Zapowiada się sezon marzeń
Ta drużyna budzi respekt. Imponująca wygrana nad Bayernem Monachium wywołała w całej Europie falę podziwu dla Katalończyków. Cztery spotkania dzielą ich od zwycięstwa w Champions League, dziewięć od mistrzostwa Hiszpanii i zaledwie jedno od tryumfu w Copa Del Rey. Razem czternaście meczów - tyle jeszcze odgradza ekipę z Camp Nou od glorii i chwały.
Barcelona, oprócz tego, że wygrywa na razie wszystko co się da, robi to w niesamowity sposób. Piękny, ofensywny styl, podnoszący futbol do rangi sztuki, przynosi radość wszystkim miłośnikom dobrej piłki.
Puchar Króla
Katalończycy weszli do finału Copa del Rey nie doznając żadnej porażki i tylko dwa razy remisując (z Espanyolem i Mallorcą). Niebywałą siłę formacji ataku uzupełnia solidna defensywa. Barcelona w ośmiu meczach Pucharu Króla straciła tylko 5 bramek. Metoda rotacji stosowana przez Guardiolę dowiodła, że Barça ma skład wystarczający na grę w kilku rozgrywkach na raz. W meczach Pucharu Króla Pinto okazał się wartościowym zmiennikiem dla Valdésa, Bojan dobrze radzi sobie zastępując w środku ataku Samuela Eto'o. Młody napastnik w tych spotkaniach strzelił już 4 gole.
Champions League
Liga Mistrzów jest oczkiem w głowie wszystkich Cules. Pomijając przegrany mecz o pietruszkę z Szachtarem i remis z Basel, Barça dyktowała warunki w Grupie C, zdobywając aż 18 bramek w tej fazie rozgrywek. W 1/8, po remisie w Lyonie, Blaugrana urządziła prawdziwą strzelaninę na Camp Nou i odprawiła Olympique z kwitkiem. Leo Messi z 8 golami na koncie prowadzi w klasyfikacji strzelców tego elitarnego turnieju. Ostatnie zwycięstwo z Bayernem potwierdza tylko, że drużyna ta aspiruje do miana najlepszej jedenastki w Europie.
La Liga
Lutowe załamanie formy FC Barcelony, w wyniku czego przewaga nad drugim w tabeli Realem Madryt stopniała do 6 punktów, jest już tylko wspomnieniem. Bilans potyczek ligowych jest imponujący: w 23 zwycięskich meczach Barça strzeliła 85 goli (o 22 więcej niż wicelider) i straciła zaledwie 24. To sprawia, że Duma Katalonii, statystycznie, posiada najbardziej bramkostrzelny atak i najszczelniejszą obronę w lidze hiszpańskiej. Samuel Eto'o, z 26 bramkami na koncie jest już bliski tytułu Pichichi. Messi, który strzelił 19 goli walczy o drugie miejsce w tej klasyfikacji. Na chwilę obecną traci jedno trafienie do Diego Forlana i dwa do Davida Villi. Z kolei Victor Valdés ma średnią 0,83 puszczonej bramki na mecz, co czyni go najpoważniejszym kandydatem do nagrody Trofeo Zamora.
Skład
Po swoim przyjściu Guardiola umocnił jeszcze politykę klubu dotyczącą stawiania na wychowanków. Przed sezonem wytypował trzech kandydatów do pierwszego składu Dumy Katalonii. Byli to Pedro, Victor Sanchez i Busquets. Bezapelacyjnym zwycięzcą w wyścigu o miejsce w składzie okazał się ten ostatni. Sergio rozegrał w tym sezonie już 2472 minuty. W porównaniu z tym rezultatem słabo wypadły wyniki Sancheza i Pedro; obydwaj piłkarze zgromadzili odpowiednio 554 i 355 minut na boisku. Do Barcelony powrócił Pique, który powoli staje się filarem defensywy. Poza tym trzon drużyny stanowią zawodnicy będący "produktem" La Masia: Valdés, Puyol, Xavi, Iniesta, czy też, rokujący wielkie nadzieje na przyszłość, Bojan Krkic.
Gwiazdy
W tym sezonie najlepsi piłkarze Dumy Katalonii zanotowali niebywały wzrost dyspozycji. Messi gra fenomenalnie, a przecież wciąż się rozwija i z meczu na mecz jego talent zdaje się dojrzewać. Eto'o imponuje ilością zdobywanych goli, Iniesta i Xavi powoli stają się profesorami środka pola. Ale chyba nic nie dorówna gwałtownej eksplozji formy Thierry'ego Henry. Po zakończeniu poprzedniego sezonu wydawało się, ze jego gwiazda już dogasa, tymczasem obecnie strzela gola za golem i potwierdza, iż świetnie zadomowił się na lewej flance Dumy Katalonii.
Kontuzje
Najdotkliwsza z piłkarskich plag szczęśliwie omija Katalonię szerokim łukiem. Z poważniejszych urazów należy wymienić tylko te, których nabawili się Abidal oraz Milito. Poza tym, pomijając kilka niedługich przerw w grze Andresa Iniesty oraz Puyola, FC Barcelona jest w tym sezonie wolna od absencji najlepszych piłkarzy.
