - Poszukujący. Widocznym było, że przez cały mecz starał się zrobić coś wielkiego. Pierwszym sygnałem do tego była akcja, w której dostał piłkę z lewej strony i zamiast uderzać na bramkę Cecha uwikłał się w drybling. Później jego gra wyglądała dość podobnie. Nie miał problemów z kiwkami, natomiast nie wiązało się to ze zdobywaniem przestrzeni. Zagrania z akcji, jak i rzutów wolnych nie stwarzały okazji partnerom, a sam oddał dwa groźne strzały, które mogły zakończyć się bramkami (zwłaszcza wspaniały wolej po rzucie rożnym). Nie potrafił jednak przesądzić o losach meczu.
Eto'o - 6 - Najbardziej aktywny spośród napastników. Koledzy nie byli w stanie stworzyć mu dogodnej okazji bramkowej, przez co sam chętniej schodził na skrzydła i rozgrywał. Bardzo dobrze grał tyłem do bramki, co pozwalało mu "uruchamiać" partnerów wychodzących na skrzydła. Oddał dwa groźne strzały: w pierwszej połowie chybił zza pola karnego, a później ośmieszył dwukrotnie Alexa i założył siatkę Terry'emu, aczkolwiek piękny kilkudziesięciometrowy rajd zwieńczył jedynie strzałem w nogę Cecha.
Henry - 5 - Dobrze walczył o górne piłki z Ivanovicem, ale nie był w stanie wypracować kolegom okazji. Na samym początku meczu go ograł i Serb musiał ratować się faulem. Sam oddał dwa strzały na bramkę Cecha, które jednak okazały się za słabe, żeby pokonać bramkarza Chelsea. Grał swobodnie, ale bez lepszych pomysłów.
Rezerwowi:
Puyol - 6 - Zastąpił kontuzjowanego Márqueza. Ledwo wszedł na boisko, a już mógł wylądować w szatni pod prysznicem. Bardzo podenerwowany, niespokojny. Dobrze interwencje przeplatał złymi. Złapał żółtą kartkę i tym samym osłabił zespół przed rewanżem w Londynie.
Hleb - 4 - Miał świetną okazję na strzelenie gola, ale najpierw trafił w bramkarza uderzając z narożnika pola karnego, a dobitka z bardzo ostrego kąta (choć aż prosiło się o podanie) trafiła w boczną siatkę po zewnętrznej stronie siatki.
Krkić - 4 - Wszedł na boisko krótko przed końcem spotkania. Mógł zostać bohaterem, ale zawiódł. Zapamiętaliśmy go z niecelnego strzału głową w doliczonym czasie gry. Poza tym bezbarwny i niewidoczny.
Alves - 6 - Rozpoczął dość chaotycznie i długo nie mógł znaleźć partnera w polu karnym po wrzutkach, przez co liczne ofensywne wejścia skrzydłem nie wyglądały zbyt imponująco. Dał się sprowokować Maloudzie, z którym toczył zacięte pojedynki, niejednokrotnie jednak przekraczając przepisy. Kilka razy Francuz poradził sobie z Danim zbyt łatwo. Pod koniec meczu dwukrotnie wspaniale obsłużył podaniem partnerów ze skrzydła, ale strzały głową jego kolegów były niecelne. Dwa razy uderzał na bramkę Cecha, lecz bez powodzenia.
Márquez - 6 - Na początku spotkania grał jak profesor. Bezbłędnie radził sobie z Drogbą, którego odcinał zarówno od górnych piłek, jak i tych zagrywanych po ziemi. Nie wdawał się w walkę wręcz, lecz postawił na spryt i szybkość. Kilka razy dobrze przyspieszał grę długim podaniem. Niestety popełnił też katastrofalny błąd, po którym Chelsea miała najlepszą w meczu okazję do zdobycia bramki. Tuż po zmianie stron doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
Piqué - 7 - Pewny. Powoli przyzwyczaja na do swoich świetnych występów. Solidny w obronie. Wygrywał wiele pojedynków główkowych. Świetnie się ustawiał. Zaliczył kilka przechwytów. Brylował dokładnymi przerzutami, dobrze wyprowadzał piłkę spod własnego pola karnego.
