Najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Drużyna, która się nie poddaje
Przy stanie 2:1 dla Osasuny, kiedy do końca meczu pozostał kwadrans, wiele zespołów nie potrafiłoby w odpowiedni sposób zareagować i przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Jednak podopieczni Guardioli pokazali, że potrafią wygrywać z charakterem, walcząc do końca w każdych warunkach. Ta drużyna nigdy się nie podda.
Najgorsze: Przekomarzanie się Pandianiego
Przez wiele lat mogliśmy podziwiać jego kunszt strzelecki. Jednak wczoraj nie zachował się jak na doświadczonego piłkarza przystało. Faulując, często brutalnie kilku Barcelonistów, otrzymał zaledwie żółtą kartkę (za zbyt żywiołową dyskusję, nie za faul), a i tak miał o to pretensje do wszystkich, łącznie z sędzią Texeirą Vitienesem, który tego wieczoru chyba bał się sięgnąć po czerwony kartonik.
[źródło: Sport]
Przy stanie 2:1 dla Osasuny, kiedy do końca meczu pozostał kwadrans, wiele zespołów nie potrafiłoby w odpowiedni sposób zareagować i przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Jednak podopieczni Guardioli pokazali, że potrafią wygrywać z charakterem, walcząc do końca w każdych warunkach. Ta drużyna nigdy się nie podda.
Najgorsze: Przekomarzanie się Pandianiego
Przez wiele lat mogliśmy podziwiać jego kunszt strzelecki. Jednak wczoraj nie zachował się jak na doświadczonego piłkarza przystało. Faulując, często brutalnie kilku Barcelonistów, otrzymał zaledwie żółtą kartkę (za zbyt żywiołową dyskusję, nie za faul), a i tak miał o to pretensje do wszystkich, łącznie z sędzią Texeirą Vitienesem, który tego wieczoru chyba bał się sięgnąć po czerwony kartonik.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)