Wszystko to sprawiło, że Guardiola jest niespodziewanie blisko historycznego wyczynu zdobycia potrójnej korony. Jedynym rywalem, jaki może zagrozić Blaugranie w osiągnięciu tego celu wydaje się teraz Manchester United. Czy Barcelonie uda się sięgnąć najwyższe laury, przekonamy się już za około półtora miesiąca.
[źródło: Marca]
Barcelona, oprócz tego, że wygrywa na razie wszystko co się da, robi to w niesamowity sposób. Piękny, ofensywny styl, podnoszący futbol do rangi sztuki, przynosi radość wszystkim miłośnikom dobrej piłki.
Puchar Króla
Katalończycy weszli do finału Copa del Rey nie doznając żadnej porażki i tylko dwa razy remisując (z Espanyolem i Mallorcą). Niebywałą siłę formacji ataku uzupełnia solidna defensywa. Barcelona w ośmiu meczach Pucharu Króla straciła tylko 5 bramek. Metoda rotacji stosowana przez Guardiolę dowiodła, że Barça ma skład wystarczający na grę w kilku rozgrywkach na raz. W meczach Pucharu Króla Pinto okazał się wartościowym zmiennikiem dla Valdésa, Bojan dobrze radzi sobie zastępując w środku ataku Samuela Eto'o. Młody napastnik w tych spotkaniach strzelił już 4 gole.
Champions League
Liga Mistrzów jest oczkiem w głowie wszystkich Cules. Pomijając przegrany mecz o pietruszkę z Szachtarem i remis z Basel, Barça dyktowała warunki w Grupie C, zdobywając aż 18 bramek w tej fazie rozgrywek. W 1/8, po remisie w Lyonie, Blaugrana urządziła prawdziwą strzelaninę na Camp Nou i odprawiła Olympique z kwitkiem. Leo Messi z 8 golami na koncie prowadzi w klasyfikacji strzelców tego elitarnego turnieju. Ostatnie zwycięstwo z Bayernem potwierdza tylko, że drużyna ta aspiruje do miana najlepszej jedenastki w Europie.
La Liga
Lutowe załamanie formy FC Barcelony, w wyniku czego przewaga nad drugim w tabeli Realem Madryt stopniała do 6 punktów, jest już tylko wspomnieniem. Bilans potyczek ligowych jest imponujący: w 23 zwycięskich meczach Barça strzeliła 85 goli (o 22 więcej niż wicelider) i straciła zaledwie 24. To sprawia, że Duma Katalonii, statystycznie, posiada najbardziej bramkostrzelny atak i najszczelniejszą obronę w lidze hiszpańskiej. Samuel Eto'o, z 26 bramkami na koncie jest już bliski tytułu Pichichi. Messi, który strzelił 19 goli walczy o drugie miejsce w tej klasyfikacji. Na chwilę obecną traci jedno trafienie do Diego Forlana i dwa do Davida Villi. Z kolei Victor Valdés ma średnią 0,83 puszczonej bramki na mecz, co czyni go najpoważniejszym kandydatem do nagrody Trofeo Zamora.
Skład
Po swoim przyjściu Guardiola umocnił jeszcze politykę klubu dotyczącą stawiania na wychowanków. Przed sezonem wytypował trzech kandydatów do pierwszego składu Dumy Katalonii. Byli to Pedro, Victor Sanchez i Busquets. Bezapelacyjnym zwycięzcą w wyścigu o miejsce w składzie okazał się ten ostatni. Sergio rozegrał w tym sezonie już 2472 minuty. W porównaniu z tym rezultatem słabo wypadły wyniki Sancheza i Pedro; obydwaj piłkarze zgromadzili odpowiednio 554 i 355 minut na boisku. Do Barcelony powrócił Pique, który powoli staje się filarem defensywy. Poza tym trzon drużyny stanowią zawodnicy będący "produktem" La Masia: Valdés, Puyol, Xavi, Iniesta, czy też, rokujący wielkie nadzieje na przyszłość, Bojan Krkic.
Gwiazdy
W tym sezonie najlepsi piłkarze Dumy Katalonii zanotowali niebywały wzrost dyspozycji. Messi gra fenomenalnie, a przecież wciąż się rozwija i z meczu na mecz jego talent zdaje się dojrzewać. Eto'o imponuje ilością zdobywanych goli, Iniesta i Xavi powoli stają się profesorami środka pola. Ale chyba nic nie dorówna gwałtownej eksplozji formy Thierry'ego Henry. Po zakończeniu poprzedniego sezonu wydawało się, ze jego gwiazda już dogasa, tymczasem obecnie strzela gola za golem i potwierdza, iż świetnie zadomowił się na lewej flance Dumy Katalonii.
Kontuzje
Najdotkliwsza z piłkarskich plag szczęśliwie omija Katalonię szerokim łukiem. Z poważniejszych urazów należy wymienić tylko te, których nabawili się Abidal oraz Milito. Poza tym, pomijając kilka niedługich przerw w grze Andresa Iniesty oraz Puyola, FC Barcelona jest w tym sezonie wolna od absencji najlepszych piłkarzy.
Wszystko to sprawiło, że Guardiola jest niespodziewanie blisko historycznego wyczynu zdobycia potrójnej korony. Jedynym rywalem, jaki może zagrozić Blaugranie w osiągnięciu tego celu wydaje się teraz Manchester United. Czy Barcelonie uda się sięgnąć najwyższe laury, przekonamy się już za około półtora miesiąca.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)