Abidal - 7 - Doskonale radził sobie na swojej stronie, przez co ani jedna akcja Chelsea jego flanką nie stworzyła zagrożenia pod bramką Victora Valdésa. Aktywnie uczestniczył też w akcjach ofensywnych, aczkolwiek mimo odważnych wejść próżno było szukać dokładnych podań do partnerów w polu karnym, choć raz mocno przestraszył Cecha. Notował bardzo dużo przechwytów.
Xavi - 6 - Statyczny. Nie można zarzucić mu niedokładności. Nie notował praktycznie żadnych strat. Jednak w jego grze brakowało błysku, przyśpieszenia. Rozgrywał bez pomysłu. Najczęściej zagrywał piłkę "do najbliższego". Nie zagrał żadnej prostopadłej piłki do napastników.
Yaya Touré - 8 - Niezastąpiony. Wykonał ogromną pracę w środku pola. Jako jedyny podjął walkę fizyczną z angielskimi "gladiatorami". Był zawsze tam, gdzie był potrzebny. Rozbijał ataki rywala. Zaliczył mnóstwo przechwytów. Biegał, walczył, starał się rozgrywać piłkę.
Iniesta - 7 - Po raz kolejny jedynym sposobem rywali na zatrzymanie Andresa jest kopanie go po nogach. Widać było na jego twarzy frustracje spowodowaną tym faktem. Jednak nie przeszkodziło mu to w przeprowadzeniu kilku błyskotliwych akcji. Dryblował, dogrywał, strzelał. Pokazał swoją wielkość.
Messi - 5 - Poszukujący. Widocznym było, że przez cały mecz starał się zrobić coś wielkiego. Pierwszym sygnałem do tego była akcja, w której dostał piłkę z lewej strony i zamiast uderzać na bramkę Cecha uwikłał się w drybling. Później jego gra wyglądała dość podobnie. Nie miał problemów z kiwkami, natomiast nie wiązało się to ze zdobywaniem przestrzeni. Zagrania z akcji, jak i rzutów wolnych nie stwarzały okazji partnerom, a sam oddał dwa groźne strzały, które mogły zakończyć się bramkami (zwłaszcza wspaniały wolej po rzucie rożnym). Nie potrafił jednak przesądzić o losach meczu.
Eto'o - 6 - Najbardziej aktywny spośród napastników. Koledzy nie byli w stanie stworzyć mu dogodnej okazji bramkowej, przez co sam chętniej schodził na skrzydła i rozgrywał. Bardzo dobrze grał tyłem do bramki, co pozwalało mu "uruchamiać" partnerów wychodzących na skrzydła. Oddał dwa groźne strzały: w pierwszej połowie chybił zza pola karnego, a później ośmieszył dwukrotnie Alexa i założył siatkę Terry'emu, aczkolwiek piękny kilkudziesięciometrowy rajd zwieńczył jedynie strzałem w nogę Cecha.
Henry - 5 - Dobrze walczył o górne piłki z Ivanovicem, ale nie był w stanie wypracować kolegom okazji. Na samym początku meczu go ograł i Serb musiał ratować się faulem. Sam oddał dwa strzały na bramkę Cecha, które jednak okazały się za słabe, żeby pokonać bramkarza Chelsea. Grał swobodnie, ale bez lepszych pomysłów.
Rezerwowi:
Puyol - 6 - Zastąpił kontuzjowanego Márqueza. Ledwo wszedł na boisko, a już mógł wylądować w szatni pod prysznicem. Bardzo podenerwowany, niespokojny. Dobrze interwencje przeplatał złymi. Złapał żółtą kartkę i tym samym osłabił zespół przed rewanżem w Londynie.
Hleb - 4 - Miał świetną okazję na strzelenie gola, ale najpierw trafił w bramkarza uderzając z narożnika pola karnego, a dobitka z bardzo ostrego kąta (choć aż prosiło się o podanie) trafiła w boczną siatkę po zewnętrznej stronie siatki.
Krkić - 4 - Wszedł na boisko krótko przed końcem spotkania. Mógł zostać bohaterem, ale zawiódł. Zapamiętaliśmy go z niecelnego strzału głową w doliczonym czasie gry. Poza tym bezbarwny i niewidoczny.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (42)