Widmo tytułów z sezonu 2005/06?

Choder

3 marca 2009, 09:35

22 komentarze
Ostatni raz kiedy Barcelony jako lider przegrała dwa spotkania z rzędu, miał miejsce w sezonie 2005/06. Zespół w tym samym sezonie wygrał zarówno na krajowym podwórku, jak i Ligę Mistrzów.

Dwie kolejne przegrane Barcelony w roli lidera rozgrywek miały miejsce w sezonie 2005/06. Wtedy to podopieczni Franka Rijkaarda passę zwycięstw kontynuowali, aż do spotkania z Atletico Madryt i Valencią.

Niespodziewany zastój

W 2006 roku, 5 lutego, Barcelona po serii czternastu kolejnych zwycięstw miała na swoim koncie 52 punkty. Jej przewaga nad drugą w tabeli Valencią wynosiła dwanaście punktów, a nad trzecim Realem Madryt trzynaście. Jednakże porażki z Atletico (1:3) i z Valencią na Mestalla (0:1) oznaczały, że przewaga punktowa stopniała o sześć oczek w zaledwie dwa tygodnie.

Legendarny koniec

FC Barcelona powróciła jednak na właściwe "tory" i wygrała z Betisem (5:1), Saragossą (2:0) i Deportivo (3:2), prezentując wspaniałą formę i zapewniając sobie tytuł mistrzowski na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. Barça skończyła rozgrywki z dorobkiem 82 punktów, mając o dwanaście więcej od Realu i czternaście od Valencii.

Ponadto, zawodnicy Rijkaarda nadal liczyli się w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W drodze do finału pokonali Chelsea, Benficę i Milan, a w tym najważniejszym pojedynku rozegranym w Paryżu pokonali Arsenal Londyn i po raz drugi w historii klubu sięgnęli po to trofeum.

Różnice w Pucharze Króla

W przeciwieństwie do sezonu 2005/06, gdzie w Copa del Rey, Real Saragossa w ćwierćfinale tych rozgrywek wyeliminował Barcelonę, tak teraz, drużyna z Camp Nou nadal liczy się w walce o puchar. W środę, podopieczni Pepa Guardioli rozegrają rewanżowe spotkanie półfinałowe z Mallorcą na ONO Estadi.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze